Z F-Secure to chyba jakiś żart. To gówno doprowadziło mój pracowy komputer do stanu, w którym windziane menu kontekstowe potrzebowało klkudziesięciu sekund, żeby się pojawić po naciśnięciu prawego przycisku myszy. Komputer nie był najnowszy, ale z Nortonem wszystko śmigało, a AV Symanteca to przecież też powolna kobyła. Radzę omijać F-Secure szerokim łukiem.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.