@Cardill:
Na drugim moim kompie z Windowsem XP ta sama poprawka także niczego nie popsuła. Najwyraźniej ten BSoD ma też jakiś związek z podzespołami danego komputera.
A ja w ogóle nie wgrywam poprawek i mam spokój. A robię to odkąd jedna z nich kłóciła się ze sterownikiem do karty dźwiękowej, a druga "niezbędna dla poprawy bezpieczeństwa funkcjonowania systemu" okazała się być do sprawdzania czy na pewno jest autentyczny... Wbrew pozorom przy dobrym duecie Antywir i Comodo + 2 anty spyware i ZERO korzystania z IE w ogóle nie ma potrzeby posiadania jakichkolwiek poprawek.

"Wiadomo AV+FW jest konieczny i to bez dwóch zdań, niech nikt nie bredzi że zastąpi je śmieszny UAC."
A ja od lat nie używam ani AV, ani FW, bo po co? Żeby spowalniało kompa? Żeby blokowało aplikacje? Żeby rozpoznawało VNC jako oprogramowanie szpiegujące? Dziękuję.
System mam na bieżąco aktualizowany (nie muszę wyłączać aktualizacji, bo mam LEGALNEGO windowsa i nie wyskoczy mi komunikat, że "PRAWDOPODOBNIE" jestem złodziejem).
Nie klikam gdzie popadnie, nie ściągam śmiecia z sieci. Nie szukam cracków ani piratów - jak potrzebuje to kupuje, albo znajdę coś darmowego.
FW mam w routerze, więc po co dodatkowo obciążać kompa? Pocztę sprawdza mi AV na serwerze. FF skanuje ściągane pliki (ponoć, bo nigdy nie zgłosił nic podejrzanego).
Od czasu do czasu zabieram dysk do pracy, gdzie komputery są obwarowane bardziej niż amerykańce w Iraku. Po przymusowym skanowaniu dysku - bez tego nie uzyska się dostępu - zawsze się okazuje, że jest czysty.
Nie wydaje mi się, że AV + FW jest konieczny.
Konieczny jest rozum, bo na jego brak nie zawsze AV + FW wystarczą...

Ja podchodzę do tematu jak Sorcerer i też z podobnych powodów.
Niepotrzebne usługi mam wywalone już w instalce dzięki nLite.
Co do konieczności AV+FW, dobry FW wystarczy, czy to sprzętowy, czy software-owy, o ile nie bawimy się w nośniki wymienne.
To masz szczęście :) albo mocny sprzęt.
Ja z racji wykonywanego zawodu miałem okazję obserwować działanie SP3 z XP na kilkudziesięciu komputerach.
Problemy były w dwóch przypadkach:
1. Sprzęt miał więcej niż 2 lata/był dla biura
2. Instalowano SP3 na komputerze który był już dłużej używany.
I pewnie w krasnoludki wierzysz? ;)
Współczesne szkodniki wcale nie muszą się ujawniać, a nawet nie muszą w sposób bezpośredni szkodzić twojemu komputerowi. Jeśli jednak masz stały IP (lub Neo) to nie zdziw się jak pewnego pięknego dnia zapuka do drzwi kilku mundurowych z nakazem aresztowania.
Aresztowania za przeprowadzenie włamania/ataku z Twojego komputera. Tłumaczenie, że nic nie robiłeś nie pomoże, jeśli włamywacz zatarł za sobą ślady.
Zainstalowałem jak dotąd wszelkie dostępne poprawki do XP, zalecane przez M$ do dnia 12-02-2010 do XP i jakoś nie wyskoczył mi niebieski ekran. Cóż zatem, czy komputery z zainstalowaną, niby felerna łatką, wymagają jakiegoś dopieszczenia nową łatka, aby zapobiec efektom felernej latki? A może nic nie trzeba robić, skoro ekran niebieski nie pokazał się? Mogę zawsze przywrócić system do stanów sprzed kilku tygodni, miesięcy czy nawet lat - z zapisanych obrazów na płytach DVDR, albo do stanu sprzed kilkunastu dni - z obrazu zapisanego na dysku. Samoa opcja przywracania systemu czasem zawodzi, więc obraz partycji C z systemem i partycji D z reszta softu - jest wybawieniem z każdej opresji. Kto tego nie robi - sam sobie szykuje problem z reinstalką.
Na legalnej stronie z fotografiami samochodów, wypadków i innymi tego typu (coś jak Joe Monster) był w zawartości również trojan do kompletu. Nie trzeba oglądania jakichś zakazanych miejsc by coś złapać - teraz takie programy mogą być wszędzie...

Mam Neo od 5 lat i jakoś nikt do mnie nigdy nie pukał. Kolejny stereotyp :)
Szkodnik, który się nie ujawnia, lub nie jest wykrywany? To co to za szkodnik?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.