Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany
    [w odpowiedzi dla: ~RaV.]

    Nie. Ode mnie nikt nie pracuje. Po prostu ja widzę jakie to jest męczące zajęcie, (listonosz jest u mnie czasami dwa razy dziennie) i nie mam jakichś nierealnych oczekiwań od ludzi, którzy chyba po prostu na ogół lubią swoją pracę - bo jak inaczej wytłumaczyć fakt iż tak zasuwają za te 1300 zł miesięcznie?
    (Tyle u nas zarabia listonosz).
    Żeby było ciekawiej dyrekcja zmniejszyła im ostatnio limity czasowe na dostarczenie jednej przesyłki do 2 minut na osobę. Spróbujcie kiedyś podjechać pod dom, wysiąść, zadzwonić, wziąć podpis, dać paczkę i odjechać w taki czas. :D.
    Paczki do mnie wielokrotnie przychodziły dopakowane, bo ludzie nie mają wyobraźni i np pakują dwa 5-kilogramowe zaciski hamulcowe do delikatnego kartonu. Owszem zdarzyło się też parę razy, że ktoś zaglądał do przesyłki i z parę razy coś zginęło, ale to są marginalne przypadki. W sumie to posiali mi chyba 2 na 1000. Moim zdaniem to media tak nakręcają atmosferę bo ponarzekanie na pocztę, to łatwy chodliwy temat.

    13-03-2010, 18:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Lesiu

    To chyba masz inną pocztę. Dużo paczek ginie, zawartość jest kradziona. Obsługa w okienkach to czasami są wieczności i same kłótnie bo to bo tamto. Ceny - kurierzy mają taniej [wysyłałem 3kg paczkę] i to sporo. Niektóre listy dochodzą w jeden dzień, a niektóre idą po 3 tygodnie, albo wcale nie dochodzą.
    A co do tego noszenia po 2 razy dziennie. To chyba Ci się coś przewiduje, bo listonosz w jednym miejscu jest tylko raz na dzień...

    14-03-2010, 01:34

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    Nic mi się nie przywiduje - jeden listonosz (na skuterku) jest od listów, a drugi (w żółtym furgoniku) od paczek.
    U nas na poczcie są 3 okienka, wszystkie na ogół są czynne, siedzą w nich sympatyczne panie urzędniczki i nigdy nie spotkałem się z najmniejszym brakiem chęci współpracy z ich strony.
    Większość przesyłek dociera do mnie w terminie od jednego dnia do trzech, oczywiście są też rekordziści np Warszawa- moje miejsce zamieszkania 4km od granicy miasta - 3 tygodnie, ale to są przypadki rzadkie.
    To co piszesz o ginięciu i kradzieżach to z własnego doświadczenia czy czytałeś gdzieś?

    14-03-2010, 01:47

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Edi

    Co do swojego listonosza to nie mam żadnych zastrzeżeń, ale co do reszty to tak. Nie raz moja przesyłka została ukradziona, bo gdyby zaginęła to w końcu by się odnalazła. Po drugie dostawałem listy z opóźnieniem lub miesiąc po regulaminowemu dostarczeniu korespondencji. Raz nawet widziałem na poczcie jak urzędnicy bezmyślnie traktują paczki. Myślą, że są to jakieś piłki do nogi lub bezwartościowe śmieci. Dodatkowo osoby m.in. z UE nie chcą do nas wysyłać przesyłek, bo poznali się na naszej poczcie i na oszustach, którzy wykorzystują jej nieudolność. Taka instytucja powinna zostać przeznaczona do likwidacji, a nie jakiegokolwiek promowania (ograniczenie możliwości konkurencji), bo na to nie zasługuje. Takie jest moje zdanie.

    14-03-2010, 03:14

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Viki

    Na poczcie w mojej miejscowości na półkach przy okienku walają się różne towary od czasopism do proszku do prania. Żeby było śmieszniej bardzo często brakuje tu znaczków pocztowych i zwykłych kopert (pani z okienka informuje, że właśnie zamówili ale dyrekcja jeszcze im nie dostarczyła). Zawsze taka sytuacja występuje wtedy gdy zbliżają się święta Wielkanocne lub Bożego Narodzenia - jakby poczta nie wiedziała, że w tym okresie następuje nasilenie ruchu wychodzącej korespondencji. Poza ty przesyłki nie docierają do adresata (w tym listy i awiza jak również paczki przesyłane przez Pocztex) trzeba chodzić na pocztę kilkakrotnie aby dowiedzieć się czy nadeszły - bo nikt z listonoszy nie zostawił awiza. Tak samo korespondencja jest zostawiana u znajomych o których wiedzą listonosze i to niezależnie od woli adresata ( co innego gdy w związku z wyjazdem poproszę o to listonosza). Kilkakrotnie rzeczy zamówione np. z Allegro wracały z powrotem do nadawcy i ponownie musiałem wnosić opłatę za ponownie jej dostarczenie. Panie w okienkach nie są zbyt miłe i traktują klienta jak natręta. Generalnie oceniam pracę poczty jako bardzo złą i myślę że wcale nie zależy jej na zarabianiu pieniędzy z tytułu wykonywanych usług a tym samym na klientach. Czekam z niecierpliwością na pojawienie się na rynku firm konkurencyjnych i oby to nastąpiło jak najszybciej.

