Dane osobowe/adresowe dość często pojawiają się publicznie gdy ktos prowadzi działalność gospodarczą, a gdy ja prowadzi we własnym domu to siła rzeczy adres jest jednoczesnie adresem mieszkania a nie tylko firmy.
Śmieszne natomiast jest oczekiwanie, że ogłoszenie na życzenie zniknie w okreslonym momencie - każdy przecież może przeglądać stare gazety i inne archiwa, informacja raz upubliczniona pozostaje publiczna na zawsze i żadne przepisy tego oczywistego faktu nie zmienią.
Znane mi są przypadki gdy takie archiwa posłużyły do identyfikacji np. złodziei telefonów komórkowych, które potem sprzedawali w internecie, oszustów-handlarzy, naciągaczy itd.
Bardzo dobrze że oferty handlarzy, także z Allegro i eBay są archiwizowane, a archiwa są powszechnie dostępne. Łatwiej dzięki temu możemy eliminować ze społeczności oszustów i złodziei.
faux pas, przepraszam... nie wiem czemu pomyślałem...

Zgadza się - ma być sczytując. Na stronach Poradni Językowej Uniwersytetu Śląskiego (http://www.fil.us.edu.pl/ijp/poradnia) można znaleźć następujące wyjaśnienie:
Przedrostek z- ma w polszczyźnie trojaką, zgodną z wymową pisownię (zob. reguła 35 zasad pisowni polskiej) jako z-, s- oraz ś- (por. formy splątać, spłacić, ściec, ścienieć, zrumienić, zrymować itp.), ponieważ w niektórych wyrazach dochodzić może do upodobnienia grup spółgłosek na granicy rdzenia i przedrostka, co znajduje odzwierciedlenie także w ortografii. Dlatego też bez względu na znaczenie (starsze czy nowsze) wyrazu tylko zapis sczytywać jest poprawny i odnotowany w słownikach. Inna rzecz, że na stronach internetowych spotkać można ponad dwa razy więcej form z błędnym zapisem !zczytywać niż form poprawnych ortograficznie! Użytkownicy języka prawdopodobnie dążą w ten sposób do zróżnicowania dwóch form, !zczytywaniem bowiem nazywa się wyłącznie czynności związane z nośnikami danych, liczników itp.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |