I to jest sendo tematu:
"Jeśli ktoś korzystał z sieci zabezpieczonej, to Google z pewnością nie naruszyła jego prywatności. Jeśli jednak ktoś korzystał z sieci niezabezpieczonej w momencie, gdy obok przejeżdżał pojazd Google, to dane o wrażliwym charakterze mogły zostać zarejestrowane."
Jeśli ktoś jest tak skrajnie głupi, że ma nieszyfrowaną sieć WiFi, to powinien mieć pretensje do siebie, a nie do Google!
Ile razy można mówić/pisać itd. o podstawach bezpieczeństwa WiFi?? Jeśli jakiś kretyn nic z tego nie rozumie, to powinien sadzić buraki a nie bawić się zabawkami, o których nie ma zielonego pojęcia.
Brawo Google! Może wreszcie część przygłupów zainteresuje się tym, po co jest to całe WPA2 w routerze!
Nie popadajmy w paranoję, podsłuchiwanie czy korzystanie z czyjejś sieci Wi-Fi jest karalne. Mam prawo mieć niezabezpieczoną sieć i nikt nie ma prawa mnie podsłuchiwać, ani z niej korzystać.
~Tomek gadasz bzdury, jeśli masz niezabezpieczoną sieć WiFi to sam jesteś sobie winien, niezabezpieczona sieć jest jak hotspot, dodatkowo z punktu widzenia prawa nie dochodzi do jego naruszenia, gdyż nie ma przełamania zabezpieczeń.

Jaaasne. Teraz gdy się wydało że google szpieguje nas mocniej niż nam się wydaje, nagle tłumaczy się że niechcący :) Czy nadal zamierzasz korzystać z usług ich wyszukiwarki?

Podzielam zdanie że niezabezpieczony ktoś, sam jest sobie winny.
Oczywiście nie zmienia to faktu że, wykorzystywanie tego zbyt "fajnym" nie jest.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.