Sloma, ale ja do komfortu życia potrzebuje świadomości nie tylko, że mogę coś zrobić, ale że jest to też zgodne z prawem, a bardziej że prawo nie ogranicza potencjalnie mojej wolności.
Obejdziemy wszystkie zabezpieczenia, to już (jak jest z konsolami) nas zaczną wsadzać do pudła za samo posiadanie oprogramowania to umożliwiającego, a na końcu za samą wiedzę jak to zrobić.
Okropnik, bo sam nie dasz rady nic zmienić. Niestety trzeba edukować "głupie krowy" tak długo jak mają prawo wyborcze. Jednak patrząc na morale naszych premierów i prezydentów (nie tylko polskich) wydaje mi się, że oni zrobią wszystko aby "głupie krowy" mogły głosować, a te myślące co zwiały oskarżą o terroryzm, piractwo czy cokolwiek co w ich małych mózgach się zrodzi.

Oczywiście trzeba się cały czas bronić przed takimi zakusami. Nie zmienia to faktu, że obrana taktyka przez Hiszpanię jest skazana na porażkę, skoro są już beztrackerowe torrenty. Metod zabezpieczeń jest wiele, przez szyfrowanie, zmianę portu p2p np. na port 80, VPN, czy wszystko naraz. Prawo nie nadąża za postępem zawsze się znajdzie sposób. Najważniejsze aby nie uciekać po te narzędzia tylko się opierać takim pomysłom jak polski czy hiszpański, prędzej czy później wygra wolność.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.