
Kryzys??Jaki kryzys!Polska jest w nieustającym kryzysie od końca IIWS a te hieny tylko patrzą jak wykorzystać medialny szum do dojenia ludzi :/

nie ma się co okłamywać dzięki temu... "kryzysowi" Polska wróciła do epoki feudalizmu.
Pracuje w takim jednym urzędzie państwowym. Z powodu dupościsku z żalu do podejścia dyrekcji do dbania o kadrę, pozwolę sobie pominąć temat działalności oraz miasto tego rzędu. Czasami wstyd mi przyznać się przed kolegami, gdzie pracuję.
Tenże urząd z powodu kryzysu nie zwolni pracowników, ale po prostu nie przedłuży im umów od stycznia 2010. Około 20 osób, w większości młodych (niektórzy z niezłym stażem, wiedzą i doświadczeniem), wszyscy z wyższym wykształceniem, pójdą od stycznia w pizdu. Ba, w jednym istotnym referacie zostanie tylko jedna osoba!
Wymówka: A jakże, kryzys. Bo urząd dostanie za mało pieniędzy z Urzędu Miasta. A 120 tyś. na zakup systemu się znajdzie, chociaż urząd radził sobie bez niego i w dobie kryzysu również by sobie poradził (Dodam, że innego przestarzałego, ledwo zipiącego systemu tego samego typu nie wymienią, chociaż rozsądek by nakazywał). Na usprawiedliwienie: pieniądze pochodzą z innego źródła finansowania. Urząd nie wszystkie pieniądze dostaje z Urzędu Miasta.
Nie wspomniałem, że jestem informatykiem. Z racji charakteru swojej pracy mam kontakt z pracownikami, potrafię postawić się w ich sytuacji, a czasami nawet w sytuacji dyrekcji i kierownictwa. Niestety nie zawsze działa to w drugą stronę.
U mnie w domu czasami było ciężko, pieniądze nigdy się nie przelewały, ale rodzice potrafili tak nimi gospodarować, że można by powiedzieć, że robili cuda. Gdy dobrze zarządza się pieniędzmi, to kryzys jakoś się przetrwa.
Jeżeli w takiej sytuacji widzisz jak państwo szasta kasą i jaki daje przykład innym przedsiębiorcom, to już wiesz, że ten kryzys prawdopodobnie ma swoje źródło za przeproszeniem w dupie, bo trudno znaleźć inne racjonalne wytłumaczenie.
Mówiąc o przykładzie dla innych, muszę z żalem wspomnieć, iż nagminną polityką pracy tego urzędu jest nie podpisanie stałej umowy o pracę po trzecim jej przedłużeniu. Pracownika zwalnia się na miesiąc, po czym ponownie rozpisuje się nowy konkurs. Pracownik po konkursie nie ma gwarancji, że znowu zostanie zatrudniony.
Proszę wybaczyć charakter komentarza, ale mnie również dotknął tzw. "kryzys".


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |