Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • Sky_walker
    m
    Użytkownik DI Sky_walker (71)

    G Ł U P O T A nie zna granic...

    28-09-2009, 11:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ciekawy

    Bardzo dobry tekst. Słowo prawdy w informacyjnym szumie.

    28-09-2009, 12:40

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    Cytuję:
    Według rządu Wielkiej Brytanii w kraju tym jest 33,9 mln internautów, ale w raporcie przyjęto, że jest ich 40 mln. W badaniu ankietowym 11,6% internautów zadeklarowało wymienianie się plikami, ale w obliczeniach odsetek ten zawyżono do 16,3% zakładając, że niektórzy badani mogli skłamać.

    Świetna podstawa do działania. To tak jakby na osiedlu gdzie jeden lokator się upija i rozrabia wprowadzić gdzie się da kamery bo: "przecież pozostali mogli skłamać".
    A jeśli ci internauci co się przyznali do piracenia mówiąc tak tylko usiłowali zrobić wrażenie jacy to oni "są na czasie", a w rzeczywistości jest ich jeszcze mniej? ;)

    28-09-2009, 12:46

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~b4sh

    Prawda jest taka, że NIE MA poważnych badań na temat tego zjawiska. Traktowanie tematu na zasadzie "ściągnięty film = nie kupiony bilet do kina" albo gra, jest bardzo dużym uproszczeniem. Myślę, że większość "piratów" na dobre filmy i tak chodzi do kina i kupuje oryginalne gry jak im się podobają, żeby pograć w sieci, nawet jak można ten sam tytuł znaleźć na torrentach. Straty z powodu piractwa jakieś tam są na pewno, ale przeliczanie peerów na torrencie na niekupione bilety to gruba przesada.

    Co do drugiej strony barykady, ISP na pewno stracą, bo gdy nowe przepisy wejdą w życie, posypią się wnioski o odłączanie setek, tysięcy niedzielnych piratów, którzy ściągają sobie jakąś grę na spróbowanie. A każde takie odłączenie do mniejszy przychód.

    28-09-2009, 13:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~fff111
    [w odpowiedzi dla: ~b4sh]

    straty beda tez z tego powodu ze jesli nie mozna piracic to po co komu szybkie lacza, a jak wiadomo szybkie lacza=wyzsze abonamenty

    28-09-2009, 15:59

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • OkropNick
    m
    Użytkownik DI OkropNick (952)

    Ja dorzucę swoje pare słów. Jedyny sposób protestu [gdzie nikt nie traci życia] jaki przyszedł mi na myśl to bojkot. Bojkotuje sobie już prawie rok, bardzo mi z tym dobrze. Polecam każdemu, sprawdzona metoda! :)

    28-09-2009, 16:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~niktgroźny

    @OkropNick - bojkot ,dopóki nie jest masowy,to jest to tylko forma (jak mawiał Laskowik) odwołania przez okno. Ja od czasu najazdu policji na serwis z napisami i kary dla tłumaczy (dlaczego? bo darmo robią lepsze tłumaczenia niż firmy komercyjne?) nie byłem w kinie.I co z tego. To tylko ja.Stracili(kolejne modne słowo-bo formalnie to tylko nie zarobili,a to NIE JEST torżsame) przeze mnie równowartość kilku filmów rocznie. Kropla w morzu.
    Dopóki będzie pokazywana tylko strona firm fonograficznych (świadomie nie użyłem formy: strony artystów,bo firmy te nie mają z tym wiele wspólnego - polecam różne zewnętrzne lektury,chociażby artykuły w serwisie Vagla czy nawet tutaj ,na DI) to do niektórych zakutych łbów nie dotrze ,że istnieje również druga strona medalu,strona konsumenta.A że mentalność Kalego jest w modzie ?

    28-09-2009, 16:57

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~big

    Dzisiaj np. 2 naloty policji się odbyły... www.tylkolegalnie.pl

    28-09-2009, 18:14

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • OkropNick
    m
    Użytkownik DI OkropNick (952)

    @big - dla mnie BSA i policja na ich usługach są żałośni. Jakby im zależało na legalności, to wspominali by chociaż o alternatywnych oprogramowaniu na licencji choćby GPL. Im zależy tylko na zastraszaniu i dominacji, nie na uczciwości. Pozdrawiam... kończe bo zaraz mnie poniesie jak kiedyś...

