Aż się prosi jakaś wersja OPEN-SOURCE dla tego problemu :) Od czasu do czasu widzi się strony (inne) na których ludzie udostępniają info o swoich dłużnikach. Chyba najlepsze wyjście to olanie KRD i skierowanie się od razu do biura windykacji - oni mają zawarte umowy z KRD i za jednorazową kwotę ok. 100zł można wnieść sprawę. Co prawda jak dłużnik zapłaci to moga jeszcze z tego tortu ukroić, ale to jest bardziej warte niż comiesięczny abonament w bandyckiej cenie.

Poczytaj jakie warunki trzeba spełnić, żeby zostać biurem informacji gospodarczej. Brak wolności gospodarczej powoduje zanik konkurencyjności i parę firm w danej branży dyktuje ceny jakie się im podobają.
Szkoda tylko że taka ustawa nie reguluje minimalnych cen, jakie powinny pobierać biura typu KRD.
Gwoli ścisłości: takie coś jak dopisywanie dłużników (w tym niepłacących firm) już funkcjonuje i jak najbardziej można dodać dłużnika do rejestru. Tylko nikt nie wspomina, a szczególnie wychwalający KRD, że dopisując dłużnika, trzeba dla KRD płacić abonament za utrzymywanie dłużnika na liście dłużników (i to w wysokości co najmniej 200zł miesięcznie). W momencie gdy np. zrezygnujemy ze współpracy z KRD (200zł miesięcznie za samo utrzymywanie danych dłużnika na liście - śmieszne) dłużnik znika z listy. Doprawy "genialne" rozwiązanie. Są tacy dłużnicy potrafią nie płacić rok - kilka lat. I co wtedy? Na niektórych (cwaniaków i oszustów) taki straszak po prostu nie działa, choć trudno nie przyznać im racji, że pierwsze dopisanie do rejestru powoduje u nich niezły szok.
BTW. KRD jest Krajowym Rjeestrem tylko z nazwy - to prywatna firma zatrudniająca rzesze marketerów mających więcej doświadczenia w zdobywaniu klientów i pobieraniu pieniędzy niż w faktycznej pomocy odzyskania długu.
Abonament w biurach typu KRD powinien wynosić max. 5-15zł miesięcznie, no może 100zł w przypadku bardzo dużych firm, mających wiele dłużników. Inaczej będzie to żerowanie na osobach/firmach z nich korzystających.
Poza tym - 60 dni to za dużo jak na firmy niepłacące. Termin powinien wynosić max. 20-30 dni, a w przypadkach 'recydywy' tydzień-dwa. WIele firm ma pracowników w nosie (żeby nie powiedzieć w d....) i specjalnie opóźnia im wynagrodzenia. Taki bat przydałby się na co poniektórych cwaniaków.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |