Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~Bloom

    Coś w tym jest... kiedyś oglądałem na niemieckiej TV program o zwykłym keczupie. W jednym ze sklepów znaleźli towar o dużej rozpiętości cen i postanowili sprawdzić, czy cena rzeczywiście oznacza jakość. Zbadali sprawę i okazało się, że jakość jest dokładnie taka sama. Zbadali sprawę i okazało się, że był to dokładnie ten sam keczup.
    Cena jest elementem marketingu, niekoniecznie jakości. Bardzo drogi keczup sprzedawał się równie dobrze jak ten tani, ale trafiał do innej kategorii klienta.
    Myślę, że z Applem jest podobnie.

    26-11-2009, 10:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~podpis
    [w odpowiedzi dla: ~Bloom]

    Masz absolutna racje. Twoja wypowiedz dodatkowo sugeruje ze jesli apple trafia do bardziej "zbufionialej" klasy spolecznej to bronia tej firmy bufoni a co za tym idzie sam argument w postaci "apple jest bronione przez bufonow" niszczy ich linie obrony do zera w kazdej klotni ^^.

    Nie zebym sie tutaj rzucal o to czy apple jest do dupy ale raz dany mi byl iMac i to byl ostatni a zarazem pierwszy produkt apple z ktorego korzystalem. Komputer nie nadawal sie kompletnie do niczego. Wszystko bylo przesiakniete jakimis pierdolami pokroju widgetow. Myszka byla warta moze 1,22 zl w porywach. Za darmo bym jej nawet nie podlaczyl u siebie. Zrazilem sie strasznie po prostu do tych produktow bo wyczulem w tym kompie cos w rodzaju "dla twojej wygody zrobilismy system ktory bedzie przez rok przyciagal twoja uwage do swiecidelek tak ze bedziesz mial wszystko czego potrzebujesz."

    Z telefonami jest to samo. Jak mozna korzystac z dotykowego ekranu? To przeciez jest niewygodne jak cholera. Klawiatura alfanumeryczna jest idealnym typem klawiatury. Tam jest "dotykowa klawiatura" ktora jest mniej praktyczna i trudniejsza w uzyciu. Za to mozesz powiedziec ze masz "dotykowy ekran". Dziwie sie po prostu ludziom ktorym to sie podoba. Ja jakbym dostal taki telefon to bym poszedl go wymienic bo mi zalezy na szybkosci. I mam na mysli responsywnosc a nie szybkosc liczenia 60 miejsca po przecinku liczby pi.

    26-11-2009, 13:43

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Jony
    m
    Użytkownik DI Jony (70)
    [w odpowiedzi dla: ~podpis]

    Wszystko jest kwestią gustu i potrzeb. Osobiście posiadam maca pod ponad roku i jestem zadowolony. Kiedy siadam do komputera z windowsem czuję się jakoś nieswojo, interface wydaje mi się mało intuicyjny. Niektórzy mają całkiem odwrotne wrażenia.
    Co do ekranów dotykowych, to mi także wydają się mało funkcjonalne, ale znam wiele osób, które posiadają takie telefony i sobie je chwalą (nawet Ci z dużymi paluchami, jeśli wiesz o co mi chodzi).

    26-11-2009, 14:40

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ktoś

    Nie rozumiem tych wszystkich dopisków o bufonach, fanboy`ach, lanserach.
    Długo nie mogłem się przekonać do zakupu iMac`a, teraz mam i jestem zadowolony. Mimo iż zbudowany na teoretycznie słabszych podzespołach, to jeśli chodzi o wydajność bije na głowę PC`ta z Windows, którego miałem wcześniej.
    Do tego licząc ile musiałbym wydać na PC`ta (z legalnym oprogramowaniem + wyświetlacz na matrycy IPS), to czy różnica w cenie jest aż tak duża?
    Przekonałem się do OS-X (potrzebowałem jednak czasu) i wiem tylko tyle, że następny mój komputer też będzie od Apple.

