Ta...
Oby tylko wytwórnie nie wpadły na pomysł i gości NIE KUPUJĄCYCH nie zakapowały do US, który fakt niekupowania uzna za nieopodatkowany przychód i dowali podatek :))
Idąc tym torem rozumowania to niebawem nucenie sobie pod nosem znanego przeboju w momencie gdy ktoś nas sfilmuje i umieści to w necie będzie "łamaniem praw autorskich"...
Gdyby Szekspir żył aktualnie, to pewnie za każdorazowe użycie cytatu: "być albo nie być" należało by płacić tantiemy, a nieautoryzowane używanie ścigane było by z całą surowością...
Ja mam proste rozwiązanie typu "idż na całość" podstawowa licencja na jeden utwór będzie pozwalała na jego KUPIENIE ale nie słuchanie - będziemy tylko legalnie posiadać utwór aby można go było słuchać trzeba kupić licencję na słuchanie ale moment będzie można go tylko słuchać w jednym uchu przez słuchawki, jak się będzie chciało mieć stereo trzeba kupić licencję kombi - to już licencja typu prestige, kolejna licencja to możliwość słuchania utworu z urządzania mobilnego którego głośnośc nei przekraczać będzie np 5 decybeli;) kolejna licencja to możliwość słuchania w rodzinie ale nie więcej niż 3 osoby itd. itd. itd. możliwość swobodnego słuchania np z kompa laptoka itd. w całym pomieszczeniu mieszkalnym to licencja eksluzive super plus - licencja podstawowa to koszt 10zł a eksluzive super plus 15tys
nie przyczepili się do youtube bo mają tam własne kanały ;)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.