Znowu ktoś z onetu zabłądził... Jakoś ostatnio więcej takich. Ciekawe dlaczego?
To, że nie wyszło ma swoje przyczyny, które trzeba wyjaśnić. Nie znasz ich więc nie oceniaj pochopnie. Myślę, że to może się udać jeśli skoryguje się błędy popełnione w przeszłości.
Henry, masz rację. Jako stary internauta nigdy nie zarabiam ani nie wydaję pieniędzy w internecie - bo internet nie służy do tego.
Dzięki temu przez ostatnie kilkanaście lat nikt mnie naciągnąć ani oszukać nie zdołał.
Polecam to samo innym, młodszym i mniej wtajemniczonym internautom.
Pieniądz nie jest virtualny!
Korzystam często z ofert sklepów wysyłkowych, zamawiam ich katalogi.
Różni je od internetu, choć ceny też są tam niższe to że żaden z nich nie żąda ode mnie przedpłaty cyli de facto kredytowania swego towaru z mojej kieszeni.
Płacę jak mi wygodnie ale dopiero przy fizycznym odbiorze zamówionej rzeczy.
Tym samym oszustwa typu tego wyżej mi nie grożą - jeśli sklep nie wyśle towaru - nie otrzyma ode mnie ani grosza.
Śmieszne rzeczy piszesz "internauta".
1. Sklep internetowy nie może "żądać" przedpłaty, bo to niezgodne z prawem - przedpłata może być jedną z opcji. Możesz zatem tak samo płacić przy odbiorze. Sytuacja jest więc taka sama jak w tradycyjnych sklepach wysyłkowych. Co za różnica czy katalog masz papierowy czy na monitorze?
2. Jak dostajesz paczkę, musisz najpierw zapłacić pobranie, a potem możesz ją rozpakować, zatem możesz znaleźć w środku przysłowiową cegłę. Dotyczy to i sklepów internetowych, jak i papierowo-katalogowych.
3. Najbardziej mnie rozbawiło stwierdzenie, że internet "nie służy do zarabiania". Prawdę mówiąc książki też nie powstały w tym celu, zatem papierowe katalogi sklepów wysyłkowych również powinieneś w swoim konserwatyźmie (a raczej zacofaniu) odrzucić :)
Moje rzekome "zacofanie" owocuje np. tum że ulubione.pl nie są mi nic winne :)
Pozatym ufam ale tylko firmom typu Amazon - których na polski rynek nie wpuszczaja łyse przekrety, spekulanci walutą i złodzieje z "Allegro", którzy na "aukcjach" zrabiaj na drugi, wińsko i BMW :)
mi przekręty nie grożą, inych do ich omijania z daleka namawiam.
Nowoczesność...
Amazon nie chca wpuscic bo allegro daje lapowki aby nie weszło bo by od razu straciło udział w rynku
Borgis, ceny detaliczne na Amazon.de są oparte na publikowanych kursach walut, przelicznikach i nie są spekulacyjne, jak na aukcjach "Allegro", gdzie za warty 230 funtów telefon zlodziej krzyczy sobie 1800zł i pozostaje taki łysy bezkarny - tylko pyska skuć mu możesz, gdy zlapiesz dresa na ulicy.
Polska "sprawiedliwość"...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.