    26-11-2009, 15:39

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kamil

    Po co placic za macka jak kupujesz takie same czesci "od pc" za polowe jak nie mniej i instalujesz leoparda i masz to samo w 100%

    26-11-2009, 16:54

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • OkropNick
    m
    Użytkownik DI OkropNick (952)
    [w odpowiedzi dla: ~Kamil]

    Albo jeszcze lepiej, składasz sprzęciora samemu z używanych części, stawiasz na nim Pingwina i masz wydajną maszynkę za 1/8 ceny.

    26-11-2009, 17:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~camiloss
    [w odpowiedzi dla: OkropNick]

    nie wiem co wy macie z tym pingwinem naprawde, zainstalowalalem sobie tak zeby zobaczyc i co ?

    OS jako OS może być raczej wszystko działa, ale programy pod tym systemem są tragiczne :(

    Filmy odwarzaja tak, kodeki mam poinstalowane ale co z tego jak co chwile co mi miga podczas ogladania filmu, jakby pixele czy cos :/

    A OOO no dajcie spokoj jakie to marne i mało intuicyjne jest, wiem uzywalem Ms 2007 ale jesli chodzi o ergonomie pracy to MS bije ne leb i szyje ooo

    Wogole te progarmy pod pingwina no niby, sa niby mozna na nich pracować no własnie NIBY czegos im brakuje.

    No tak tylko mi nie piszcie ze cos zle zainstalowalem, ze nie umiem, ze za darmo, ze powinien sie nauczyc BLA BLA BLA

    WHO CARES - wlaczam system i ma dzialac wszystko, chce zainstalowac program dwa klikniecia i jest, a nie martwic sie czy jest pakiet deb a jak nie ma to wchodzic do konsoli dodawac wpisy do pliku zeby repozytoria sciagalo etc etc


    TAK linux moze byc zamiennikiem XP/7 ale tylko marnym wedlug mnie.

    A co do szybkosci, to zainstalowalem go na starym lapie asusa i powiem wam ze XP szybciej działala, dokumenty otwierał etc

    wiec nie gadajcie glupot ze to taki demon predkosci jest.a

    26-11-2009, 17:34

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~relista

    linux jest ok jezeli sie nie wychodzi poza to co jest w dystrybucji. jak chce cos sie samemu zainstalowac to wraca sie predzej czy pozniej do billa i caluje sie go po stopach w podziekowaniu za windows....

    26-11-2009, 18:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Henry

    Jesli taki linux Ubuntu, czy inne kolorowe klikadlo jest Debianem, ktorego posiadacz nie potrafi sobie skonfigurowac, to MacOSX jest *BSD, ktorego jego posiadacz rowniez nie potrafi sobie skonfigurowac, dlatego placi za system+zwykly sprzet upchniety nienaturalnie w cienkie i 'stylowe' obudowy, w ktorych ten sprzet nierzadko po prostu sie przegrzewa ... o tym sie jednak nie mowi ;) nie mowi sie o wybuchajacych iPodach, o przegrzewajacych sie MacBookach, czy kernel panicach w MacOSXie, lub balaganie pod maska MacOSXa - w samym Darwinie. Ba! posiadacze Macow czesto nawet nie wiedza, ze maja pod maska bajzel, bo niczym sie nie roznia od szarego uzytkownika Windowsa [moze tylko kwota, ktora sa sklonni przeznaczyc na system+komputer]. Wybor niby rozsadniejszy, ale nic za darmo ... ;)

    26-11-2009, 20:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Ozzy
    [w odpowiedzi dla: ~Kamil]

    Masz system a nie maka. Więc jakie 100%?

    26-11-2009, 21:06

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Jontek

    @relista:
    linux jest ok jezeli sie nie wychodzi poza to co jest w dystrybucji. jak chce cos sie samemu zainstalowac to wraca sie predzej czy pozniej do billa i caluje sie go po stopach w podziekowaniu za windows....

    Prawda jest taka, ze jesli masz podstawowa wiedze o linuxie mozesz zainstalowac prawie wszystko - nieliczac kilku nieslawnch wyjatkow (chodzi mi o klikane dystrybucje linuxa do ktorych nie zbliza sie nikt kto zamierza robic cokolwiek wiecej niz przyslowiowa pani Ziutka)
    Cos za cos - jesli idzie sie na latwizne to lepszy jest windows, tylko prosze sie nie rozmijac z prawda.
    Nie "Nie da sie" tylko "Nie znalazlem przycisku:[zrob to za mnie]"...

