Komentarze:

  • ~Anonim

    Mi kolega ze studiów mówił, że pod Linuksem mam więcej gier niż on pod Windows'em :P

    29-11-2009, 20:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Jontek
    [w odpowiedzi dla: ~camiloss]

    @camiloss
    "nie wiem co wy macie z tym pingwinem naprawde, zainstalowalalem sobie tak zeby zobaczyc i co ?"

    Wydaje mi sie, ze tutaj sam sobie odpowiedziales na swoj post. Domyslam sie, ze nie jestes doswiadczonym uzytkownikiem linuxa - a instalacja tego systemu nie jest bynajmniej prosta sprawa. To na czy siedziales to byla najpewniej zwykly system windowsopodobny. Jest go wstanie zainstalowac "KAZDY" (doslownie - z tego co widzialem nawet kilkuletnie dziecko daloby sobie rade - sa nawet "klocki" z ktorych mozna sobie zlozyc system partycji ;p ).
    Systemy te powstaly z mysla o osobach ktore potrzebuja systemu operacyjnego, srednio znaja sie na komputerach ale pragnac pozostac "legalnymi" nie maja kasy na windowsa i oprogramowanie do niego. Sa tez stosowane w roznego typu biurach firmach w ktorych instalacja i konfiguracja zajmuje sie przeszkolony informatyk (bo w nich naprawde wazna jest dobra konfiguracja - to co masz na poczatku to efekt wlaczenia wszystkiego co sie da - zeby uzytkownik nie musial sie od samego poczatku babrac w systemie - tylko mogl sobie spokojnie wejsc w konfiguracje i przy pomocy dzialajacego juz systemu z dostepem do internetu i zawartych ta informacji skonfigurowac go stosownie do wlasnych potrzeb)

    "A co do szybkosci, to zainstalowalem go na starym lapie asusa i powiem wam ze XP szybciej działala, dokumenty otwierał etc
    wiec nie gadajcie glupot ze to taki demon predkosci jest.a"

    Linux to jest demon predkosci... z definicji. To ze twoj linux (chociaz pewnie masz na mysli gnome - nie zdziwie sie jesli nie wiesz co to jest...(bo napewno nie linux)) nie byl zbyt szybki to kwestia dystrybucji, srodowiska graficznego oraz braku sterownikow (jak znam zycie niezainstalowales zadnych...).

    Mam windowsaXP i moge powiedziec ze to demon szybkosci - rzadko kiedy widze windowsy lepiej dzialajace (a jako programista naprawde mam z czym porownywac) mam tez linuxa - i to on wygrywa pojedynek w predkosci (chociaz nie sa to znaczace roznice (obydwa daja mi 99% tego co oferuje sprzet))

    "No tak tylko mi nie piszcie ze cos zle zainstalowalem, ze nie umiem, ze za darmo, ze powinien sie nauczyc BLA BLA BLA
    WHO CARES - wlaczam system i ma dzialac wszystko, chce zainstalowac program dwa klikniecia i jest, a nie martwic sie czy jest pakiet deb a jak nie ma to wchodzic do konsoli dodawac wpisy do pliku zeby repozytoria sciagalo etc etc"

    Windows - dostajesz gotowy system za pareset zlotych.
    Linux - dostajesz darmowy system - a to ile z tych zaoszczedzonych paruset zlotych wylozysz w jego konfiguracje jako rownowartosc twojego wysilku to juz jest twoj wybor.

    Tylko prosze bez komentarzy w stylu ze dostajesz system ktory ma dzialac.
    Gdybys KUPIL windowsa zamiast sciagnac go z internetu to odczulbys na wlasnej skurze ile wysilku trzeba wlozyc w ten czy inny sposob zeby miec dzialajacy system i nie pier***bys tutaj: "olaboga musialbym posiedziec nad nim pare godzin zeby wszystko dzialalo".

    Chyba, ze naprawde myslenie sprawia ci trudnosc i zamiast pare godzin poszperac na necie wolisz tydzien-dwa pomachac lopata - w takim przypadku przepraszam.

    29-11-2009, 20:00

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Jontek

    @relista:
    linux jest ok jezeli sie nie wychodzi poza to co jest w dystrybucji. jak chce cos sie samemu zainstalowac to wraca sie predzej czy pozniej do billa i caluje sie go po stopach w podziekowaniu za windows....

    Prawda jest taka, ze jesli masz podstawowa wiedze o linuxie mozesz zainstalowac prawie wszystko - nieliczac kilku nieslawnch wyjatkow (chodzi mi o klikane dystrybucje linuxa do ktorych nie zbliza sie nikt kto zamierza robic cokolwiek wiecej niz przyslowiowa pani Ziutka)
    Cos za cos - jesli idzie sie na latwizne to lepszy jest windows, tylko prosze sie nie rozmijac z prawda.
    Nie "Nie da sie" tylko "Nie znalazlem przycisku:[zrob to za mnie]"...

    29-11-2009, 19:33

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Ozzy
    [w odpowiedzi dla: ~Kamil]

    Masz system a nie maka. Więc jakie 100%?

    26-11-2009, 21:06

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Henry

    Jesli taki linux Ubuntu, czy inne kolorowe klikadlo jest Debianem, ktorego posiadacz nie potrafi sobie skonfigurowac, to MacOSX jest *BSD, ktorego jego posiadacz rowniez nie potrafi sobie skonfigurowac, dlatego placi za system+zwykly sprzet upchniety nienaturalnie w cienkie i 'stylowe' obudowy, w ktorych ten sprzet nierzadko po prostu sie przegrzewa ... o tym sie jednak nie mowi ;) nie mowi sie o wybuchajacych iPodach, o przegrzewajacych sie MacBookach, czy kernel panicach w MacOSXie, lub balaganie pod maska MacOSXa - w samym Darwinie. Ba! posiadacze Macow czesto nawet nie wiedza, ze maja pod maska bajzel, bo niczym sie nie roznia od szarego uzytkownika Windowsa [moze tylko kwota, ktora sa sklonni przeznaczyc na system+komputer]. Wybor niby rozsadniejszy, ale nic za darmo ... ;)

    26-11-2009, 20:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy