
Jeśli do korzystania z tego czegoś nie będzie wymuszone posiadanie Windows, to dla mnie to sukces.

ZUS potrzebuje rewolucji w pracownikach; to oni mają problemy z Wordem, a nie na odwrót.
W sumie to zaczyna się folwark zwierzęcy zamiast restrukturyzacji i zwolnień zrobi się system który nie będzie działać. I do obsługi którego przydzieli się "informatyków" i osoby oddelegowane "z odpowiednimi kompetencjami". Jak zwykle polske stać by przepłacać najpierw F16 o których żaden z posłów negocjatorów nie miał zielonego pojęcia, a teraz jakieś głupawe strony i serwisy - projektowane z ideą ma być to, czy tamto, a nie mówi się jak to ma być zrobione, kwestie prawne itd. a potem że nie wyszło -pzdr.

"...nawiązać "quasi inteligentną" rozmowę."
Czyli tak jak teraz, tylko że to będzie wirtualny byt a nie (od)byt z krwi i kości.
Postęp.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.