Jeżeli ISP będzie miał wątpliwości, niech wyświetla stosowne komunikaty (ma taką możliwość), niech coś tam ograniczy, spowolni itp. Bo pomysły na całkowite automatyczne odcinanie są po prostu chore, że nie użyję cięższego słowa. Osoba mająca problem z infekcją ma prawo mieć możliwość ściągnąć antywirusa, użycia skanera online czy też poszukania informacji o problemie, a nawet złożenia reklamacji online (pomyłki jak najbardziej mogą się zdarzać). No chyba, że w ogóle nie będzie reakcji na problem.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.