PA-TO-LO-GIA.
Ludzie wciaz zapominaja, ze to URZEDY I PANSTWO SA DLA NICH, a nie oni dla urzedow i panstwa. Bez ludzi nie ma panstwa, nie ma urzedow i nie ma podatkow.
W glebokim powazaniu mam wszystkie urzedy. Panstwo jest najpowszechniejsza i najskuteczniej zalegalizowana forma uprzykrzania zycia jednostkom.
A jesli suweren sie nie sprawdza, to sie go obala i powoluje nowego ...
Podatek? Powinniście napisać raczej że chodzi o haracz. Fiskus bierze 50% moich dochodów, kiedy z reszty dam komuś prezent to jeszcze mam odprowadzać 20%? To jest oczywiscie idiotyzm i nie mogę się doczekać aż w naszym kraju się skończy. Dziwię się, że urzędniczka nie wstydzi się podpisywać imieniem i nazwiskiem pod tekstem o tym kompromitującym nasze państwo podatkiem. Ciekawe jak może spojrzeć w lustro wiedząc , że okrada państwo Polaków z ich ciężko zarobionych pieniędzy 3 razy.
Twoje pieniądze opodatkowano już parę razy :) Ale żeby nikt nie mógł tego podatku ominąć poprzez prezenty i inny barter, to fiskus musi się czepiać nawet darowizn... Cóż - jeden absurd (podatek od dochodu)wymusza kolejne...
A teraz z inne beczki:
Przykładowo Kowalski zarobił pieniądze, opodatkowane, włożył je do banku na procent, od tych zaoszczędzonych opodatkowanych pieniędzy ma zysk który również jest opodatkowany.
Teraz postanowił wyciągnąć z konta pieniądze żeby kupić odbiornik telewizyjny, no i okazuje się że za opodatkowane pieniądze które również były opodatkowane od zysku zakupił urządzenie za które również musi płacić podatek zwany abonamentem RTV. Za samo posiadanie tego urządzenia.
No to się wkr... i postanowił na własnej działce kupionej za własne pieniadze wyciąć swoje jeb.. własne drzewo na opał bo mu już tyle podatków zaj... że zabrakło na ogrzewanie, ale okazuje się że nie mógł tego drzewa wyciąć i musi zapłacić karę, wiatraka również nie może postawić i produkować sobie prądu.
Tp jest po prostu piękne :)
Najlepsze jest to ze istnieje jakas ustawa mowiaca o tym ze nie wolno 2 razy podatkowac jednej rzeczy. Nie rozumiem wogole sensu jej istnienia ^^. Tak wogole to co za rpoblem powiedziec ze "to nie jest moje, to porzyczone"? Mozemy przeciez mieszkac w porzyczonych domach i uzywac porzyczonych komputerow. Co w tym zlego? Panstwo NIE MOZE nam tego odebrac bo jest zagwarantowane cos takiego jak prawo do posiadania prywatnych dobr materialnych. Czyli mozemy nimi dysponowac jak chcemy dopuki naleza do nas. To ja porzycze komus na 1000 lat samochod i co w tym zlego?
Przestan bredzic te swoje polityczne bzdury. Latwo zrzucac na jedna ekipe, ale istnieje cos takiego, jak pewna ciaglosc ustaw, czas ich uchwalania, obowiazywania, etc. Nie jest powiedziane, ze wszystko, co dzisiaj widzisz jest wina Tuska.
Naprawde mam juz dosc tego bezmyslnego narzekania na obecna ekipe. Zacznijcie ja jeszcze obwiniac o to, ze wam kromka z maslem rano spadla na podloge nieprawidlowa strona. To naprawde slabe, niskie i maluczkie. Wiekszosc dzis obowiazujacych ustaw jest efektem tego, ze ktos je kiedys uchwalil. Kto? a no wlasnie ...
Idiotyzm z tym opodatkowaniem prezentow, niedlugo to dojdzie Ku**** do tego, ze od postawionego obiadu koledze, przyjaciółce bedzie trzeba zapłacić podatek, bo przecież człowiek, który zjadł wzbogacił się. Normalnie w tym cyrku jest więcej idiotów, albo widać nie maja co robić. Jestem oburzony !
A możesz wskazać tę ciągłość legislacyjną czy tylko tak sobie piszesz sobie a muzom? Proste pytanie - który rząd albo jaka ustawa parlamentarna nakazuje obecnemu robienie takich rzeczy jak opisane powyżej? Jasno i jednoznacznie zadane pytanie? To proszę o KONKRETNĄ odpowiedź.
To właśnie obecny premier - ponoć liberalnego rządu - trzy tygodnie temu przyznał że w przypadku emerytur lepsze jest państwowe niż prywatne. Ubawiło mnie to setnie, bo było to tak logiczne jak swego czasu stwierdzenie Leszka Millera, wtedy premiera "rynek ma zawsze rację", co zdumiewa u lidera ponoć partii lewicowej, a więc o charakterze socjalnym.
No bełkot na bełkocie ! Np.:
"Najbliżsi, którzy przekazują sobie prezenty, są z podatku od darowizn zwolnieni do 9637 zł."
oraz
"tym bardziej że darowizny wśród najbliższej rodziny są zwolnione z opodatkowania."
Nie mówiąc już o całkowicie logicznie i strukturalnie rozchrzanionym zdaniu:
"Gdy prezent przekroczy tę kwotę, w ciągu pięciu lat, czyli sumując np. wartość prezentów świątecznych z ostatnich pięciu lat, aby skorzystać ze zwolnienia od podatku, trzeba będzie darowiznę zgłosić w urzędzie skarbowym."
Nie dziwne, że nikt się nie może w tym połapać, a US zawsze zinterpretuje na swoją korzyść.