Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~sl4sh

    HA ! Trole wstrętne ! Mam nadzieję, że wprowadzą ten przepis - i wreszcie będziecie dostawać po dupie zasrańce. Tylko qwa siedzie potraficie na stołkach, stękać i łapówki brać !

    Mój wujek był zmuszony zamknąć przez takich nieodpowiedzialnych urzędasów firmę - sprawa w sądzie.

    Btw. jak sie takiemu urzędasowi nie podoba - WYPAD ! Z chęcią zajmę pani/pana miejsce !

    22-10-2009, 16:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Janusz z Warszawy
    [w odpowiedzi dla: ~sl4sh]

    Jestem urzędnikiem, ale nie w skarbówce. I wiem jedno - oprócz bata musi być też marchewka (wynagrodzenie adekwatne do włożonej pracy, wykształcenia oraz porównywalne do poziomu na rynku). W przeciwnym razie odejdą najlepsi i najzdolniejsi (młodzi), ponieważ nikt o zdrowych zmysłach nie będzie "się podkładał" pod sprawy, które potem ktoś wyżej lub ktoś po znajomości, up#### i każą takiemu młodemu płacić. Jak każdy wie, prawo w tym kraju jest pisane pod różnych krętaczy i jak coś chcą zakombinować, to im się uda. A najgorzej wychodzą ludzie uczciwi niestety...
    Koniec końców zostaną same jełopy w tych urzędach i wtedy dopiero będzie paraliż administracji.
    Do ~sl4sh - zapraszamy do pracy w administracji. Wakaty są, nic tylko składać papiery. Musisz mieć tylko magistra, a jak jeszcze nie masz, to ucz się i zrób coś dla tego kraju, a nie tylko narzekasz :-)

    22-10-2009, 19:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Janusz z Warszawy
    [w odpowiedzi dla: ~sl4sh]

    A i jeszcze jedno - nie licz, że od razu dostaniesz kupę kasy. Nawet jeśli byłbyś super-specjalistą w swojej dziedzinie, to swoje trzeba odpracować i zaczyna się od ~1100-1300 zł. W mniejszych miejscowościach dostaniesz jeszcze mniej. Musisz również popaść na przełożonego, który zauważy Twoje zdolności i perspektywy rozwoju. Najwięcej oczywiście zależy od wkładu pracy i ciągłej nauki. Jeśli nie - staniesz w miejscu i nie awansujesz przez długie lata, a skończysz jako stary frajer na niskim stanowisku z niską pensją.
    Sam się zastanawiam, czy nie odejść, ale jak na razie widzę jeszcze perspektywy rozwoju i stabilność zatrudnienia (robię doktorat). Tutaj zbyt wiele zależy od osób postawionych wyżej (niekoniecznie kompetentnych). A jeśli zmienię plany, to czekają na mnie dwa etaty w firmach prywatnych, ale na razie się wstrzymam, ponieważ musiałbym przerwać karierę naukową.
    Powodzenia!

    22-10-2009, 19:10

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~zima

    Tak, tak głosujcie na PO to niedługo będziecie puszki po śmieciach szukać aby żyć. Parl. europejski też mówił przed wyborami że nie odetnie internautów, a po wyborach im się odwidziało. Jakie z was dzieci że nie widzicie że to populizm wyborczy. Jeszcze jedna ważna rzecz. Jeśli te ubezpieczenia oc będą wędrowały z budżetu, z ministerstwa, a nie będą obciążały pensji urzędników to prawda jest taka ŻE PODATNICY WSZYSCY ZAPŁACĄ ZA TE DECYZJE. A skończy się właśnie na tym że te odszkodowania oraz ubezpieczenia będą z budżetu ponieważ obecnie przepisy są tak zmienne i niejasne że nikt nie weźmie na siebie odpowiedzialności finansowej lub nastąpi zatrzymanie procesu decyzyjnego w urzędach w ogóle. Nie wszystkie złe decyzje urzędników są podejmowane ze świadomością i premedytacją aby zaszkodzić. Prokuratura też nie jest święta i działa jak US. Jak się umówią aby np. zlikwidować nieznośnego konkurenta na zlecenie to jesteśmy w punkcie wyjścia. Jeśli zaangażuje się do togo pieniądze z budżetu to powstanie dodatkowe źródło do wyłudzeń w którym mogą brać udział skorumpowani urzędnicy, prokuratorzy i związane z nimi osoby rzekomo pokrzywdzone decyzją. Sprawa jest skomplikowana i wielkie zachwyty nie są na miejscu. Tak więc wyborcom PO życzę dobrego samopoczucia, bo niedługo tylko to im zostanie w tym kraju w którym zaczęły już zapadać pierwsze wyroki sądowe odbierające Polakom domy na rzecz niemców.

    22-10-2009, 19:50

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ciekawy

    Janusz, nie traktuj tego osobiście, ale nie produkujesz nic, przejadasz pieniądze podatników. Ja rozumiem, że jako urzędnik ciężko pracujesz za marne grosze. Ale z twojej pracy prawdopodobnie nic nie wynika. Gdyby w tym kraju było normalne prawo to 3/4 urzędników nie było by potrzebne. Lepiej idź do pracy w tej prywatnej firmie, będziesz nie dość że lepiej zarabiał, to jeszcze miał poczucie, że nie przejadasz ciężko wypracowanych na podatki pieniędzy obywateli. A co najważniejsze, praca będzie miała sens.

    Zima, posłuchaj, nienawiść do PO nie jest rozsądną drogą podejmowania decyzji. Ja też za nimi i premierem z szafy nie przepadam. Ale jak płonie las, nie szkoda róż. Jeśli ta decyzja uratuje kolejne miejsca pracy, bo skarbówka nie da rady zniszczyć firmy tylko dlatego, żeby pani ze skarbówki dostała premię na nową kuchnię, to jestem gotów popierać PO nawet wbrew sobie samemu.
    Urzędnik musi ubezpieczenie płacić oczywiście sam. A jak nie to limit kwoty z budżetu. Ten który kilka razy spowoduje wypłatę odszkodowania będzie miał większą stawkę której państwo już nie zapłaci - więc albo on sam, albo na bruk.
    W paraliż nie wierze. A to dlatego, że są ustawowe terminy i ich przekroczenie spowoduje kolejne odszkodowania. Chętnych do pracy w urzędach nie zabraknie, będzie mniej urzędników to i będą mogli dostać wyższe pensje (ale nie premie jak panie ze skarbówki).
    A może brak chętnych przekona rządzących, że nie tędy droga i wreszcie tak zmienią prawo, że obywatel sam zadecyduje, urzędnicy nie będą potrzebni!

    22-10-2009, 20:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Janko

    hehehe! ale jaja! a teraz Lekarze i Pielęgniarki.

    22-10-2009, 20:14

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~zima

    Prokurator będzie musiał w ciągu miesiąca ustalić winnego urzędnika wydanej spornej decyzji. A co jeśli nie ustali, czy automatycznie będzie nim naczelnik urzędu?. Ponieważ przepisy są zmienne i niejasne prokurator będzie musiał być mądrzejszy od pracowników us. Uważam że nic z tego po prostu nie będzie ponieważ US, prokuratura, sąd są często wręcz połączone „węzłem małżeńskim” więc będą się chronić. Chodzi o to że są tam małżeństwa, dzieci oraz oczywiście znajomi czyli pewien układ który zawsze chroni siebie niezależnie co zrobi. Odpowiedzialność za swoje decyzje to dobra rzecz, ale jeśli pomija się milczeniem wszystkie problemy z tym związane a skupia się tylko na ubezpieczeniach i odszkodowaniach to uważam że to albo jest coś podejrzanego lub fikcja wyborcza. Jest to po prostu niepoważne podchodzenie do tematu. To nie nienawiść do PO tylko że niejasne i zmienne przepisy to dzieło rządu, a jak tworzy ustawy PO już pokazało w sprawie hazardowej (bynajmniej jest to oczywiste dla osób które nie czerpią dezinformacji z gw tvn). Sprawa odpowiedzialności urzędników nie jest najważniejszą sprawą dla Polski obecnie, a korzyści z jej wprowadzenia i tak będą o wiele wiele mniejsze niż straty wynikłe z rządów PO w ogóle. Przypominam że PO chciało zredukować ilość urzędników o 10%. I co i znów kłamstwo bo po cichu z tego się wycofują. Skoro wykorzystali stocznie jako PR aby wygrać wybory to nie można się po pomysłach tych ludzi nic dobrego spodziewać.

    22-10-2009, 20:49

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~zdziwiony

    @Janusz_z Warszawy
    Wybacz,ale Twoje argumenty do mnie nie trafiają.Zakładając,że byłbyś urzędnikiem skarbowym i przez twoje złe decyzje beknęłoby kilka firm to będziesz się tłumaczył czym? niskimi zarobkami?? złym przełożonym???? że nie mogłeś awansować ???? A co powiesz ludziom,którzy przed takie decyzje zostali bez pracy?? A tym,co są ciągani po sądach lub którym komornik niesłusznie wszedł na konto/majątek ??? Jak ktos napisał wyzej (brutalne ale słuszne) nie odpowiadają Ci zarobki,zmień pracę. W normalnej firmie jak coś umoczysz,dostajesz po pensji/karę/naganę/wylatujesz. Dlaczego urzędnicy mają być inni???

    22-10-2009, 22:43

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~foobar

    Dzięki rządom, hojnie rozdającym pieniądze podatników, na "kryzysie" wspaniale spasły się banki. Teraz czas na gest dla firm ubezpieczeniowych?

    23-10-2009, 00:10

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~misiu

    Urzędnik powinien sam się ubezpieczyć przed skutkami własnej błędnej decyzji. Kiedy podejmie błędną decyzję będzie to tylko jego wina. Lekarze też się sami ubezpieczają, mogą i urzędnicy. Ministerstwo może im co najwyżej pomóc w zbiorowym ubezpieczeniu ale na koszt pracownika. I niech nie zapominają, że z każdą kolejną błędną decyzją stawki ubezpieczeniowe będą rosły. Znajdą się także tacy urzędnicy, których nikt nie będzie chciał ubezpieczyć.

    23-10-2009, 07:45

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Janusz z Warszawy
    [w odpowiedzi dla: ~ciekawy]

    "Janusz, nie traktuj tego osobiście, ale nie produkujesz nic, przejadasz pieniądze podatników.(...)"
    Uśmiałem się jak to przeczytałem. Już Ci mówiłem, że nie pracuję w skarbówce. PRODUKUJĘ. Tak się akurat składa, że efekty mojej pracy przynoszą wymierne korzyści i bardzo usprawniają działanie administracji.
    Po drugie - nie narzekam na zarobki, ponieważ nie są wcale takie niskie (ale musiałem na to CIĘŻKO i UCZCIWIE pracować). Zaznaczyłem tylko, że na początku mało się zarabia, ale jeśli jesteś nastawiony na rozwój oraz masz warunki i trochę szczęścia, to awansujesz. Czytaj ze zrozumieniem.
    Oczywiście nie zmienia to faktu, że nawet nie myślę podkładać się finansowo pod sprawy, które później ktoś skorumpowany będzie chciał przekręcić na swój sposób. Zgodnie z zasadą: "Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie".
    PS. Swoją drogą uważam, że i tak połowa urzędników nadaje się do zwolnienia. Głównie krętacze z samej góry ;-)
    PS2. Nadal nie widzę chętnych do pracy w administracji. Przecież jest kryzys, a wakaty czekają. Jeśli komuś nie odpowiada charakter pracy, wysokość zarobków i odpowiedzialność finansowa, to przecież nie powinien również tego wymagać od innych. Chyba, że zaproponuje również marchewkę.

    23-10-2009, 08:47

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy