Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • Kwiryniusz
    m
    Użytkownik DI Kwiryniusz (207)

    Nie no, absurd.
    Abonent to osoba, która płaci abonament - ma zaabonowaną jakąś usługę. Klienci pre-paid nie płaca abonamentu, więc nie mogą być abonentami.
    Jeśli ktokolwiek chce tutaj coś zmieniac, to 'abonent' powinni zmienic na coś innego np. 'klient' czy ;użytkownik'.
    KE może grzebać w polskim prawie, ale od języka polskiego wara!!!

    17-02-2010, 17:50

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    Tu się nie zgodzę. Już samo płacenie za "utrzymanie numeru" w postaci konieczności okresowych opłat dla operatora podpada pod abonament. A że polski prawodawca głupi jak but to jego problem.

    17-02-2010, 18:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~freq
    [w odpowiedzi dla: Kwiryniusz]

    @kwiryniusz-a okresowe doladowanie telefonu to nie rodzaj "abonamentu"?

    17-02-2010, 19:47

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~mz1234567

    Prawidłowo bo skonczy sie anonimowość , w wiekszości wszyscy maj pre-pai . W niemczech kupujac pre-paida spisujesz umowe i pelne dane podajesz do kogo nalezy . Ja to popieram . wreszcie

    17-02-2010, 20:14

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Kwiryniusz
    m
    Użytkownik DI Kwiryniusz (207)

    No nie, okresowe doładowanie nie jest abonamentem. Ja wiem, że w sumie (faktycznie) nie ma żadnej różnicy pomiędzy opłacaniem abonamentu przez post-paid od systematycznych doładowań pre-paid, ale... językowo, marketingowo i prawnie to jednak zupełnie różne sprawy.
    Dlatego nie zmieniajmy definicji i znaczeń polskich słów, tylko zmieńmy słowa odpowiednio do rodzaju nazywanych przez nie zjawisk.

    17-02-2010, 20:28

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~obieżyświat
    [w odpowiedzi dla: ~mz1234567]

    Widzę ze dla ciebie niemcy są wyrocznią a niemieckie prawo mądre niczym alfa i omega. Brakuje jeszcze inwigilacji internetu i kont bankowych.
    Rozczaruję cię, niemieckie urzędasy to roboty a prawo często stoi po stronie dużych firm i państwa niż uczciwego obywatela.
    Jak tak się miłujesz w byłych agresorach to zmiataj do dojczlandii zamiast wypisywać bzdury.
    Zostawmy sobie trochę wolności zanim państwo do reszty nam je odbierze!!!

    17-02-2010, 20:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Kwiryniusz
    m
    Użytkownik DI Kwiryniusz (207)
    [w odpowiedzi dla: ~obieżyświat]

    a czym jest ta 'wolność' i czym jest 'państwo'?
    Czy nie jest tak, że 'państwo' to my, a 'wolność, to uświadomiona konieczność'?

    Chcieliśmy demokracji i kapitalizmu, to je mamy - nie widzę powodów do narzekań.

    17-02-2010, 20:58

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~demokrata
    [w odpowiedzi dla: Kwiryniusz]

    Przypomnę tu, że niesławnej pamięci Andrzej Pęczak vel Full Wypas z Firankami kupił w kiosku pre-paida właśnie, co wcale go nie uchroniło przed równie niesławnym nagraniem.

    17-02-2010, 21:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    Posiadając cyfrowy Polsat mogę nie płacić abonamentu i mieć tylko darmowe niekodowane programy, albo od czasu do czasu go zapłacić i mieć komplet. Czy jestem wtedy abonentem tej firmy cały czas, czy tylko jak mam zapłacone? ;) A bardziej serio to za abonentów słusznie zostały uznane osoby, które podały swoje pełne dane. Reszta abonentami nie jest. Znam parę osób, które wręcz panicznie się boją mieć telefon inny niż na kartę... :D A podanie swoich danych uważają za skrajne nadużycie prywatności.

    17-02-2010, 22:42

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • kwesoly
    m
    Użytkownik DI kwesoly (232)

    Zmiana korzystna - szkoda, że znów nagięto słownik do przepisów zamiast przepisy do słownika :)

    18-02-2010, 01:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Kwiryniusz
    m
    Użytkownik DI Kwiryniusz (207)
    [w odpowiedzi dla: kwesoly]

    jeszcze nie, choć...
    na bezrybiu i ślimak ryba.

    18-02-2010, 03:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~d_xter

    @Kwiryniusz
    Ale tak jest, że się nagina słownik do prawa. Bodajże w ustawie o rybołówstwie pierwszy punkt to: "Na potrzeby niniejszej ustawy rak jest rybą", albo ostatni dyrektywa UE w podobnym temacie zakłada, że na potrzeby tej dyrektywy "ślimak to ryba lądowa", bo mówi się o połowach ślimaków. Tak już jest i koniec, a co do rozumienia języka, a rozumienia prawa, to zwykły człowiek powie, że rabat, upust i promocja to to samo = płaci mniej, ale dla prawnika to zupełnie inne pojęcia z innymi skutkami w umowach.

    18-02-2010, 08:46

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~impassive
    [w odpowiedzi dla: Kwiryniusz]

    > Chcieliśmy demokracji i kapitalizmu, to je mamy - nie widzę powodów do narzekań.

    To w Polsce jest kapitalizm? Kurde, ale jaja! A gdzie?

    18-02-2010, 09:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy