Hehe, prawa internautów, ale sie uśmiałem.
Zawsze jak są jakieś prawa, np prawa człowieka, zwierząt, kosmitów to oznacza ograniczenie wolności
Im więcej praw tym mniej wolności.
Dotychczasowe przepisy są ok, ale biznesowi korporacyjnemu się nie podoba, że nie może zarabiać więcej na tym. Temat rzeka, nie na to forum.

miałeś na myśli: im więcej zapisów prawnych tym więcej luk dla jednostek uprzywilejowanych.
każde prawo w pierwszej kolejności konstruowane jest tak, by jak najwięcej korzyści mieli z niego sami twórcy i ci u których siedzą w kieszeni. reszta (społeczeństwa) jest nie ważna więc przepis może stanowić nawet bubel prawny.
jakiekolwiek odcinanie od internetu to próba kneblowania ust bez względu na to czy wyrok wyda nie(?)zawisły sąd czy jakaś inna równie zdegenerowana instytucja.
z innej strony wygląda to jak próba klejenia plastrami dziurawej łodzi wyładowanej cementem.
jeśli coś ma tonąć to utonie. to tylko kwestia czasu. szkoda tylko, że pochłonie ze sobą koszty które nigdy się nie zwrócą i nikt nigdy za błędy nie odpowie.

Mydlenie oczu trwa. A my musimy być czujni NON-STOP! Zwłaszcza teraz!
Ahoj, e-Piraci!
I Internauci!
PZDR!
Adam B)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.