
Komentarze jak najbardziej przewidywalne - nikt nie będzie przecież zachwalał konkurencji i pochwalał ubogą liczbę opcji, jeśli przez ostatnie lata wpychał je w swoje rozwiązania :)
Natomiast dzisiaj zakończyłem zabawę z AV microsoftu - wydaje mi się że zabierał więcej zasobów niż inne.
nieźle - dziwi ich, że narzędzie wymaga oryginalnego systemu? To, że my zabezpieczamy się przed tym by ktoś nas nie okradł nie znaczy, że firma nie może się zabezpieczyć przed tym żebyśmy my ich nie okradli. Pokrętne myślenie.
Z takiej wypowiedzi wynika, że microsoft robi źle, że daje zabezpieczenia użytkownikom, którzy zapłacili za system.
No oczywiste, że jak ktoś nam ukradnie samochód to raczej nie dajemy mu w zestawie dokumentów po dobroci
Ja ostatnio testuje wiele antywirusów i trzeba przyznać że na P4 który używam do testów
rozwiązanie MS jest najmniej zamulające. Panda albo kaspersky powodowały uniemożliwiały mi pracę :(
Testowałem też skuteczność rozwiązania i jak na razie wszystkie próbki które mu zapodałem rozpoznał prawidłowo
Ja bym polecał jednak ten produkt.
Właśnie wydaje mi się, że problem - z punktu widzenia przedstawicieli owych firm antywirusowych - polega na tym, że Ms Security Essentials bardzo łatwo może zaskarbić sobie sympatię użytkowników końcowych stanowiąc rozwiązanie darmowe, nie wymagające konfiguracji i działające przezroczyście w tle (nie mulące i nie generujące nadmiernej liczby fałszywych alarmów - co jest zmorą większości programów av!). Nie chciałbym być złośliwy, ale co do jakości oprogramowania to nawet w najdroższej wersji niektóre z płatnych pakietów nie są w stanie sprostać darmowemu rozwiązaniu Microsoftu http://tnij.org/eg2k
Powiedzmy sobie szczerze, dziś użytkownik może sobie zapewnić całkiem dobrą ochronę z całkowicie darmowych komponentów jak Ms Security Essentials, Malwarebytes Anti-Malware oraz Online Armor Free czy Outpost Firewall Free. Śmiem twierdzić że jakość jest całkiem porównywalna do niektórych komercyjnych pakietów. I właśnie w tym sęk (z punktu widzenia ww. firm...)!

a mnie interesuje czy mają własny zespół badawczy opracowujący sygnatury wirusów itd czy korzystają z bazy jakiegoś producenta AV i jakiego
Pamiętam że nawet w dyskietkowej dystrybucji DOS Microsoft jakiegoś antywirusa udostępniał. Tylko z aktualizacjami był w polsce problem, bo pobierało się je poprzez BBS na terenie USA.
Dobra tradycja - szkoda że zaniechali jej w Win 3.xx czy Windows 95-98. Mieliby dziś wieloletnie doświadczenia - dłuższe niż firmy ktore ich krytykują, których w czasach DOSa nie było na świecie.
Skoro cię interesuje, to dlaczego nie możesz sobie sam poszukać odpowiedzi? Internet nie działa? Wyszukiwarki padły?
Mają własny zespół:
http://www.micro(...)ult.aspx
Sądzę, że mniejsza liczba opcji i ustawień to będzie właśnie zaleta tego softu dla większości zwykłych użytkowników. A producenci antywirusów trochę trzęsą portkami rzucając butne teksty o niezachwianej pozycji ich oprogramowania. Oczywiście mowa o użytkownikach domowych bo firmy stawiają zwykle na kompleksowe rozwiązania i centralne zarządzanie.
Kaspersky IS 2010. kupiłem ten program i jestem tak wkurzony, że trudno to opisać. Fakt notebook nie jest mocarzem (turion 64 2 GHz i 1,5 GB ramu) ale to jest jak blokada komputera. Co raz Kaspersky coś skanuje, ikonka powiększa sie i pomniejsza. W tym czasie nic się nie da robić na kompie. I tak jest co kilkanaście minut. Ustawienia standardowe podczas instalacji. Co z tym zrobić?
Witam, czytając przedstawicieli Kaspersky Lab, czy Pandy ewentualnie AVG, to aż prosi się by skomentować, że po stokroć wolę darmowy produkt MS niż dowolny produkt wymienionych firm. To samo dotyczy ArcaVir i kilku innych "bezpiecznych" antywirusów. Instalując Pandę ma się niemal pewność, że komputer będzie działał źle lub bardzo źle, a na pewno wolno. To samo ArcaVir i Kaspersky. Norton Internet Security - nowe wersje są rzeczywiście świetną ochroną - ale płatną. Mając wybór MS Essential plus MS Windows Defender - oba bezpłatne, wybieram MS i ostrożność w instalowaniu bzdetów. Wystarczy zresztą w Viście ustawić odpowiednio poziom firewalla i kontrolę konta użytkownika, żeby ryzyko infekcji spadło o kilkadziesiąt procent, przy użyciu pozostałych procedur i programów MS ryzyko spada do niemal 99%.
Pozdrawiam
Właśnie zainstalowałem MS Essentials i w ramach testów pobuszowałem po Internecie i to po stronach znanych z rozsiewania syfu. Powiem Wam, że program zdał egzamin znakomicie. Alerty pojawiały się za każdym razem. Nawet na tych "porządnych" stronach znalazł w pliku jpeg wiruska. Myślę, że nareszcie wziął się za pracę. Jeżeli tylko aktualizacje będą w miarę na bieżąco, to program jest naprawdę spoko.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.