Komentarze:

  • ~yetihehe
    [w odpowiedzi dla: de0]

    "było by miło... było by cholernie miło i bez strat dla twórców.
    [...] niechęć branży filmowej do takiej formy zarobków jest nie tyle nie zrozumiała ile wynika z czystej głupoty."
    A właśnie że nie. Jedyny powód dla którego filmy nie są dostępne na dvd i w necie w chwili premiery w kinach to prawa wyłączności. Sieci kin bardzo dobrze płacą za to, że premiery filmów odbywają się w kinach a gdy już kina napchają sobie kieszenie, wypuszcza się dvd. Pewnie studia filmowe i twórcy by się zgodzili na równoczesne wypuszczanie premier w necie i na dvd, gdyby nie ta kasa z kin ;)

    23-11-2009, 16:43

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • de0
    m
    Użytkownik DI de0 (1069)
    [w odpowiedzi dla: ~aas]

    @ass: chyba troszkę nie znasz realiów. dzisiaj możesz oglądać za free. bez płacenia nawet ale ... jakość pozostawia przeważnie wiele do życzenia to raz a dwa że trzeba poszukać.
    a tak ... nadal oglądałbyś za free ale bez potrzeby szukania i w przyzwoitej jakości.

    z własnego doświadczenia: ściąganie filmów to dziś strata czasu. nie ważne czy to byłby pirat czy płatny oryginał.

    17-11-2009, 20:13

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • OkropNick
    m
    Użytkownik DI OkropNick (952)
    [w odpowiedzi dla: ~aas]

    Ja tak myślę, zależy jakie się ma podejście do uczciwości. Ja zamiast płacić 30 zł za kino i tracić 40 minut na dojazd w 2 strony wolałbym zapłacić 10 i wygodnie obejrzeć sobie w domu czekając na ściągnięcie 8 minut. Niestety nie ma żadnej szerokiej oferty na rynku, dlatego nie mam jak zapłacić. Skoro mogą przed filmem straszyć koszmarnie wysokimi karami, równie dobrze mogliby podać na końcu filmu numer konta by człowiek mógł zapłacić. Na dziś pozostaje mi peb, ex-warez i rapidshare.

    17-11-2009, 19:34

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~aas

    Czy naprawdę myślicie, że gdyby wytwórnie udostępniałyby legalnie w Internecie swoje filmy razem z reklamami, to ludzie nie woleliby jednak wybrać filmu nielegalnego, ale bez reklam? Przecież jego zdobycie byłoby banalnie proste, więc po co oglądać reklamy?

    17-11-2009, 17:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • de0
    m
    Użytkownik DI de0 (1069)
    [w odpowiedzi dla: OkropNick]

    teoretycznie... gdyby dokleili do filmu kilka reklam i udostępnili w sieci w tym samym dniu co premiera w kinie...
    było by miło... było by cholernie miło i bez strat dla twórców.
    przecież to i tak działa (eonline, megavideo, chomiki i całe mnóstwo innych serwisów których lista wydłuża się z każdym dniem). niechęć branży filmowej do takiej formy zarobków jest nie tyle nie zrozumiała ile wynika z czystej głupoty.
    zgodnie z zasadą: wroga szukaj za tronem a nie tam gdzie pokazuje król - za całe zło można z czystym sumieniem obwinić tych którzy mienią się być "obrońcami praw artystów". w rzeczywistości jedym ich celem jest napchanie własnych portfeli.
    w czasach "bez nagrywarek" i "bez internetu" mogli spokojnie wypełniać swoimi dupskami wygodne fotele, siorbać drinki i popadać w alkoholizm sączący. za to zupełnie nie zdają egzaminu w epoce wszędobylskich technologii i nic tego stanu rzeczy już nie zmieni. ani prawo ani terroryzm.

    17-11-2009, 13:20

    Odpowiedz
    odpowiedz
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy