Nie dziwię się, że ludzie nie przepadają za telepracą skoro szefowie często zmieniają zdanie, a jak już zmienią to nie potrafią poinformować pracownika mailem tylko osobiście na spotkaniu po wykonaniu pracy. Przynajmniej w moim przypadku tak było. Może dlatego tak było, bo moim szefem była kobieta. Nie wiem, ale jak ma się do czynienia z osobą, która nie wie czego chce to w takim przypadku telepraca mija się z celem.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.