Natomiast jestem ciekaw, jak używasz słowo "tłumacz", skoro osoby tłumaczące, nazywasz autorami.
O, dobre słowo. Dla mnie to synonim „użyteczny”. ;-)
Ale dlaczego ten dokument jest tak przeraźliwie nieczytelny? Tekst ginie w natłoku grafik, nie wiadomo na czym oko zawiesić... Aż trudno mi uwierzyć, że to specjaliści od usability robili. Chyba nie mam siły się tym katować.
Nie istnieje jakaś wersja raportu z samym tekstem i wykresami?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.