
W poniższym linku widać jak nieskuteczne są to urządzenia i jak łatwo przenieść przez nie materiały potrzebne do stworzenia bomby:
http://niebe(...)lotniska
Wybucham gromkim śmiechem.
Skanery powinny być na każdym lotnisku , nie koniecznie kontroli pod dawane 100% pasażerów ale osoby podejrzane , nie widzę ze to jest naruszenie czyiś przekonań , zawsze pozostaje inny rodzaj transportu , ja wolę czuć w samolocie bezpieczny niż być kolejną skórą w kostnicy !
nie dajcie sie nabrac amerykanskiej propagandzie spiskowej. sa latwiejsze metody do "uszkkadzaniaamolotow" niz wnoszenie jakichs plynow i bawienie sie pirotechnika w samolocie.amerykancy chca miec pelna kontrole nad ludzmi i dlatego oklamuja caly swiat.gdyby alkaida lub inna organizacja chciala siac poploch i zniszczenie to codziennie by cos zostalo wysadzone,cos spadlo,cos zatonelo.kolej rowniez zostala by zdeorganizowana!!!!doda zatruta itp!!!! nie dajcie sie oszukiwac propagandzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wybacz,ale masz pojęcie nas temat bezpieczeństwa lotu takie jak nasi posłowie na temat internetu. Rozumiem,że dla swojego "poczucia" bezpieczeństwa,dasz sobie również wszczepić rfid pod skórę (pozwalający nota bene odczytać Twoje dane również poza lotniskiem),bo "oni" powiedzieli,że to poprawi wykrywalność i bezpieczeństwo? Statystycznie i tak korzystasz z nabezpieczniejszego środka transportu (o ile pamiętam,tuż po windzie).Większe masz szanse zginąć wychodząc z domu,bądź chociażby z powodu tego,że coś w maszynie po prostu sie urwie lub wyleje i tego nie poprawi najlepszy skaner ciała.Są lepsze rozwiązania (chociażby od biedy skanery zapachowe) i mniej inwazyjne. Nie dajmy się zwariować.
@-Sorcerer
już II wojnie światowej znano metodę wplatania włókien z materiałów wybuchowych jednym słowem powstawał np. płaszcz wybuchowy .
ale do zainicjowania Trzeba detonatora i ogniwa elektrycznego,i tu skanery z innymi metodami pozwolą uniknąć tragedii .
Styknie taki kopiący prądem długopis.
Kawałek druty bateryjki i inne gówno z którym nie będzie problemu.
Zresztą można zabrać ze sobą laptopa, laptop ma spory akumulator, drucik sie nagrzeje i masz swój detonator.
Skanery ciała można obić o kant dupy, służą tylko i wyłącznie do przyzwyczajania społeczeństwa do kontroli, za kilkanaście lat przez wejściem do kibla trzeba będzie sie dać przeskanować...
wystarczy przedziurawić taką baterię od laptopa, reakcja z powietrzem ( z parą wodną z powietrza) jest dość wybuchowa.
W zasadzie człowiek z linka ma rację. Wszelkie zabezpieczenia powinny być jak najmniej uciążliwe dla nas ,KLIENTÓW. Tak ,bo to dzięki naszym pieniążkom funkcjonuje ten przemysł. Więc miło by było poczuć się w końcu jako potencjalny klient a nie morderca. Brakuje jeszcze wprowadzenia weryfikacji pod lufami karabinów (mleko w butelce dla niemowlaka jako "niebezpieczna broń" u brytolów już było).Również osobiście zgadzam się z opinią,że skaner nie wykryje ładunku rozłożonego na czynniki typu płynna bomba do zmieszania bądź do zwykła do zmontowania bądź nietypowych (podawany tu już przykład podeszwy czy ubrania; myślę,że i jako bateria w radiu lub komórce by przeszedł), a pistolety na reklamówkach tych skanerów można wykryć czymkolwiek - taka bajeczka dla nastraszenia prostego tłumu.
Więc kończąc tą nudną opowieść pytam: po co nam to g...?? I kto za to zapłaci? Ci państwo?
Ciekawe jest także jeszcze jedno.
Nigdzie nie mówi się o wpływie całego tego urządzenia na zdrowie człowieka.
To znaczy mówi się że jest nieszkodliwe, ale tak samo mówiono o DDT i polach elektrycznych pod liniami wysokiego napięcia.
Dowody proszę! Jakie przeprowadzono badania, na jakiej grupie osób i jakie były wyniki!
@--stilgar
jedynie poparzy osobę która to zrobi i może zniszczy obicia foteli przy pierwszym praniu,
słyszałeś coś ale nie wiesz co!
wybuchają duże akumulatory Kwasowe gdzie wydziela się Wodór w trakcie ładowania i tylko ładowania .ale i ten wybuch jest jedynie głośnym wybuchem nie zagrażającym poszyciu samolotu .


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.