Obawiam się, że akurat ten "wirus albański" nie zadziała...
# rm -rf /
rm: cannot remove root directory `/'
dla artystów obrazek:
http://picas(...)28899426
@Wesoły: ty się śmiej... rm -rf / znalazło się kiedyś przez literówkę programisty w jednym z oficjalnych patchy Suna do systemu Solaris!!! Patche instaluje się z konta roota, jak się zapewne orientujesz, i nie jest to niczym dziwnym...
Potem na wszystkich możliwych stronach Sun umieszczał ostrzeżenia z wielkim napisem "DON'T INSTALL THIS PATCH" i podanym numerem feralnego patcha...
@Wesły:"Jeżeli coś jest z pewnego źródła to instaluj. [...] Ale jeżeli biorę skrypt z jakiegoś bloga, paczkę z jakiegoś publicznego serwisu, ogólnie coś co nie przechodzi żadnej weryfikacji u nikogo czy też nie znam źródła - to szczytem głupoty jest instalowanie tego bez zastanowienia."
Sęk w tym, że gnome-look.org jest generalnie raczej przez wszystkich traktowane jako "pewne źródło". Stąd zresztą w ogóle cały problem...
"Zbytnia pewność siebie może jednak drogo kosztować" - kolejny nius (bo trudno to nazwać artykułem) rodem z księżyca. Oczywiście znającym zagadnienie od strony "kuchni" czyli użytkownikom Ubuntu - wywołuje tylko uśmiech n twarzach. Reszta pewnie powie - Łoł ten Linux jednak też jest do bani, a dobrze im tak... A prawda jest taka, że ostatni dureń instaluje programy spoza oficjalnych repozytoriów. A tych oficjalnych jest tyle, że użytkownik Windows musiałby wydać fortunę na programy tej klasy jakie w nich są dostępne. Jasne, że jak ktoś chce to na siłę może sobie uszkodzić system ale tu na Linuxie trzeba się na prawdę nieźle wygłupić i postarać. W między czasie zanim Linux się zarazi (teoretycznie) to w tym czasie obok użytkownik Windows będzie musiał prowadzić walkę z kilkoma wirusami i to w załącznikach od e-maili, zarażonych stronach www i programami Bóg raczy wiedzieć przez kogo pisanymi, bo pod Windows nie istnieją certyfikowane repozytoria. To wszystko w tym temacie. Tego typu rewelacje są dobre na sezon ogórkowy, a nie pasują do tego portalu.
No właśnie niezupełnie, bo w Windowsie są takie dziury, że wystarczy włączyć komputer, albo wejść na jakąś stronę, czy odebrać maila żeby zarazić swój system. Ani żadnych haseł podawać nie trzeba, ani nic instalować.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.