> Pryncypialne trzymanie się litery prawa i brak elastyczności w jego interpretacji, a
> przede wszystkim brak rozsądku sprawiają, że pewnie nie jeden jeszcze raz usłyszymy o
> podobnych sprawach.
Spiritus movens problemów z interpretacjami są raczej pieniądze, nie żadne pryncypia czy rozsądek.
posuną się jeszcze dalej - stworzą prawo NAKAZUJĄCE kupno co najmniej 3 albumów muzycznych miesięcznie, gdyż można założyć, że osoba która nie kupuje, ściąga z internetu. ot takie domniemanie winy co przecież w sytuacjach praw autorskich jest na porządku dziennym. każdy z nas jest potencjalnym przestępcą.
To nie litera, a głupota i nonsensowność prawa sprawia, iż będziemy o takich sprawach słyszeć. Prawo autorskie, to gniot nie przystający do dzisiejszych czasów. Zdrowy rozsądek mówi: opłaty licencyjnej z górą 3 lata w szczególności w odniesieniu do patentów na leki, sprzęt i produkty multimediów.

były sobie kraje w których wprowadzano zakaz zbierania deszczówki...
każda forma "wyłączności" na określony "przedmiot" to terroryzm kryminalny. całkiem legalny jak widać.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |