
No ja w wieku 12 lat w BASIC i PASCAL na C64 śmigałem, napisałem sobie program bazodanowy obsługujący zbiory sekwencyjne na stacji dysków model 1541 i co tam jeszcze mi było potrzebne. Oprócz tego zdarzyło mi się też napisać kilka drobnych wstawek w assemblerze, a za no-life się nie uważałem i nie uważam nadal :) Pozdrawiam.
E-Learning? Sorry, ale w polskich szkołach już się zadomowił Moodle, o którym różne rzeczy można mówić, ale przynajmniej nie trzeba na niego wydawać ani złotówki.
Co do polskich szkół, to faktem jest, że powinni uczyć oprogramowania bezpłatnego. Bo jak ostatnio usłyszałem od brata w wieku gimnazjalnym, że wymagana jest od niego praca w PowerPoint i Wordzie, a OpenOffice to oni nie odczytają, to mam ochotę pójść do szkoły i coś niecoś wytłumaczyć tym ludziom…
Lol, ja nie mówię że mają po podstawówce wypuścić profesjonalnego programistę. Ja mówię by pokazać im PODSTAWY logicznego myślenia.
Była kiedyś nawet taka gra. Chodziłeś gostkiem po planecie, podchodziłeś do robotów i wpisywałeś im prostą instrukcję. Proste instrukcje były przekładane na akcje no i robot coś tam robił. Dzieciakowi kolegi okropnie się podobała. A wpisywało się rzeczy w stylu "podjedź 3 pola", "obróć o 30 stopni" itp. Np robot musiał załadować jakieś drobiazgi na coś czy uruchomić jakieś urządzenie.
A dlaczego o tym mówię ? Dlatego że te podstawy na prawdę pomagają w późniejszym życiu. Pisanie programu to nic innego jak zlokalizowanie problemu czy zadania a potem rozłożenie go na czynniki pierwsze.
Druga sprawa to ta śmieszna samodzielna praca. Owszem, człowiek musi być samodzielny ale PRACA W GRUPIE to coś co będziesz robił całe życie. Tego w szkołach też się nie robi. Zwłaszcza na zajęciach.
Poza tym uwierz mi że 12-latki mają więcej rozumu niż Ci się wydaje kurnik.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.