    14-03-2010, 10:58

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Jurek

    Wydawać by się mogło, że konkurencja wszystko załatwi...Niestety, przynajmniej obecnie to mrzonki. Jakieś 8-9 mcy temu rachunki z TPSA zaczął dostarczać InPost i co? z 9 doszły może 3 lub 4 i to na ogół grubo po terminie. Reszta zaginęła. Na szczęście okazało się, że TPSA widząc jakość pracy InPostu pozawala poprzez błękitną linię zmienić dostawcę faktur. Więc wróciłem do Poczty Polskiej. Od razu sytuacja wróciła do normy, faktury dostaję przynajmniej na tydzień przed terminem zapłaty. Dostarczanie paczek ze sklepów internetowych też od około 6-8 mcy jest w Poczcie wykonywane zupełnie inaczej niż kiedyś. Kiedyś mogłem się spodziewać jedynie awiz...teraz listonosz przynosi je po 16-17 a nawet w soboty.
    Poza tym jak ostatnio - a okazało się że to z winy mojego domofonu listonosz zostawił awizo i zadzwoniłem do urzędu pocztowego ze skargą to następnego dnia listonosz bardzo nie przepraszał, ale ze względu na nie działający domofon nie miał jak mnie powiadomić że ma przesyłkę...Przeprosiłem go za pochopny telefon do urzędu i jest mi za to trochę wstyd. Ale on nie miał żalu do mnie - dość często zdarzają się takie przypadki. Nie zawsze to Poczta czy listonosz jest winien. A jeśli już to należy skorzystać (i ja to robię w każdym, nawet wątpliwym przypadku) z prostej drogi reklamacyjnej - ci co mają internet mogą wysłać maila, reszt niech się wysili na złożenie pisemnej reklamacji. W żadnej instytucji (banki, ZUS, US, itp.) nie siedzą "święte krowy", na które nie ma mocnych. Zawsze coś można zmienić tylko trzeba chcieć i wykazać trochę własnej inicjatywy.
    Najlepiej jest powtarzać zasłyszane, często nie aktualne od dłuższego czasu, historie bo na Pocztę łatwo jest narzekać...Trudniej jest się samemu postarać aby coś w przynajmniej we własnym interesie zmienić.
    Weźmy np. sprawę awizowania listów poleconych. Sporo osób narzeka, że musi po polecone iść na pocztę bo przyszło awizo. A ilu z Was wypełniło na poczcie krótki wniosek aby polecone (te bez potrzeby podpisu tzw. zwrotek, czyli potwierdzeń odbioru - takich jest na prawdę b.niewiele - bo musi to być np. list z sądu) listonosz wrzucał po prostu do skrzynki? Minuta wypisywania i problem jest rozwiązany - nie będziesz więcej biegał na pocztę w takich przypadkach. I takich sytuacji jest zapewne więcej, gdzie to od nas samych zależy zadowolenie z pracy nie tylko PP SA ale wielu innych tego rodzaju instytucji.

    14-03-2010, 18:48

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~To_znowu_ja

    Sorcerer, albo sobie jaja robisz albo na prawdę masz kogoś na poczcie że tak ich bronisz. Wspominałem o tym że kazano mi wpisać 0zł wartości na paczce z towarem za przeszło 2500zł. Złodzieje na poczcie są niestety i nic na to nie poradzimy. Pomijam fakt że zarówno ja jak i moi znajomi (dokładnie dwoje) miało sytuację gdy paczka ginęła w akcji.

    Wpadam o 11 na pocztę, masa ludzi chodzi za szybą, kolejka jest aż za drzwi a z 6 okienek czynne są 2... Żeby nie było że to odosobniony przypadek. Zarówno w mieście gdzie studiowałem, gdzie pracuję i gdzie mieszkam chadzałem na pocztę i zawsze jest to samo.

    Także bajki Sorcerer opowiadaj komu innemu. Za dużo miałem do czynienia z pocztą polską by w nie wierzyć. Jeżeli chcę by coś było załatwione szybko to wynajmuję kuriera. A jeżeli coś przedstawia JAKĄKOLWIEK wartość to w życiu bym tego nie dał złodziejom pocztowym do łap. Tylko kurier.

    14-03-2010, 19:38

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~internauta

    Recepta: uchwalić Poczcie Polskiej monopol na kolejne 10 lat, "dokapitalizować" ją, a następnie sprzedać wraz z monopolem jakiemuś "Kuba-Postowi".
    Będziemy za wysykę paczki płacić rekordowe ceny, przeciętnego obywatela będzie stać na wysłanie jednego listu w życiu.
    Podpowiedź: tak uczyniono z TP SA - najdroższym operatorem telekomunikacyjnym na rynku Unii Europejskiej.

