Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~Antek

    My jesteśmy bogatym krajem ,
    a GB to biedaki wiec muszą uzywać open source.

    05-11-2009, 08:16

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~tralala

    No cóż... Nie jest tajemnicą, że o rządach w Polsce stanowią durnie i durnie w Polsce rządy stanowią... :-/...

    05-11-2009, 08:56

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~soki

    Piszczą, że nie ma kasy i dług publiczny rośnie a gdy jest szansa na oszczędności to już oszczędzać nie trzeba ;P Ktoś w MSWiA ma stryjka, wujka, ciotkę, syna czy córkę która robi w MS i ma prowizję za sprzedaż lub coś w tym stylu - tak czy inaczej chodzi o to, że wdrażając open source ktoś nie zarobi sporej kapuchy...

    05-11-2009, 09:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Piper

    Ja bym nie szukał tu wielkiego spisku. Z perspektywy MSWiA bezwarunkowy zapis o OS byłby faktycznie problematyczny. Często jest tak, że oprogramowanie wybiera się w ostatniej chwili, na łapu-capu i tak naprawdę kupuje to co dostawca zaoferuje (bo rzadko jest więcej oferentów oferujących mniej więcej to co trzeba)... Jak by wszedł zapis o OS ceny by skoczyły (trudniej rozłożyć opłatę w czasie) a i przetargi trzeba by pisać lepiej.

    05-11-2009, 09:14

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~yethwa

    To jest chore cały ten kraj jest chory i zarobaczony. Zamiast wyjść z inicjatywą zbudowania wolnego systemu operacyjnego dla administracji państwowej, opłacać przy okazji polskich fachowców, zbudować otwarty system obslugi całego tego państwowego bajzlu to wolą pompować miliardy hamburgerom zza oceanu. Gdzie tu logika? No ale przecież polskę stać, najwyżej się zabieże emerytom i rencistom.

    05-11-2009, 09:29

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~IRobot

    A czego się spodziewacie ? Rządzą nami niedouczone postkomunistyczne świnie. Te same mordy które za komuny grały jak im ruski zagrał.
    U nas nawet kryzys się nie udał. Tylko że inne państwa w trakcie kryzysu i tak miały lepiej jak my bez niego. Jak ?

    05-11-2009, 09:47

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Beta

    Jakiekolwiek "bezwarunkowe" działania są niebezpieczne: bez względu na to, czy dotyczą open source, closed source czy czegokolwiek innego.
    Więc znowu autor notki usiłuje zrobić dzieciom wodę z mózgu. (zapewne skutecznie, bo i tak nic innego tam nie ma).

    05-11-2009, 10:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Galaktyczny Edek

    Nie sądzę aby był to zbieg okoliczności - aż tak naiwny to nie jestem. Akurat tak wierzę w zbieg okoliczności w wykonaniu Grzesia i polityki w sprawie open source, jak w przypadku zbiegów okoliczności wokół Zbysia, Mira i ministra Grada.

    Natomiast niezorientowanym chciałbym zwrócić uwagę jeszcze jedną sprawę - a mianowicie na fikcję "konsultacji społecznych" uskutecznianych przez ministerstwa obecnego rządu. Ja mam styczność z trzema ministerstwami:
    edukacji narodowej, spraw wewnętrznych i administracji oraz kultury. Normą się stały fikcyjne konsultacje, jak opisano m.in. tutaj: http://prawo.vagla.pl/node/8715 Z autopsji znam przypadek, że konsultacje społeczne wyglądały tak, że w piątek po południu w zakamuflowany sposób (kilkanaście dokumentów zawieszonych na stronie internetowej, brak spisu, więc jak ktoś nie jest wgłębiony to nie znajdzie) zawiesza się na stronie ministerstwa dokument wzywający do konsultacji które odbędą się w poniedziałek rano i wczesnym popołudniem w Warszawie. Tylko co to za konsultacje? Przyznam, że tak źle jak obecnie w tym względzie nie było od lat.

    Tak więc co MSWiA zaproponuje będzie konsultowane ze społeczeństwem tylko na niby. I to nic, że większość społeczeństwa może chcieć preferencji dla open source jak MSWiA akurat chce dokładnie odwrotnie.



