No tak, jak czegoś Polacy nie chcą słuchać to trzeba ich zmusić hehehe.. Jakie to szczęście, że jest internet i są radia online - polecam http://www.shoutcast.com/ - muzyki do wyboru do koloru, co kto lubi. Już dawno olałem wszelkie RMF Maxx, Radio Bzdet, czy inne badziewia hehe (przynajmniej jeśli chodzi o muzykę)
jaka znowu agencja? autorem ustawy jest Minister Kultury, który podlega bezpośrednio premierowi. To chyba jasne jak słońce. Niech ktoś mi jeszcze powie obecny rząd tworzy partia liberałów....
Sprawdź skład KRRiT, toz to same pisiaki są...
W radiu słychać tylko taką muzykę jaką chcą wypromować wielcy producenci, leci na okrągło żeby wbić się w mózg i prędzej czy później stać się akceptowalną lub lepiej pożądaną przez słuchacza. Trudno się dziwić, że nasi też chcą nieco kasy z tego biznesu zostawić w kraju.
Ciekawe kto u nas słyszał o kapeli Skalpel z Wrocławia a to jest chyba najbardziej znany polski zespół na zachodzie.
dla ciekawskich link (nie sugerować się słowem "techno" :D ):
http://techn(...)c-guide/
Polecam ten fragment artykułu: "Do tej pory rozgłośnie wykorzystywały lukę w art. 15 ustawy o radiofonii i telewizji, która nakazuje, aby jedna trzecia wszystkich odtwarzanych utworów była polska".
No i dobrze, że się za nich wezmą. Po pierwsze omijanie prawa to nie jest ładny pomysł, a po drugie do licha u nas też jest jakaś muzyka. Nie mam ochoty siedzieć po nocy żeby móc posłuchać czegokolwiek po polsku, tylko dlatego że rozgłośnia podpisała jakąś umowę z producentem z zachodu i teraz nachalnie i wbrew prawu katuje mnie kolejną wyprodukowaną taśmowo, anglojęzyczną, jednosezonową "supergwiazdą"...
Widze ze niebardzo wiesz co znaczy slowo podlegac. To ze ty podlegasz prezydentowi nie znaczy ze jesli ukradniesz sasiadowi swinie to trzeba od razu oskarzac prezydenta. Podleganie nie oznacza braku samokontroli dlatego przestan pieprzyc i zajmij sie CZYTANIEM ustaw.
Ano to że jakoś przez te wszystkie lata (o których piszesz) nic im się wskórać nie udało. Dopiero teraz osiągnęli pełny sukces.
Natomiast ustawy zacznę czytać gdy spełnione zostaną dwa proste warunki:
1. Zaczną być pisane zrozumiale i jednoznacznie a nie "językiem" prawników (też ciekawy wynalazek)
2. Zaczną być w Polsce realizowane i przestrzegane.
and:
nie bądź taki cwany, niedługo wejdzie kolejna ustawa, która zabroni w ogóle słuchać zagranicznej muzyki gdziekolwiek :-P, że nie wspomnę o tym, że nie będzie można nagrywać również z radia ani ściągać nic, zresztą to już jest zabronione, bo trzeba biegać do sklepu i kupować "legalne" płyty, z pięknymi książeczkami za piękne ceny rzędu 59,99 zł za sztukę. Debilny marketing i żądza pieniądza.
Dlaczego kiedyś, daaaawno temu, w Trójce radiowej, pan prowadzący (pewnie to był Niedźwiecki) ostrzegał: "uwaga - proszę włożyć taśmę do magnetofonu, przygotować przycisk nagrywania, bo za chwilę puszczamy...". A dlaczego dzisiaj jest odwrotnie? To znaczy coś w stylu: prosimy o nie nagrywanie tego, co puszczamy, tylko jeśli podoba się muzyka to biegniemy do sklepu i kupujemy płytę? DLACZEGO do cholery?!!! Czyli, że kiedyś kopiowanie muzyki było legalne i nawet polecane, a dziś to straszne przestępstwo (szczególnie rozpowszechnianie). Ha ha śmiech na sali.
Obecnie w syfiastych rozgłośniach radiowych typu Radio bZdet czy RMF (Reklama-Miernota-Farmazony) promuje się wyłącznie muzykę, która ma wbić się w ucho i zmusić słuchaczy do biegnięcia do sklepu i zakupu płyty, od czego pewnie radyjko ma niezłe prowizje - ot i cała tajemnica Poliszynela (tak jak pisał jojo).


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.