Już samo upublicznienie procesu jest bardzo pozytywnym zjawiskiem. Jeżeli będzie wiadomo kto jakie poprawki zgłaszał będzie się można zastanowić we własnym zakresie, który polityk broni twojego interesu, a który nie. Jeżeli dojdzie do realizacji choćby połowy tych obietnic to już będzie sukces nas internautów.
Jak odejdą to inni przyjdą i zaczną kombinować.
Widzisz, to jest polski problem, brak wiary w innych. My nie wierzymy w nich a oni w nas. Mało który polityk wierzy, że będzie w następnej kadencji dlatego też kombinują ile się da. Szkoda tylko, że boją się wprowadzać tak potrzebne Polsce reformy...
Należy się cieszyć z pozytywnych postępów w tej sprawie. Wybory czy nie, efekty są teraz namacalne.
Za każdym razem komentarze internautów w tej sprawie są albo poniżej poziomu godności albo są snuciem teorii spiskowych. Jak to się nie zmieni to współpraca online zamieni się w trollowanie i obrzucanie błotem. Chcecie, żeby rząd zawiódł się na internautach i przedstawił całemu społeczeństwu obraz internauty trolla?
Chcecie, żeby rząd zawiódł się na internautach i przedstawił całemu społeczeństwu obraz internauty trolla?
my internauci przepraszamy Premiera ze Go zawiedliśmy. Wyrażamy skruchę a także obiecujemy, że w przyszłości nie zawiedziemy rządu.
Ooo, już przyleciał z internetowej młodzieżówki Schetyny. Ale nic nie napisał, że znowu winne PiS. Tylko jakieś wyimaginowane "pozytywne postępy". Wycofanie się(?) z bzdurnego pomysłu to nie jest postęp. Postęp to są reformy, których ani słychu ani widu.

Gdyby to była DEBATA, to Donald ( a w jego imieniu ten BLOGER) zaprosiłby Martina z Kontestacja.com, ale Donald jak zawsze, Bał się, że Martin wygarnie mu: że PREMIER jest człowiekiem Obywateli tego kraju i ma im służyć, a nie Kontrolować.
Ze spotkania "GŁÓWNY CENZOR III RP" też uciekł, a miało być tak SUPER, IRLANDIA itp Bajki :)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.