
No to macie ten rozwój technologiczny. Sami sobie zaciskamy pętlę na szyję.
Jaką pętlę? Następny panikarz. Wracaj najlepiej do kamienia łupanego.
A pokaz świetny, warto by zamknąć permanentnie tą furtkę a nie łatać w przyszłości dziury. Najlepiej, żeby nie było opcji grzebania w oprogramowaniu i jakiejkolwiek ingerencji. Producent musiałby dostarczyć i zamontować nową kostkę pamięci, żeby coś zmienić.
Nadal nie da się tego zrobić bezprzewodowo więc problem nie wielki. Choć z drugiej strony wystarczy komuś podłączyć niewielkie urządzenie do złącza diagnostycznego i jazda. Przecież nie sprawdzamy codziennie czy nic tam nie ma, ba, większość kierowców nie wie gdzie takie złącze jest :)
~ccc - to wcale nie jest przyszłość. Większość producentów wydaje do nowych modeli update oprogramowania, niektórzy nawet co roku. Wgrywa się go podczas przeglądu bezpłatnie o ile auto jest na gwarancji.
Jest jednak w tym pewna nieścisłość. Autor pisze, że naukowcy uniemożliwili użycie hamulca. Nie jest to jednak możliwe. Hamulce muszą mieć możliwość fizycznego działania nawet w momencie całkowitego szaleństwa elektroniki. Owszem, można zaszaleć za pomocą pompy ABS i zmniejszyć siłę hamowania, jednak hamulce będą działać w jakimś stopniu. Gdyby było inaczej nie otrzymałyby homologacji. To jest też powód dlaczego systemy brake-by-wire się nie spopularyzowały (bo musiały i tak być duplikowane przez układ hydrauliczny).
Oczywiście, jeśli mamy samochód z automatyczną skrzynią biegów i elektroniczną przepustnicą (z systemem drive-by-wire) możemy wprowadzić silnik na pełne obroty, a hamulce za pomocą ABS zneutralizować. To się właśnie działo w toyotach w stanach choć nie tylko, amerykanie nie przyznali tego głośno ale sprawa dotyczyła wielu rodzimych marek także. Jednak samo wyłączenie hamulców nie jest możliwe.
Nadchodzi era hakowania samochodów... [car hacking] Temat cały czas się rozwija... http://www.hcsl.(...)car.html
Niestety nie masz tak całkiem racji. Ponieważ teraz wszystko sterowane jest cyfrowo, więc można zupełnie bez problemu włamać się do komputera w samochodzie podłączając laptopa do kierunkowskazu. Nowoczesne samochody właśnie tak "bezinwazyjnie" są kradzione.
Mnie to ani trochę nie martwi, bo nie mam nowoczesnego samochodu i nigdy go posiadać nie zamierzam. :)
Niestety to TY sie mylisz. Z tym podlaczaniem do kierunkowskazu z tylu to calkiem inna bajka. Po zwarciu w kierunku siada nam alarm w samochodzie a nie otrzymujemy dostep do kontroli pojazdu. Nie wiem z kad wziales bajke z laptopem w kierunku bo nic takeigo sie nie dzieje.
Niedawno czytałem o przygodach pewnego właściciela Renault Megane lub Laguna - dokładnie nie pamiętam. W samochodzie zawiesił się komputer i samochód ciągle przyspieszał. Jedyne co działało to kierownica i hamulec. Skończyło się na spaleniu klocków hamulcowych i lądowaniu przy prawie 100 km/h w polu.
@Jotgie Istnieją samochody z komputerem podpiętym do sieci i wcale nie są to pojedyncze przypadki. Dotyczy to większości samochodów firmowych, niemal wszystkich nowszych ciężarówek, dużej części nowych maszyn budowlanych itd,
Taki pojazd nie tylko przekazuje pełne informacje o parametrach pracy, lokalizacji, poziomie paliwa, przewożonym ładunku lub ilości pasażerów ale także istnieje możliwość zdalnej blokady takiego samochodu.
Część firm korzysta z okrojonego oprogramowania, które umożliwia np. tylko lokalizację, jednak to nie świadczy o tym, że doświadczony haker nie może odblokować ukrytych opcji lub przejąć kontrolę nad komputerem samochodu.
Przykro mi ale jesteś nie na bieżąco. Kiedyś i owszem można było wyłączyć alarm robiąc zwarcie w kierunkowskazach, ale w najnowszych modelach wszelkie oświetlenie w aucie sterowane jest cyfrowo bezpośrednio przez komputer. Komputer i podaje napięcie (i to wcale nie stałe), i sprawdza czy żarówka świeci, i reguluje na bieżąco liczbę mignięć, potrafi też dostosowywać siłę świecenia do oświetlenia na dworze. W efekcie nie ma jak kiedyś połączenia wyłącznik=>przerywacz=>żarówka, tylko do wszystkiego prowadzą cyfrowe magistrale i można się do nich podpiąć w dowolnym miejscu. Do kierunkowskazu oczywiście najwygodniej ale tak naprawdę może to być każdy w zasadzie odbiornik prądu.
Zeby wlamac sie do komputera pokladowego samochody musisz podpiac sie bezposrednio do szyny transmisji danych. Czyli krotko mowiac komputeerk serwisowy. Zadnym kierunkowskazem tego nie zrobisz a ty dalej sie klocisz ^^. Na filmach sie naogladales i teraz powtarzasz...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.