    28-09-2009, 18:30

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • de0
    m
    Użytkownik DI de0 (1069)
    [w odpowiedzi dla: ~niktgroźny]

    @b4sh: gdyby uwierzyć w te bzdurne raporty to juz nie jest zjawisko tylko rzeczywistość :)
    a skoro rzeczywistość wygląda tak, że 40% (;P)
    internautów woli wymieniać się plikami zamiast za nie płacić, to:
    a) przestaje być zjawiskiem i stało się normą (każda norma może mieć w społeczeństwie 50% przeciwników)
    b)prawo powinno się dostosować do tych 40% użytkowników a nie 40% użytkowników do przestarzałego prawa.
    c) nigdzie nie podaje się (a nie wiadomo czy w ogóle przeprowadza się takie badania) jaka część głosów za lub przeciw w społeczeństwie to osoby pełnoletnie a które nie (mam na mysli przyszłych wyborców). ciekawe nie ?

    statystyki i oparte o nie raporty można interpretować dowolnie.

    @OkropNick: policja to instytucja stworzona dla tworzenia potrzebnych władzom statystyk. ściganie prawdziwych bandytów to zaledwie 10% jej działań, pozostałe 90% - jako funkcjonowania, jako organ represji. nooo... to żałosne jak na XXI wiek.
    dochodzi do sytuacji w której żeby być gliną, trzeba mieć rozum na poziomie człowieka, który dopiero co zszedł z drzewa i jeszcze nie wie co to ogień.

    28-09-2009, 21:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    de0:
    brawo. Bez komentarza, bo nic dodać, nic ująć w kwestii, którą poruszyłeś.

    A tak, idąc tokiem rozumowania tych durnych instytucji, które żądają narzucenia ogromnych nakładów finansowych na coś, co jest niewarte tych nakładów, to ja mogę sobie wymyślić, że żądam od państwa polskiego wypłaty miesięcznej na poziomie kilku tysięcy złotych tytułem okradania mnie z bezsensownych podatków, które idą do kieszeni urzędników-nierobów. Dlatego teraz należy mi się tytułem rekompensaty stałe wynagrodzenie za...

    nicnierobienie he he :P

    28-09-2009, 22:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~op_pl

    zaraz zaraz - nie bardzo jestem w szczegółach tego prawa - ale tak pytam - kto decyduje czy jestem piratem czy nie? firmy jakieś tam czy sądy niezawisłe? no bo jeśli firmy to ja też chcę mieć prawo odcinania od internetu - firmy te właśnie, bo to one są piratami tak naprawdę przecież - płacisz za film 50 zeta i z tego ile idzie dla artystów 2,50? czy może całe 3?

    poza tym jestem ciekaw, kto będzie płacił odszkodowania (też milionowe) za straty (oczywiście milionowe), jeśli sąd uzna, że nie złamałem prawa a zostałem odcięty...

    i jeszcze z innej beczki - jak mnie odetną to na jak długo? kto o tym ma niby decydować? bo jeśli dostawca internetu to spoko - pewnie nie na dłużej niż 3 dni, bo potem już nie dostaną kaski ode mnie...

    wogóle, to się dziwię, że nawet w tej chorej francji jeszcze nikt tego nie zaskarżył gdzieś wysoko - bo jak dla mnie, to jest to 'tworzenie prawa niezgodnie z prawem'

    o winie lub niewinności decyduje sąd - a nie prywata - i tego się trzymajmy...

    jak dla mnie chora paranoja...

    29-09-2009, 08:43

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Aldefons

    W imię ochrony zysków wielkich wytwórni należy zmienić prawo i zmusić dostawców internetu do przymusowego odcinania klientów, gdy tylko zajdzie podejrzenie piractwa. Doszliśmy do absurdu, gdzie wytwórnie i organizacje zajmujące się piractwem, z racji posiadanych pieniędzy są w stanie aktywnie oddziaływać na tworzenie prawa oraz jego egzekwowanie przez organy porządku (policja, prokuratura). Oczywiście wszystko w imię wyższej idei, jaką jest ochrona kultury i sztuki.

    Już wkrótce aby rządzić nie będzie potrzebne poparcie ludzi w wyborach, ale odpowiednia ilość pieniędzy.

    29-09-2009, 08:49

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany
    [w odpowiedzi dla: ~fff111]

    Wiesz po co było by mi szybkie łącze?
    Żeby sobie w dobrej jakości na żywo obejrzeć film z wypożyczalni VOD. Przez dobrą jakość mam na myśli co najmniej jakość DVD (obraz i dźwięk).

    29-09-2009, 10:19

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany
    [w odpowiedzi dla: ~Aldefons]

    "Już wkrótce aby rządzić nie będzie potrzebne poparcie ludzi w wyborach, ale odpowiednia ilość pieniędzy."
    To był żart? Dobry. :D
    Przecież tak jest już od dobrych kilkunastu lat w Polsce i od kilkudziesięciu w innych "demokratycznych" państwach. Myślisz, że doradcy od PR, socjologowie i reklamy są za darmo? Myślisz, że wyborcy znają program partii na którą głosują?

    29-09-2009, 10:28

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy