Czasem mnie zastanawia czemu właśnie przy tego typu projektach jest tyle osób zaangażowanych z Polski. Kilka lat temu z SETI było podobnie, obliczenia rozproszone BOINC, projekty astronomiczne dla młodzieży etc. Nie jesteśmy przecież jakąś potęgą informatyczną, łączą internetowe też żadna klasa światowa, w domach sprzęt też nie za mocarny. A jednak lubimy sobie przy tym posiedzieć i się poudzielać. To jeden z tych aspektów polskiego netu który lubię.

Moim zdaniem Galaxy Zoo to jedno z lepszych zastosowań dla Internetu :-)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.