O ile się orientuję to na nasza-klasa również istnieje taki proceder. Żałosne dzieci ścigają się kto ma więcej przyjaciół. Ja mam 450 a on 442 więc jest dupa i noob. No ale tamten ma aż 462 więc pasuje z tuzin zamówić na allegro i paru sobie znaleźć.
Bajka z tym że 90% z nich albo poznaliśmy przypadkiem i pogadaliśmy 4 min gdzieś albo w ogóle nie wiemy kto to. Ważne że są ^_^
Mówię Wam, nasza-klasa powinna jeszcze wprowadzić geolokalizację i sprzedawać chipy do namierzania każdego. Niech sobie wszczepi w potylice albo wsadzi do nosa między kozy. Na pewno sprzedawały by się wyśmienicie zaś kobiety były by wniebowzięte gdyż mogły by nas śledzić kiedy nie mają nas na oku ^_^

Żyję w przezabawnych czasach :) Skoro są klienci na "wirtualnych przyjaciół" to znaczy że da się sprzedać chyba wszystko :) Ale się uśmiałem, hehehe :)
"Bajka z tym że 90% z nich albo poznaliśmy przypadkiem i pogadaliśmy 4 min gdzieś albo w ogóle nie wiemy kto to. Ważne że są ^_^"
Wystarczy mieszkać w większym mieście i 200 osób, z którymi byś zawsze pogadał i byłeś kilka razy na imprezie to się bez problemu znajdzie
Raczej chyba nie rozumiecie tematu lub jest on tu źle przedstawiony.
Zwykli ludzie nie kupują sobie przyjaciół. Jest to stosowane w celach marketingowych.
Chcesz dotrzeć do ludzi z Warszawy? Oni stworzą Ci profil z 1000 znajomych z Warszawy, a Ty teraz możesz im wysyłać łańcuszki, informacje etc.
@tomeeek, no właśnie że kupują :P To jest najzabawniejsze. Popatrz na USA. Tam możesz sobie wynająć dosłownie gości na przyjęcie, znajomych na urodziny itp. Ludzi którzy przyjadą do Ciebie i będą udawali że Cie znają. Takie i inne CUDA tylko w usa :-D
@ramos, ja o czym innym i ty o czym innym. 200 osób ? fajnie. Chyba by mi na nich życia nie starczyło. Dla mnie przyjaciele to ludzie z którymi się widuję od czasu do czasu, których znam, z którymi rozmawiam i z którymi mam o czym rozmawiać.
To że pokręciłem się przy jakiejś dziewczynie na imprezie parę minut czy parę godzin nie czyni z niej przyjaciółki. Nawet znajomej. Chyba że później utrzymujemy z taką osobą kontakt.
Ale sam pamiętam sytuację gdy miałem (na początku ich działalności) konto na nk. Po pierwsze ludzie których w ogóle nie znałem zawracali mi tyłek. To samo ludzie których poznałem gdzieś przypadkiem i nie gadałem więcej jak parę minut i którzy dawno uciekli mi w ogóle z myśli.
A już kompletnym absurdem było to jak ktoś robił mi pretensje o to że nie dodałem ich do znajomych. Raz że kogoś NIE znałem i nie miałem ochoty utrzymywać kontaktu. Dwa - nie siedziałem na tej nk non stop więc zalogowałem się tam raz na parę dni, zaakceptowałem kto znajomy napisał a nie miałem go na liście i odpisałem na jakieś wiadomości.
Ogólnie perypetii było tyle że daj spokój. Dlatego właśnie wywaliłem swoje konto. NK straciła swoje powołanie. Teraz są tam eurogąbki i banda nastolatków którzy licytują się kto ma więcej znajomych. I jakoś problemy się skończyło a nic sie nie zmieniło. Tel do znajomych mam, na Tlenie i sporadycznie GG również. Adresy email. Część z nich widzę na co dzień, tych co zostali w kraju widzę co jakiś czas. Tych co są w Polsce raz na ruski rok ale są.
Zobaczymy jak będzie w Polsce. Na razie Facebook ma dopiero 2 MLN userów w Polsce. Za kilka lat jeżeli jeżeli dojdzie do poziomu Naszej-Klasy to może i u nas się jakiś marketing zacznie. Kto wie.
Skoro ludzie mogą kupować możliwość oceniania zdjęć na Naszej-Klasie a on niedawna emotikonki to kupią sobie przyjaciół. Sądzę jednak że Nasza-Klasa opcję kupowania przyjaciół za Eurogąbki szybciej wprowadzi :D
Facebook w MegaPanelu 2009:
Styczeń - 724 641
Luty - 772 838
Marzec - 888 453
Kwiecień - 1 056 793
Maj - 1 203 261
Czerwiec - 1 354 653
Lipiec - 1 600 878
Sierpień - 1 623 575
Wrzesień - 2 036 271
...
Ja na roku mam 170 osób, i znajomych na palcach jednej reki mogę policzyć...
Facebook 363% wzrostu w ciągu roku (w Polsce) :D
http://www.inter(...)gapanel/


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |