
Ustawa będzie martwa.
Ostatnio miałem przyjemność pogadać z człowiekiem który mieszka w francji,dokładniej to w centrum paryża.
Jeżeli ktoś widział film 13 Dzielnica, to tam jest dokładnie taka sama sytuacja, tylko że nie biegają z kałachami ;)
W mediach się o tym oczywiście nie mówi, sa bodaj 4 dzielnice : arabów,czarnoskórych,polaków i chińczyków, NIKT nie odważy się nikogo tam zamykać bo odrazu wybuchną zamieszki w całej dzielnicy.
Raz jak policja goniła araba który zamknął się w transformatorze i się "spalił" odrazu zamieszki wybuchły na pół paryża (który ma około 50 km w lini prostej :] ), tak więc można sobie wyobrazić co by było gdyby zaczeli zamykać za "piractwo :]"
Tak pozatym, płaci 30 euro za neta 100 mb/s (4 mb wysyłanie) jest też drugi pakiet 50 euro i 200 mb/s , to tak na marginesie :)
P0zdrawiam
Ciekawe jak chcą realizować taką inwigilację obywateli. Będą monitorować ruch na sieci ? Sprawdzać co kto skąd i jak pobiera ? Bo użycie p2p nie jest zabronione. Aplik też trzeba ściągnąć i otworzyć bo w środku może się kryć wszystko. Korzystanie z poczty też nie jest zabronione (p2m). Tak samo ogólnie ściągnie czegokolwiek.
Ot po prostu spopularyzują się nowe technologie dla piratów i tyle. Już było coś na temat anonimowego klienta p2p.

Zwykli zjadacze chleba, którzy ściągają sobie kilka mp3 w miesiącu na pewno zaprzestaną korzystania z p2p po otrzymaniu ostrzeżenia. Jednak "zawodowi" piraci, którzy w ciągu miesiąca udostępniają/pobierają gigabajty danych raczej się tak łatwo nie wystraszą.
Dodam jeszcze, co mądrzejsi administratorzy stron pójdą śladem np. the pirate bay: https://www.ipredator.se/. To dla nich dodatkowy dochodowy biznes, wzmocni ich finansowo.
Sila pieniadza robi swoje. Szeroko pojety "przemysl rozrywkowy" widzi w internecie swoje zagrozenie i dlatego lobbuje za roznymi limitami.
Kupujac tradycyjna plyte wytwornia jest w stanie wcisnac ci dowolny KIT czemu cena musi byc taka jak jest. Do tego dojdzie jeszcze posrednik bo za darmo nie robi. Sciagajac te plyte z internetu (zakladam ze legalnie) zarobi kto? Artysta i bedzie jakis niewielki koszt utrzymania serwera/transferu. Nie bedzie kitu o cenach nagrania, okladki, dystrybucji itp itp.
Podobnie z filmem jest.
Wytwornie doskonale zdaja sobie z tego sprawe. Wiedza ze nie powstrzymaja internetowej dystrybucji multimediow wiec co robia? Zlecaja powstanie DRM w mysl ktorego kupujesz cos i masz ograniczone prawa (no chyba ze zaplacisz tyle co normalnie - jakby kupiono w sklepie). Prezes wytworni musi miec pare jaguarow i mercedesow wiec potrzeba mu duzo $$. Poza tym DRM domyslnie robi z legalnego uzytkownika zlodzieja.
"Higher Authority for the Distribution of Works and the Protection of Copyright on the Internet" - to w zasadzie mówi wszystko. Francuzi są powaleni (zresztą uważam, że w przeważającej części pozytywnie) na temat własnego języka - to co my przyjmujemy z angielskiego, oni zamieniają na własne. To jest francuska instytucja powołana przez Francuzów? Niewolne żarty.

Widać bardzo chcą mieć własną, nowoczesną wersje Al-a Capone.
I jak zwrócili uwagę inni - ankieta się nadaje.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.