    Do dzieła, POlitycy!

    14-03-2010, 20:45

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany
    [w odpowiedzi dla: ~To_znowu_ja]

    Współczuję z całego serca tej potwornej traumy. To naprawdę musiało być straszne spotkać jednego czy dwóch nie do końca kompetentnych z ponad 101 tys. pracowników tej firmy i być źle obsłużonym w jednej z ponad 8000 placówek. Ja całkowicie rozumiem, że tak ciężkie doświadczenia spowodowały zrównanie reszty pracowników i placówek z tą jedną... I całkowicie zasłużoną opinię, że cała firma jest "be"...

    A serio to śmieszą mnie te narzekania w martyrologicznym stylu - biedni Polacy ciężko doświadczeni przez wojnę, komunizm i pocztę... :D

    Jak się komuś wydaje, że pracownicy naszej poczty działają opieszale i są niekompetentni, to niech spróbuje coś załatwić w Norwegii...

    14-03-2010, 21:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Anonim
    [w odpowiedzi dla: ]

    W której też byłeś tylko w jednej placówce i obsługiwał Cię jeden pracownik :D ?

    14-03-2010, 21:46

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • snsm66
    m
    Użytkownik DI snsm66 (54)

    Z krajowych przesyłek jestem zadowolony, na ogół przychodzą, czasem nawet na drugi dzień. Natomiast listy i paczki z zagranicy to jak za komuny, pełna inwigilacja oraz częste zagubienia. Pracownicy ciągle chyba szukają czegoś do skubnięcia. W tym dziale wiele się nie zmieniło.

    15-03-2010, 08:23

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~tytus

    Kiedy pojawi się śledzenie paczek i poleconych?

    Kiedy w każdej miejscowości listonosze będą dostarczać paczki zamiast gotowych awizo bo ciężko zadzwonić domofonem i wejść powyżej parteru? Ewentualnie nie zostawiać nawet awizo a dopiero powtórne.

    Kiedy placówki będą otwarte w godzinach późniejszych (po 16) więcej jak 1 dzień w tygodniu?

    Dlaczego paczki są zostawiane po sąsiadach? I tylko listonosz, i sąsiad o tym wiedzą, jakieś awizo chociaż by zostawił.

    Kiedy termin doręczenia listu priorytetowego w kraju będzie dotrzymany? Około 50% tego co wysyłam i otrzymuję dochodzi w okolicy 1 tygodnia lub później zamiast 1 (góra 2) dni. A wysyłałem ze wsi, miast małych i dużych.

    Kiedy "zwrotki" będą dostarczane do klienta w ludzkim terminie? Nie otrzymałem mojej jak do tej pory przez ok. 1,5 miesiąca.

    Część pracowników w okienkach jest spoko, są nawet uprzejmi i pomocni, ale pozostałym to chyba nie chce się pracować - olewanie, tumiwisizm...itp.

    Kiedy pracownicy będą pisać na klawiaturze więcej jak 1 palcem? Kiedyś zanim mieli komputery przybijali tylko stempelek i załatwione w 2-3 minuty, teraz 10 to minimum. Po co te skanowanie kodu kreskowego przy ręcznym wpisywaniu?

    Przy okazji kiedy zostaną wydzielone osobne okienka dla emerytów i innych dokonujących opłat na poczcie? Obecnie próba załatwienia czegoś na poczcie to wystawanie w kolejce "opłacaczy"

    Mi nic nie zginęło - przynajmniej na to nie mogę narzekać.


    To tak na szybko kilka pytań z pamięci.

    15-03-2010, 13:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~jack280

    JAK ROZWIJA SIĘ POCZTA POLSKA, JAKIE MA PRIORYTETOWE CELE NA NAJBLIŻSZE LATA ORAZ NA JAKIE USŁUGI KŁADZIE GŁÓWNY NACISK PP. W ŚWIETLE LIBERALIZACJI RYNKU?

    16-03-2010, 22:19

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~myszka

    ja czekam na przesyłkę od końca stycznia a poczta polska zamiast mi pomóc tłumaczy się że przesyłka nie była rejestrowana i nie można jej znaleźć!!! Za chwilę nawet kartki świąteczne trzeba będzie wysyłąć rejestrowane. Zamiast wysuwać paragrafy trzeba najpierw posprzątać bałagan jaki tam panuje. Na szczęście są jeszcze firmy kurierskie które mają bardzo korzystne warunki

    20-03-2010, 17:06

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~myszka

    nie dość że nie potrafią świadczyć usług to ostatnio kupiłam plik kopert których nie da sie zakleić jak na podatki jakie płacimy to SKANDAL

    20-03-2010, 17:13

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy