
Ciekaw jestem jakim wzięciem cieszyłyby się idiot-filtry uwalniające użytkownika od morza debilnych powiadomień znajomych oraz znajomych znajomych.
Zenujace. Nie pojmuje zasadnosci istnienia takich bzdur jak Facebook, NK, Twitter i jego polskie kopie, ale nie chodzilo w tym chyba o wtlaczanie masom do lbow tresci marketingowych. "Marketing spolecznosciowy" to jakas przezabawna i nieudana hybryda dwoch swiatow. Generalnie bardzo lubie taki markeingowy belkot, jak w art powyzej. Mozna sie troche posmiac i pozalamywac nad ludzka glupota i chciwoscia.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |