Wszyscy tylko gadają albo o konieczności usuwania reklam (i bardzo słusznie!) albo odwrotnie - o ich akceptowaniu, bo inaczej serwisy nie zarobią, a NIKT nie napisze o tym, że reklamodawcy są tak naiwni, że i tak zapłacą za reklamy, nawet jeśli mało kto je ogląda!!
Chcecie dowód?
TVN - parszywa, reklamowa amerykańska stacja, pseudo-polska - myślę, że wielu ludzi tam wkurzają reklamy w trakcie filmu i spora część z widzów albo je przełącza albo ignoruje, idąc w tym czasie np. do toalety. A TVN i tak się ma coraz lepiej i reklamodawcy (frajerzy) płacą grubą kasiorę TVNowi za reklamy, które mało kto ogląda. Dlaczego? Bo liczy się wysoka oglądalność telewizji, a nie reklam he he. Jaki z tego morał? Taki, że analogicznie - serwisy internetowe też będą opłacane za emisję reklam, powtarzam - za EMISJĘ! Nieważne, ile ludzi to ścierwo ogląda, liczą się jedynie kliknięcia na stronę! A nie liczba osób oglądających reklamę. (liczba, a nie ilość, bo ilość tyczy się rzeczy niepoliczalnych typu czas, cukier, woda - drodzy Polacy analfabeci).
W TVN to samo - stacyjka chełpi się SUPER dużą oglądalnością... no to reklamodawcy hyc! I pompują kasiorę w stację o dużej oglądalności. Ale nie wiedzą, że duża oglądalność stacji TV nie musi się równać tak samo dużej oglądalności reklam! I w tym sęk.
*** CZYTAĆ, TO WAŻNE WNIOSKI! ***

Ja zwyczajnie nie kupuję reklamowanych produktów / usług. Dla mnie reklama jest wyznacznikiem czego unikać. Dobry produkt nie potrzebuje reklamy, bo jest dobry. Tyle na ten temat.

Blokuję wszystkie reklamy, które są upierdliwe. Jeśli mnie coś rozprasza, albo zasłania treść, odpada. Nie mam powodu blokować reklam Googla, bo są małe, nieinwazyjne i związane z tematem strony. Nie mam powodu blokować eleganckiego, nieruchomego bannera w jakiejś części strony, bo mi on zupełnie nie przeszkadza. Więcej nawet - jeśli jest ładny, albo interesujący, nawet w niego kliknę.
Dobra reklama jest dobra, tylko ci idioci z działów marketingu (kilka lat temu na marketing szedł każdy debil po ogólniaku ze średnią 3.0) nie rozumieją, że bardziej trafią do ludzi reklamą spokojną i stonowaną niż wrzeszczącym top layerem, którego większość zblokuje adblockiem, czy błyskającym bannerem, który z miejsca przegrywa z "banner blindness".
Za przykład podam Tweetie - makowy program do Twittera. Używam wersji darmowej, z reklamami. I w reklamy klikam systematycznie, bo są nieinwazyjne i bardzo ciekawe. Już kilka reklamowanych tam programów kupiłem, a kolejne kilka mam zbukmarkowanych i jak będę ich potrzebował to też kupię.
A jak na obcym komputerze wchodzę na Onet, czy Gazetę, jestem zdziwiony jak można tam odnaleźć coś do czytania.
Ja mam firefoxa i adblock. Żadnej reklamy nie widać. Polecam: http://adblocklist.org
Żal mi tych półgłówków, pracujących w dużych firmach, którzy tworzą upierdliwe reklamy, czyli w formie video albo z dźwiękiem.
Jak tylko włączam komputer, uruchamiam winampa i słucham muzyki. Nie ma nic gorszego, niż jakieś debilne dźwięki wydobywające się ze strony www, które zakłócają mi muzykę.
Za pomocą adblocka i noscripta blokuje cała zawartość reklam z takiej strony i g*wno mnie obchodzi, że ktoś na tym traci.
Trzeba lepiej sobie dobierać reklamodawców i sponsorów, a ci nich zaczną zatrudniać kreatywnych pracowników, a nie debili, którzy pakują do reklamy wszystko, co najgorsze. Oczywiście i tak nic z tego nie będzie, ponieważ reklama stanie się jeszcze bardziej nachalna i wkurzająca. Tak już jest zbudowany ten świat i ludzie.

Blokuję wszystko. Kiedyś jeszcze chciałem dać zarobić małym serwisom, ale od kiedy 1-dniowe strony i blogaski zaczynają od wstawiania reklam, nie treści, postanowiłem zablokować każdą reklamę. Tylko teraz mam problem, gdy korzystam z nieswojego komputera.
Inteligent się odezwał. Nie ma to jak wrzucić wszystkich do jednego worka.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.