Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~mkaczorowska

    Jeżeli to prawda to gratuluje odwagi temu Panu.
    Dość ryzykowna decyzja.

    13-05-2010, 08:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Henry

    "Ulubiony"? ja nie znajut. Sklepy internetowe to wieeeelka sciema, a niekorzystanie z ich uslug jest nierzadko nie tyle oznaka zacofania, co rozsadku.

    13-05-2010, 08:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Antipop
    [w odpowiedzi dla: ~Henry]

    Znowu ktoś z onetu zabłądził... Jakoś ostatnio więcej takich. Ciekawe dlaczego?

    13-05-2010, 09:45

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~tomasik

    Mam nadzieję, że się uda bo poprzedni właściciel wisi mi 650PLN a sprawa została umorzona.

    13-05-2010, 09:56

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    A kiedy zamkną chomikuj.pl i wroci OdSiebie ?

    13-05-2010, 11:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~jacos

    Przecież to będzie następny przekręt. Wtedy jemu nie wyszło to dlaczego ma teraz zarobić na koszty? Bo przecież trzeba najpierw zarobić aby oddać.

    13-05-2010, 11:59

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~były pracownik
    [w odpowiedzi dla: ~jacos]

    To, że nie wyszło ma swoje przyczyny, które trzeba wyjaśnić. Nie znasz ich więc nie oceniaj pochopnie. Myślę, że to może się udać jeśli skoryguje się błędy popełnione w przeszłości.

    13-05-2010, 12:09

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~internauta
    [w odpowiedzi dla: ~Henry]

    Henry, masz rację. Jako stary internauta nigdy nie zarabiam ani nie wydaję pieniędzy w internecie - bo internet nie służy do tego.
    Dzięki temu przez ostatnie kilkanaście lat nikt mnie naciągnąć ani oszukać nie zdołał.
    Polecam to samo innym, młodszym i mniej wtajemniczonym internautom.
    Pieniądz nie jest virtualny!

    13-05-2010, 15:05

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~jaaaaa

    internauta mów sobie co chcesz ja nie raz robiłem zakupy przez internet i nigdy nie miałem z tym jakichkolwiek problemów.
    Kupując zwyczajnie też można się dać oszukać i kupić za drogiprzepłacony towar.

    13-05-2010, 15:16

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~internauta
    [w odpowiedzi dla: ~jaaaaa]

    Korzystam często z ofert sklepów wysyłkowych, zamawiam ich katalogi.
    Różni je od internetu, choć ceny też są tam niższe to że żaden z nich nie żąda ode mnie przedpłaty cyli de facto kredytowania swego towaru z mojej kieszeni.
    Płacę jak mi wygodnie ale dopiero przy fizycznym odbiorze zamówionej rzeczy.
    Tym samym oszustwa typu tego wyżej mi nie grożą - jeśli sklep nie wyśle towaru - nie otrzyma ode mnie ani grosza.

    13-05-2010, 15:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~s123.

    ROTFL

    13-05-2010, 15:29

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kubba
    [w odpowiedzi dla: ~internauta]

    Śmieszne rzeczy piszesz "internauta".

    1. Sklep internetowy nie może "żądać" przedpłaty, bo to niezgodne z prawem - przedpłata może być jedną z opcji. Możesz zatem tak samo płacić przy odbiorze. Sytuacja jest więc taka sama jak w tradycyjnych sklepach wysyłkowych. Co za różnica czy katalog masz papierowy czy na monitorze?

    2. Jak dostajesz paczkę, musisz najpierw zapłacić pobranie, a potem możesz ją rozpakować, zatem możesz znaleźć w środku przysłowiową cegłę. Dotyczy to i sklepów internetowych, jak i papierowo-katalogowych.

    3. Najbardziej mnie rozbawiło stwierdzenie, że internet "nie służy do zarabiania". Prawdę mówiąc książki też nie powstały w tym celu, zatem papierowe katalogi sklepów wysyłkowych również powinieneś w swoim konserwatyźmie (a raczej zacofaniu) odrzucić :)

    13-05-2010, 17:10

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~internauta

    Moje rzekome "zacofanie" owocuje np. tum że ulubione.pl nie są mi nic winne :)
    Pozatym ufam ale tylko firmom typu Amazon - których na polski rynek nie wpuszczaja łyse przekrety, spekulanci walutą i złodzieje z "Allegro", którzy na "aukcjach" zrabiaj na drugi, wińsko i BMW :)
    mi przekręty nie grożą, inych do ich omijania z daleka namawiam.
    Nowoczesność...

    13-05-2010, 18:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany
    [w odpowiedzi dla: ~internauta]

    Amazon nie chca wpuscic bo allegro daje lapowki aby nie weszło bo by od razu straciło udział w rynku

    13-05-2010, 21:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~internauta
    [w odpowiedzi dla: ]

    Borgis, ceny detaliczne na Amazon.de są oparte na publikowanych kursach walut, przelicznikach i nie są spekulacyjne, jak na aukcjach "Allegro", gdzie za warty 230 funtów telefon zlodziej krzyczy sobie 1800zł i pozostaje taki łysy bezkarny - tylko pyska skuć mu możesz, gdy zlapiesz dresa na ulicy.
    Polska "sprawiedliwość"...

    13-05-2010, 22:23

    Odpowiedz
    odpowiedz
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy