
To jedna z tych lepszych wiadomości dla mnie. Nie mogę zrozumieć jak można oszukiwać klienta i drwić z niego, sprzedając utwory w formatach potraktowanych kompresją za takie ceny, przecież to jest półprodukt. Mam wrażenie że koncerny muzyczne dla swojej wygody hamują wprowadzenie lepszych parametrów sprzedawanej muzyki.
Nie mowimy tutaj o wiekszosci ludzi bo wiekszosc ludzi nie kupi tez plyty. Jesli ktos kupuje muzyke to znaczy ze ja lubi a co za tym idzie ma sluch muzyczny. Jesil nie masz sluchu muzycznego to nie kupujesz muzyki tylko sluchasz radia i wycia mandaryn.
Muzyke sie kupuje z pasji a nie ma pasji bez sluchu muzycznego. Jesliby sie kierowac wiekszoscia to wyjdzie na to ze wiekszosc nie chce muzyki wiec po co ja sprzedawac wogole?
Mimo mojej wielkiej sympatii do karaluchow, to jednak przesadziles z tak kategorycznym postawieniem sprawy. Radio to (choc przyznaje, w wiekszosci masz racje) nie tylko wycie mandaryny. Jak sie nie ma kasy na plyty, a chce sie posluchac dobrej muzyki to jest kilka dobrych stacji, na przyklad program trzeci polskiego radia (mandaryny nie puszczaja, no chyba ze w ramach kabaretu)
Nie mowimy tutaj o ludziach bez kasy bo oni nie sa targetem wytworni :D. Bardziej mi chodzilo o osobe ktora moze sobie pozwolic na wybor. Pozatym programy polskiego radia nie sa tak komercyjne jak reszta stacji. Dla mnie dobre radio to radio z audycjami i prezenterami antenowymi bo muzyka powinna byc tylko dodatkiem.
Jamendo ma chyba najbardziej rozbudowaną ofertę muzyki nie-śmieciowej (w przeciwieństwie do tego, co oferują koncerny medialne). Nie jest to polski serwis, ale ma wersję polską i obsługuje Polaków. Większość utworów jest za darmo. Niektóre utwory trzeba wykupić do użytku komercyjnego.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.