    05-11-2009, 10:16

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~MareX

    Nie zapędzajcie się tak w ocenach. Pamiętajcie, że na poziomie np. administracji państwowej open source nie oznacza DARMOWE. Trzeba znaleźć firmę/y, która wdroży cały projekt. A to już nie będzie bezpłatne. Odpadną tylko opłaty licencyjne.

    05-11-2009, 10:46

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~TheRock

    Coś mi się zdaje, że komuś szczególnie zależy na tym aby w Polsce dalej wydawano krocie na zamknięte oprogramowanie zamiast o wiele taniej wprowadzić Open Source. Pytanie tylko komu i dlaczego? Ja nie widzę w tym nic złego aby przykładowo wszystkie urzędy przeszły na oprogramowanie Open Force. Przykładowo taki zestaw: Linux + OpenOffice + Thunderbird + jakaś przeglądarka do sieci + oczywiście wersje oprogramowania specjalnego po Linux ; w zupełności by wystarczył. I zamiast płacić MS krocie można by te fundusze przeznaczyć na coś innego. Problemem jest tu tylko dostępność specjalistycznych aplikacji pod system Linux. Bo jak wiadomo twórcy tego oprogramowania preferują z jakichś względów systemy M$. Ciekawi mnie dlaczego tak jest? Czyżby jakaś nieformalna umowa z M$ obowiązywała?

    05-11-2009, 11:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~RockFan
    [w odpowiedzi dla: ~MareX]

    A i owszem, nie oznacza darmowe. Tylko zwróć uwagę jaka jest oszczędność na samych licencjach dla 1 komputera gdy zamiast zestawu: Windows Vista + MS Office wykorzysta się zestaw: Linux (jakakolwiek darmowa dystrybucja) + OpenOffice (także dowolna darmowa dystrybucja). Teraz sobie otrzymaną oszczędność przemnóż przez wszystkie komputery w urzędach w całej Polsce i zobaczysz że uzbiera się niebagatelna kwota. Za wdrożenie płacisz tak czy siak. Niezależnie od tego czy wdrażasz Open Source czy oprogramowanie zamknięte.

    05-11-2009, 11:12

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • gotar
    m
    Użytkownik DI gotar (243)
    [w odpowiedzi dla: ~TheRock]

    Patrząc przykładowo na jakość Fx czy OOo w wersji pod Linuksa (tzn. wyraźnie niższą wydajność i responsywność niż wersja windowsowa), nędzne sterowniki grafiki (do dziś jedynie nVidia jest obsługiwana bezproblemowo, Intele - wyłącznie stare, sprzed 955GM, o ATI/AMD lepiej nie wspominać) ciężko byłoby podpisać coś, co zmusza do używania systemu OSS.

    05-11-2009, 11:23

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • OkropNick
    m
    Użytkownik DI OkropNick (952)

    Dla mnie konieczność posiadania Windows by zapłacić składkę ZUS śmierdzi spiskiem i przekupstwem.

    05-11-2009, 11:35

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Boro

    @gotar

    A ja używam ubuntu 9.10 i sterowniki ATI catalyst 9.10 i wszystko działa szybko. Można też oglądać filmy HD. Także nie wiem o czym piszesz. Poza tym w administracji państwowej nie są potrzebne wielkie wymagania, ma działać niezawodnie przez 8h i będzie działało.
    Jeśli chodzi o napisanie kilku aplikacji wykorzystywanych w administracji państwowej - zlećcie - jest w końcu UW, Politechnika Śląska, Wrocławska i wiele innych dobrych. I tak wyjdzie to taniej niż licencje dla Microsoftu.

    05-11-2009, 12:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • OkropNick
    m
    Użytkownik DI OkropNick (952)

    A ja na linuchu posadzonym na 4.5 letnim komputerze oglądam filmy Full HD i idą płynnie, idealnie płynnie. Procesor obciążony w 5%.

    hint dla ciekawskich: Nvidia za 150zł + VDPAU

    05-11-2009, 12:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy