Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~annkaw

    O czymś takim jak praca sezonowa to zapewne nie słyszeliscie dlaczego powtarzacie propagande. A płace to wzrosly ? Bo to ludzi interesuje, bo ceny rosna caly czas. Za 1500zl to nie jest zadna praca tylko wegetacja. Alebo obnizcie ceny albo podwyzszcie place, a jak nie to se sprowadzcie chinczyków albo ukrainców , hahaha ale oni sie zorientowali i juz nie chcą przyjezdzac :D i dupa blada wam została.

    15-04-2010, 15:33

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Pan Jan

    Tja. Popieram przedmówcę. Co z tego że było tyle ogłoszeń, skoro bardzo wiele z nich to tzw badacze rynku? Zamieszczane jest ogłoszenie, aby sprawdzić ile chętnych i za ile się znajdzie, lub aby całkiem legalnie na dane stanowisko wcisnąć swojego pociotka.

    15-04-2010, 15:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~annkaw

    i jeszcze wstydza sie umieszcza płace w ogłoszeniach, co w cywilizowanej europie jest snadardem. Pokazują przez to ze kazdego potencjalnego rekrutanta traktują jak frajera którego uda sie ogolić na kilkaset zł na rozmowie rekrutacyjnej.

    15-04-2010, 16:19

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~warszawiak

    O tak. Liczba akwizytorów i sprzedawców garnków na mojej wycieraczce stale rośnie.
    Mam na nich wszystkich złego pieska :)

    15-04-2010, 16:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~annkaw
    [w odpowiedzi dla: ~warszawiak]

    No u mnie też. Ale to taki szajs ze nawet nie chce sie palic jako rozpalka w kominku. Dlatego tez jak widze je po powrocie z pracy, kopem rzucam wszystko piętro nizej, a co. Lokator nizej moze zrobic to samo itd. tym samym wychrzaniamy wszystko na ulice.

    15-04-2010, 18:34

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Adam

    Nie zauważyłem jakiegoś znaczącego wzrostu ofert z Podkarpacia. Dla przykładu, szukam pracy w sprzedaży/handlu, głównie w branży opakowań, tworzyw sztucznych, bo mam spore doświadczenie. Ofert nie ma wiele, w dodatku kiepsko płatne. Podczas rozmów kwalifikacyjnych u pracodawców, przekonałem się, że nie są skorzy płacić - łącznie z premią od sprzedaży - więcej niż 2-2,5 tys. netto, mimo, że przeszedłbym z portfelem klientów. Tu chyba nie mam na co liczyć, czas rozglądnąć się za pracą w Warszawie.

    15-04-2010, 19:50

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~annkaw
    [w odpowiedzi dla: ~Adam]

    No widzisz, uczciwi pracodawcy w pl to promil , dominują cwaniaczki nazywajace siebie specjalistami od zasobów ludzkich , oni by na tobie trzepali kase na swojego mercedesa a ty masz jezdzić polonezem. W Warszawie z kolei koszty utrzymania wysokie bo warwsiawscy centusie życza sobie za wynajem jak za zboze.

    15-04-2010, 20:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~xxx
    [w odpowiedzi dla: ~Pan Jan]

    100 / 100 racji ! Ofert przybywa, ale są puste. Rekrutacja polega na tym by wcisnąć znajomka na wakat. Nawet jak trafi się oferta prawdziwa to wymagania z reguły niebotyczne, spełniasz oczekiwania jedziesz, marnujesz czas i pieniądze i okazuje się, że firma oferuje np. 2500 zł brutto, gdy cena rynkowa takiego pracownika wynosi 4000-5000 zł + dodatki.

    16-04-2010, 13:51

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy