Komentarze archiwalne

do: W czasach piractwa artyści mają lepiej?

  • Fidel_com_pl
    m
    Użytkownik DI Fidel_com_pl (79)

    Większość właścicieli lokali zaczyna "MYSLEĆ" szuka Muzyki Wolnej od ZAiKS, niebawem ta organizacja zacznie zjadać własny Ogon. Mam dużo PRACY :)

    17-12-2009, 15:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Jurgi
    Użytkownik DI Jurgi (1377)

    Zaczyna przezierać prawda: w antypirackiej awanturze nie chodzi wcale o dobro artystów, ale o zarobki pasożytujących na nich „organizacji zarządzania”, które stają się niepotrzebne, zamiast chronić – przeszkadzają zarabiać. A ich szefowie boją się o swoje intratne posadki. Podobnie jest z wytwórniami, które tracą swój dyktat.

    17-12-2009, 16:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • OkropNick
    m
    Użytkownik DI OkropNick (952)
    [w odpowiedzi dla: Jurgi]

    Jurgi ma rację, co tu dodawać - dobrze pisze, dajcie mu ugryźć kiełbasy ;)

    17-12-2009, 17:04

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • mrBastardo
    m
    Użytkownik DI mrBastardo (27)

    w 2007r byłem na koncercie youngblood bras band w dublinie. świetna zabawa no i po koncercie poszedłem po podpis na bilecie i żeby kupić od nich płytkę.
    mówię do saksofonisty, że do tej pory miałem tylko live'a przegranego od siostry.
    a on na to żebym przegrywał znajomym ich płyty bo oni lubią wiecej ludzi na koncertach.
    miły gość.
    :)

    17-12-2009, 19:10

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • de0
    m
    Użytkownik DI de0 (1069)

    no... kochani artyści... :)
    jak już tak chcecie płacić, czy zamiast pasożytom nie lepiej zapłacić komuś kto sprawi, że o Wasze utwory będzie można się "potykać" w sieci ?

    17-12-2009, 19:29

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kubuś Puchatek

    Proste, lepiej dać te ileś tam za bilet niż wydać na kawałek plastiku z którym nic później nie mogę zrobić bo to nielegalne. A artyście też raczej zwisa czy dostanie te grosze za płytę czy nie. Frontside bierze 3000 za koncert, The Analogs jakoś 2 czy 2,5... Za jeden show musieliby sprzedać 600 płyt jeśli mieliby z tego mieć 5zł od sztuki.. A koncerty grają często, to chyba nietrudno wpaść co się bardziej opłaca, robić cyrk z płytami czy zbierać jak najwięcej fanów na koncertach.

    A o takich marylach, dodach, feelach itp nie wspomnę. Feel w zeszłym roku za ~godzinkę na festynie zgarnął chyba ~40 czy 50k. A pisali w prasie kolorowej że potrafili grać 2-3 koncerty dziennie :]

    18-12-2009, 09:57

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~qwe

    Nie od dziś przecież wiadomo że nie chodzi o ochronę twórczości artystycznej, bo nawet przedstawiciele wytwórni mówią o "produkcji" a nie o "twórczości", tylko o wyrwanie jeszcze większej ilości pieniędzy od konsumenta poprzez możliwość maksymalizacji marży. To, że wielu polityków i populistów dało się nabrać na profesjonalne hasła, oznacza tylko tyle że albo mają z tego prywatne korzyści, albo są za głupi żeby samodzielnie myśleć.

    18-12-2009, 10:26

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~xxx

    Boją się o zyski i utratę swojego znaczenia. Stąd opieszałość we wprowadzaniu legalnej sprzedaży muzyki w formacie mp3. Wszystko to pod przykrywką dbania o prawa artystów ect.

    18-12-2009, 14:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • OkropNick
    m
    Użytkownik DI OkropNick (952)
    [w odpowiedzi dla: ~xxx]

    MP3 już jest, ja zacznę kupować gdy będzie FLAC. Nie chcę wspierać stratnej kompresji.

    18-12-2009, 22:22

    Odpowiedz
    odpowiedz

Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze:

comments powered by Disqus


Najnowsze Programy

Serwisy specjalne:
Wydarzenia: