Za "bezpłatne" konta w bankach także "ktoś" do czasu płacił - inni klienci tych banków, których zwyczajnie okradano.
Kiedy bank uzależnił nowych "bezpłatnych" klientów od siebie wprowadził drakońskie stawki za wszelkie operacje. Płacąc gotówką oszczędzam około 100-300zł miesięcznie względem łosia z plastykowym g...nem ;-)

Ta jasne :D Nie spotkałem się nigdzie z opłatą za używanie karty bankomatowej w sklepach :>
O LOL tylko współczuć - zmień sobie bank, proste. Ja nie przypominam sobie żebym tracił 300 zł miesięcznie(!) przez używanie karty i konta.
Omijam "banki" szerokim łukiem. To siedliska oszustów i złodziei. Mając w kieszeni gotówkę jestem zawsze wypłacalny, przeciwnie niż posiadacz plastykowego śmiecia, któremu je "chwilowo zablokowano". Oplaty - policzcie sobie choćby różnicę pomiędzy normalnym oprocentowaniem oszczędności a karty. Policzcie ile Wam kradną przy przelewach, wypłatach w innym banku itd.
Ale mamy wolność ;-)))
Podobnie będzie z "darmowym internetem" - zabulimy za to wzyscy.
Ależ ja tą gotówkę własną pracą zarabiam, a robie stale wszystko, aby moja praca inflacji nie podlegała - po to mamy wolny rynek. Czyli każda kolejna 'porcja' mojej gotowki jest rewaloryzowana na moje żądanie :)
Jeśli ktoś żyje z oszustw i kradzieży to może i "karta" ma sens - kradzione trudno waloryzować...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.