
Co za woda w mózgu!! To nasze państwo, nasz budżet i nasze wspólne wydatki, także socjalne, więc ten VAT, to nie jest jakiś haracz na rzecz smoka! A tą narodową żebraniną dajemy władzom alibi, zwalniamy częściowo od obowiązku tworzenia sensownych rozwiązań problemów. To żebranie usypia sumienie: wszystko jest ok, przecież pomogliśmy, niczego nie trzeba zmieniać, ani niczego ulepszać. A problem pozostaje!!!! Obecna "pomoc" ubogim u nas i w innych krajach? - Bez sensu. Trzeba raczej środków antykoncepcyjnych, także przeciw HIV, i oświaty. Dużo dzieci - to ubóstwo i brak szans. Taki kraj, to worek problemów bez dna i narastające konflikty. Ale rządy, bojąc się swoich "przewodników duchowych", biorą ogon pod siebie, choć zmierzamy do katastrofy przeludnienia,a w konsekwencji wojen o wodę, energię i miejsce do życia. Nie używając rozumu, wierząc religijnym wodzom, mającym przecież swoje! interesy w walce z oświatą i antykoncepcją, skończymy, jak inne nadmiernie przegęszczone zwierzęta. Ale to przecież jeszcze nie teraz i politycy mogą pospać, nie narażać swoich szans wyborczych opierając się ciemnocie jednych i cynizmowi drugich...
To pytanie chyba w zlym miejscu postawiles. To fundacje zarabiaja na krzywdzie, ulamek wplaconych pieniedzy trafia na pomoc potrzebujacym.
"Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że organizacje społeczne nie są stroną w sporze o opodatkowanie charytatywnych SMS-ów."
A ja zapytam czemu w takim razie operatorzy sieci komórkowych nie zwrócą się do sądu? Oni są "stroną w sporze". Widać opłaca im się taki układ, choć szumnie ogłaszają, że na tych sms'ach nie mają zysku.

W konstytucji jest jeszcze zapis o "społecznej gospodarce rynkowej". Gdy czytam jej tekst to przed oczami rysują mi się postaci Michnika, Kuronia, Wałęsy, Geremka...


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |