Tekst jako żywo przypomina mi innego rodzaju dowodzenie, mianowicie, że ubiory nieletnich panienek, odsłaniające wszystko co możliwe nie mają żadnego wpływu na normalnych mężczyzn, a jeżeli któryś się tym podnieca, znaczy to, że jest nienormalny, zboczeniec i trzeba go zamknąć...
Jakkolwiek napisane tak samo dobrze jak zawsze (- Pokręciło cię równo, Andrzej - powiedział botanik, który na spotkanie dostał się przypadkiem i nie był całkiem trzeźwy.) - instant classic :-D , to tym razem mam inny pogląd na wyśmiewaną kwestię. Jeśli myśli Pan, panie Marcinie, że w epoce przedkomputerowej dzieci nie bawiły się w wojnę, nie zdarzały się egzemplarze, które w wieku szczenięcym chciały zabijać, nie zdając sobie sprawy z tego co mówią, nie było wreszcie małych psychopatów, w których ta żądza rozwijała się naprawdę, to chyba już zapomniał własne dzieciństwo.
I nie należy zapominać o bajkach dla dzieci pełnych pięknych opisów pożerania ludzi przez bestie, obcinania im głów i przynoszenia w prezencie, rozrywania ludzi na kawałki wlekąc ich końmi i innych tego rodzaju scen, które nawet u dorosłego wywołują atak obrzydzenia...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.