uzależnienie od seksu prowadzi do pedofilii - http://pornografia.ovh.org
Już dawno udowodnione zostało, że pisanie w taki sposób jak m.in. w tym artykule o przestępstwach tylko je popularyzuje.
Co w nim się znajduje? - Otóż mamy tu opisany coraz bardziej popularny na świecie sposób zarabiania gotówki z zachęcającymi danymi ile można zarobić, bez jednoznacznej negatywnej oceny moralnej za to z zaznaczeniem, że kary są minimalne. Dotarło?

@Sorcerer - dobre :) Nie spojrzałem na to z tego punktu widzenia, ale chyba masz racje.

No ale przecież trzeba spopularyzować zjawisko, potem je zdemonizować, a na koniec strasząc statystykami wymusić na obywatelach zmiany prawne ograniczające prawa społeczne i wolności obywatelskie.
Ja np. ciekaw jestem, dlaczego autorzy materiału zrobili zlepek pojęciowy z pornografii dziecięcej ze scenami brutalnego seksu?
Co ma piernik do wiatraka? Poza tym, że świetnie się kojarzy i można nieźle nastraszyć czytelnika sugerując, że pedofilia jest 'brutalna'.
Co ciekawe, ale nie ma też danych o tym, ile z tych stron przedstawia grafikę komputerową (w żaden społeczny sposób nieszkodliwą) a ile rzeczywiste zdjęcia.
No bo w końcu nie chodzi o to, żeby chronić dzieci, tylko żeby:
1. zbić kapitał polityczny
2. pokazać zboczeńcom gdzie ich miejsce
3. wedrzeć się społeczeństwu w 'swobody obywatelskie'
4. mieć straszak na opozycję, w końcu niezbyt trudno 'udowodnić' komuś pedofilię - zwłaszcza wtedy, kiedy ma się możliwość zdalnego gzrebania w cudzym komputerze.
Dajcie się nabierać populistom na pedofilie, terroryzm, globalne ocieplenie, dajcie. Skończycie z mikroczipem w mózgu, sterylizacja tych genetycznie czy społecznie niepożądanych i innymi wynalazkami służącymi 'dobru społecznemu'.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.