
apple jest doskonałym przykładem dla zwolenników przyszłości wg. orwella na to, jak trudno jest kontrolować tak niewielkie urządzenie jak ipod.
kompletnie nad tym nie panują chociaż nie jest powiedziane , że jednocześnie w ten sposób tracą.

Dlatego właśnie produkty firmy Apple omijam szerokim łukiem.
Czemu ? Są bardzo dobre. Posiadam iPoda, posiadałem MacBooka i szczerze je sobie chwalę. Ostatnio się nawet zastanawiałem czy przy najbliższej zmianie lapka nie przesiąść się na stałe na produkty Apple.
de0 ma rację. Tak długo jak są zabezpieczenia, tak długo są ludzie je omijający. Wątpię by w końcu ktoś wymyślił zabezpieczenie które z jednej strony da pewność zabezpieczenia podmiotu który ma być zabezpieczony i jednocześnie nie będzie sprawiał problemów użytkownikowi.

de0 dokładnie
zbyt rygorystyczne podejście do kontroli użytkowania/użytkownika iPhona zemściło im się powszechnym łamaniem zebezpieczeń.
Jeśli bym miał w użytkowaniu iPhona to bym odrazu zaczął od zlikwidowania zabezpieczeń i kontroli, wkońcu chce być właścicielem urządzenia a nie kontrolowanym użytkownikiem
Jest prostszy sposob na takioe problemy - nie korzystac z platnego oprogramowania i urzadzen o zamknietej naturze i przesiasc sie na wolne oprogramowanie i otwarte platformy.
Ludzie daja sie niewolic na wlasne zyczenie, choc czesto nie zdaja sobie nawet sprawy, ze sa niewoleni.
Zgadzam sie z przedmowca/ami, ze kontrola w wykonaniu modelu Apple jest szkodliwa i nie potrzebna w dzisiejszym swiecie. To podejscie calkowicie korporacyjne gdzie jeden (kilku) adminow ma wladze a reszta jest traktowana jak uzyszkodnik z cwierc-mozgiem i dla jego wlasnego bezpieczenstwa trzeba to ograniczyc...debilizm (Zdala od Apple-na zawsze)
Apple ma swoje produkty tyle fajne ze bardzo latwo je kontrolowac. To czy sa bardzo dobre to tez kwestia punktu widzenia bo przykladowo sok marchwiowy tez jest bardzo dobry ale nie surfujemy nim po internecie ^^
Co do zabezpieczen to PS3 ma jak narazie najlepsze zabezpieczenia jakie wypuscili. Ciezko mi powiedziec dlaczego tak dobrze sie trzyma ale znajac zycie nie zostana one zlamane przed czasem smierci konsoli. Jesli tak bezdie to znaczy ze zabezpieczenia sa skuteczne :)

@hook2k: tu chodziło też o utrzymanie kontroli nad rynkiem. ukryty monopol.
A ja mam iPoda i uważam, że poza rozsądnym menu jest produktem wyjątkowo niewygodnym w użyciu (sam bym go nie kupił, ale go dostałem w prezencie, więc mi został). Sam wymóg instalowania iTunes jest wierutną bzdurą, bo ta aplikacja jest nieprzeciętnie wolna, zawiesza się i generalnie nie spełnia swojej roli (przynajmniej w moim przypadku). Do tego można jej używać tylko na Windows i Mac OSX, co mnie w momencie otrzymania 'prezentu' bardzo ograniczało - teraz wiadomo są alternatywy, ale wtedy to dopiero raczkowało. Każdy normalny odtwarzacz pozwala wgrywać utwory jak na pendrive'a, tylko Apple musiało wymyślić, że w ich produkcie będzie to niemożliwe (tryb dysku jest, ale wgrane utwory nie będą odnajdywane). Do tego jeśli chce się przegrać komuś część ze swoich mptrójek, to trzeba zainstalować u niego iTunes lub szukać ręcznie plików po nic nie mówiących nazwach np. A31001238.mp3 - na szczęście tagi w plikach zostają nietknięte.
iPhone to kolejny krok w kierunku totalnego uprzykrzenia życia zwyczajnym użytkownikom. Zamiast otworzyć możliwości urządzenia, zamyka się je. Ta polityka Apple skutecznie mnie zniechęciła do produktów tej firmy - zresztą patrząc krytycznym okiem można łatwo zauważyć, że to nie konkurencji brakuje do Apple, a na odwrót. Ostatnie linie produktów nie wprowadzają praktycznie nic, co nie miałaby konkurencja (pomysł z aparatem w iPodzie jest według mnie totalnie nietrafiony, bo już komórki to mają, a tam chociaż można otrzymane zdjęcia przesłać dalej). Bardzo często znajdowane są luki w ich oprogramowaniu, którego później przez spory czas nie naprawiają (np. Safari). Ich urządzenia często są bardziej wadliwe, choćby z powodu nacisku na minimalizację i głośność pracy. Twierdzenie, że są one dobre i wyjątkowe traktuję jako mało śmieszny żart. Jedyne co ta firma ma dobrego to MARKETING dla snobów (jest tak ukierunkowany, aby osoby, które są posiadaczami ich produktów czuły się wyjątkowe). Wszystkie prezentacje ich urządzeń to jedne wielkie seanse reklamowe, z bardzo dużą dawką wierutnych bzdur w stylu: "jedyne takie rozwiązanie", "nigdy wcześniej jeszcze cośtam nie było takie proste", "twoje życie dzięki temuczemuś zmieni się nie do poznania", "C: Cześć, jestem cośtam. N: O cześć, a ja jestem nictamkonkurencji. C: Nictamkonkurencji, masz strasznie prymitywne cośtam, a ja mam takie fajne tutajcoś. N: No wiem, nie jestem takie fajne".


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.