
Muzykę i filmy możesz kupić, iść do kina, niektóre serwisy oferują free mp3, seriale można oglądać w dniu premiery internet ma wiele możliwości. Nie konieczne trzeba łamać prawo.
----
http://www.aikidojastrzebie.ovh.org
witam. ja też byłem zatrzymany za piractwo. i wiecie co? dużo piszą o sukcesach a bardzo mało jest w tym prawdy. i nie namierzyli tylko ktos z ucha strzelił. ja jestem legalny od momentu zakupu laptopa. mam viste ktora mi nie pozwoliła by nawet na ściąganie itp. ale dziwie się osobą które tak tu się napinają bo same zapewne mają setki plikow nielegalnych. iśc do kina? po co. chodzić 30 razy jak można dla rozrywki iść 2 czy 3 a reszte filmów pobrać. wychodzi taniej... ogólnie to śmieszne jest to wszystko. pozdrawiam.
p.s. wierzcie mi lub nie, za piractwo jest identyczny wyrok jak za nieumyślen spowodowanie śmierci

Możesz, byle byś nie udostępniał.
Internet traktowany jest jak inne media, a zgodnie z prawem to, co jest rozpowszechnione możesz nagrać i mieć na własny użytek.
Z internetem jest tak samo jak z radiem i tv... Masz magnetowid możesz nagrać sobie film ba kasetę... Masz radiomagnetofon - piosenki możesz zgrać z radia. Policji Wara od tego - na własny użytek możesz tak robić - Pobierać filmy i muzykę. Ale pod warunkiem że dany film, piosenka miała już premierę w Kinie/dvd/tv czy w radiu. Inaczej to kradzież...
Inaczej sprawa się ma z Aplikacjami - tu obowiązuje umowa licencyjna między licencjodawcą i klientem. Jeśli nie kupiłeś (nie masz dowodu zakupu/oryginalnego nośnika) a masz grę/program piracki to masz duży kłopot...
Inna kwestia to udostępnianie. Jeśli nagrany film z tv pożyczysz dziewczynie/koledze - jesteś ok. Jeśli obcej osobie to już masz problem... Jeśli nawet dasz kawałek filmu/pliku obcej osobie to już jesteś paserem...
Na koniec monologu chciałbym jednak przedstawić zalety P2M. Nie będę tutaj smęcił o transferach ale o pewnego rodzaju odporności tej technologi na takie przypadki jaki miał miejsce. Dany plik wysyłasz na skrzynkę pocztową (47 art konstytucji o tajemnicy korespondenci), do której dane udostępniasz na forum - dajmy na to z zamkniętą rejestracją na zaproszenie. Wtedy można założyć że pożyczasz koledze - poznanemu na forum (jeśli wykasowałeś plik którym się podzieliłeś to wygląda to tak jakbyś mu tą kasetę z filmem pożyczył). A poza tym nawet jeśli kogoś złapią - i będą chcieli dostać się na skrzynkę pocztową - to muszą pisać do sądu o przyzwolenie na złamanie tajemnicy korespondencji... Znając opieszałość naszych sądów może to trwać nawet 90 dni... A w większości skrzynek - są one kasowane po 60 dniach nie logowania się na konto... Czyli brak dowodów popełnienia przestępstwa...
Żałosna ta nasza policja, za rogiem zabili imgigranta, pod szkołą dzieciom sprzedawane są narkotyki, na bazarze można kupić kałacha, ale nie, psiarnia się boi, lepiej się poznęcać nad nieszkodliwymi obywatelami.
Policja prawdziwym przestępcom nic nie zrobi, boją się i sami w tym po uszy siedzą, ehhh :( .
Więcej z was szkody niż pożytku i to za NASZE pieniądze, a możnaby było za te pieniądze wspomóc służbę zdrowia, albo chociaż porządne drogi wybudować (a nie postawić na nich setki radarów "dla bezpieczeństwa" kurwa!)
To z jakim udawanym oburzeniem wypowiadają się dziennikarze w takich sprawach, wydaje mi się po prostu śmieszne. Ciekawi mnie wtedy, czy faktycznie żaden z nich filmu z neta nie ściągał?..........Nawet Bill Gates się do tego przyznaje, a oni twardo NIE.
Wypowiedzi wydają się być w tym wypadku naprawdę bardzio rygorystyczne. Dlaczgo nie skupią się na prawdziwych piratach(np. Drogowymi) zamiast siać taką nienawiścią do kogoś, kto pobiera film na niedzielę.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.