    29-11-2009, 19:33

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Jontek
    [w odpowiedzi dla: ~camiloss]

    @camiloss
    "nie wiem co wy macie z tym pingwinem naprawde, zainstalowalalem sobie tak zeby zobaczyc i co ?"

    Wydaje mi sie, ze tutaj sam sobie odpowiedziales na swoj post. Domyslam sie, ze nie jestes doswiadczonym uzytkownikiem linuxa - a instalacja tego systemu nie jest bynajmniej prosta sprawa. To na czy siedziales to byla najpewniej zwykly system windowsopodobny. Jest go wstanie zainstalowac "KAZDY" (doslownie - z tego co widzialem nawet kilkuletnie dziecko daloby sobie rade - sa nawet "klocki" z ktorych mozna sobie zlozyc system partycji ;p ).
    Systemy te powstaly z mysla o osobach ktore potrzebuja systemu operacyjnego, srednio znaja sie na komputerach ale pragnac pozostac "legalnymi" nie maja kasy na windowsa i oprogramowanie do niego. Sa tez stosowane w roznego typu biurach firmach w ktorych instalacja i konfiguracja zajmuje sie przeszkolony informatyk (bo w nich naprawde wazna jest dobra konfiguracja - to co masz na poczatku to efekt wlaczenia wszystkiego co sie da - zeby uzytkownik nie musial sie od samego poczatku babrac w systemie - tylko mogl sobie spokojnie wejsc w konfiguracje i przy pomocy dzialajacego juz systemu z dostepem do internetu i zawartych ta informacji skonfigurowac go stosownie do wlasnych potrzeb)

    "A co do szybkosci, to zainstalowalem go na starym lapie asusa i powiem wam ze XP szybciej działala, dokumenty otwierał etc
    wiec nie gadajcie glupot ze to taki demon predkosci jest.a"

    Linux to jest demon predkosci... z definicji. To ze twoj linux (chociaz pewnie masz na mysli gnome - nie zdziwie sie jesli nie wiesz co to jest...(bo napewno nie linux)) nie byl zbyt szybki to kwestia dystrybucji, srodowiska graficznego oraz braku sterownikow (jak znam zycie niezainstalowales zadnych...).

    Mam windowsaXP i moge powiedziec ze to demon szybkosci - rzadko kiedy widze windowsy lepiej dzialajace (a jako programista naprawde mam z czym porownywac) mam tez linuxa - i to on wygrywa pojedynek w predkosci (chociaz nie sa to znaczace roznice (obydwa daja mi 99% tego co oferuje sprzet))

    "No tak tylko mi nie piszcie ze cos zle zainstalowalem, ze nie umiem, ze za darmo, ze powinien sie nauczyc BLA BLA BLA
    WHO CARES - wlaczam system i ma dzialac wszystko, chce zainstalowac program dwa klikniecia i jest, a nie martwic sie czy jest pakiet deb a jak nie ma to wchodzic do konsoli dodawac wpisy do pliku zeby repozytoria sciagalo etc etc"

    Windows - dostajesz gotowy system za pareset zlotych.
    Linux - dostajesz darmowy system - a to ile z tych zaoszczedzonych paruset zlotych wylozysz w jego konfiguracje jako rownowartosc twojego wysilku to juz jest twoj wybor.

    Tylko prosze bez komentarzy w stylu ze dostajesz system ktory ma dzialac.
    Gdybys KUPIL windowsa zamiast sciagnac go z internetu to odczulbys na wlasnej skurze ile wysilku trzeba wlozyc w ten czy inny sposob zeby miec dzialajacy system i nie pier***bys tutaj: "olaboga musialbym posiedziec nad nim pare godzin zeby wszystko dzialalo".

    Chyba, ze naprawde myslenie sprawia ci trudnosc i zamiast pare godzin poszperac na necie wolisz tydzien-dwa pomachac lopata - w takim przypadku przepraszam.

    29-11-2009, 20:00

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Anonim

    Mi kolega ze studiów mówił, że pod Linuksem mam więcej gier niż on pod Windows'em :P

    29-11-2009, 20:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy