Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~abdullas

    Jest jeszcze jedna fajna "teoria" ktora mowi ze wacle nie jestesmy ostatnim "ogniwem" powiekszenia materii. Czy gdyby atomy zyly to wiedzialyby ze skladaja sie na tak skomplikowane struktury? Nasza ziemia pozornie kreci sie bardzo wolno dla nas. Natomiast jesli uklad sloneczny jest zwyklym ukladem czasteczkowym jak w przypadku atomow to nic nie stoi na przeszkodzie ze jestesmy tylko "budulcem" wiekszych kontrukcji i tego co wyzej moga nazywac zyciem ^^. To ze nie znaleziono atomu ktory bylby inny od pozostalych i zapelniony zyciem (ziemia) nie oznacza ze taki nie istnieje ^^

    19-08-2009, 18:51

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~adas

    PS.
    od aminokwasow do bialek, do ich samodzielnej reprodukcji jest niezykle daleka droga,

    tak samo nikt sensownei nie wyjasnil pojawienia sie plci, wszak wtedy nagle musial by powstac osobnik jednej i drugiej plci, w tym samym pokoleniu i w tym samym miejscu -- to dopiero wymaga wielkiej wiary !!

    oczywiscie, mozeci twierdzic, ze "kiedys nauka to wyjasni" ale dowody wskazuja raczej na Stworce niz na przypadek,
    Stworca jest tu raczej oczywistoscia, natomiat tylko z moralnych powodow tak na prawde ludzie odrzucaja ta oczywistosc,

    19-08-2009, 18:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kosmo-katolik

    abdullas - ciekawa teoria
    A już tak bliżej tematu. Jest niemalże pewne, że istnieje życie poza Ziemią. Jakieś inne cywilizacje. Układy planeterne -> gwiazdy -> galatkyki -> być może wszechświaty -> być może inne wymiary (!). Wierzę w to. Wierzę również, że Bóg istnieje. Na potwierdzenie obu tez posiadam dowody. I potrafię je ze sobą pogodzić. Kosmologia zaspokaja moją potrzebę głodu wiedzy. Wiara zaspokaja moją potrzebę głodu religii. Proste. Jeśli się to komuś nie podoba, to jego sprawa. Mnie nie interesuje co się jemu podoba. Każdy w tym kraju ma prawo do własnego zdania, do własnego życia, do własnych wyborów. Jedyną granicą jest krzywda ludzka. Jeśli poprzez swoje działania krzywdzimy inną niewinną osobę - trzeba powiedzieć STOP.
    Zatem bądźmy ludźmi. Nie traćmy wiary w naukę i nie traćmy wiary w Boga.
    Żałuję tylko jednej rzeczy - tego, że nie jest mi dane żyć np. 1000 lat później. Wyobraźcie sobie postęp techniki. Wyobraźcie sobie postęp wiedzy o kosmosie!
    Już widzę te artykuły w gazetach: "Naukowcy z EARTH NASA podsumowali 10-letnie obserwacje istot humanoidalnych na Wenus-1419".

    19-08-2009, 19:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~stilgar
    [w odpowiedzi dla: ~adas]

    a skad pomysl, ze na poczatku pojawiły sie dwie plcie - popatrz na pierwotniaki, niektore lacza sie ze soba, wymieniaja materialem genetycznym, po czym sie rozdzielaja - i takie wlasnie byly poczatki plci. Pierwotnie obie plcie byly takie same, dopiero potem zaczely pojawiac sie dymorfizmy. Nie uwazales na biologii w podstawowce, czy teraz po reformie juz nie uczą niczego w tej szkole?

    19-08-2009, 20:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~adas

    a mozesz podac w takim razie jakies formy przejsciowe w dochodzeniu do zroznicowania plci ?? bo od przykladu z pierwotniakami do plci jest tak samo daleko jak od aminokwasow do replikacji DNA w ramach podzialu komorki

    19-08-2009, 21:18

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~tomekl80
    [w odpowiedzi dla: de0]

    Skoro twoim zdaniem to nie jest atak na osoby wierzące to albo jesteś dzieciakiem z pryszczami, albo totalnym ignorantem! Stawiam na to pierwsze, chociaż drugiego też nie wykluczam. Nie rób z tego portalu drugiego Onetu, bo chyba masz jakieś problemy egzystencjonalne? Czy każdy temat takie dzieciaki jak ty muszą od razu sprowadzać do religii? Wróć do szkoły!

    19-08-2009, 22:39

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~sharkie

    Nie potrzeba żadnych form przejściowych a już na pewno ich brak nie jest dowodem na istnienie jakichkolwiek bytów ponadnaturalnych.
    Znalezienie tego typu fizycznych dowodów graniczy z niemożliwością. W nauce nie zawsze bezpośrednie dowody są potrzebne.Czasem wystarczy dobra teoria i poparcie pośrednią obserwacją tak jak np. przy odkryciu elektronu.

    Rozmnażanie płciowe jest lepsze ze względów ewolucyjnych. Dzięki niemu istnieje duża różnorodność genetyczna, która została "wypromowana" przez dobór naturalny dlatego, że dzięki większej różnorodności powstają lepsze organizmy. Na początku mogło być ono po prostu anomalią a może rodzajem przystosowania. Tego nie wiadomo. Może było jeszcze inaczej. Jedno jest pewne. Tłumaczenie w rodzaju "Bóg tak chciał" nie ma nic wspólnego z podejściem naukowym.

    W ewolucji nic nie pojawia się nagle a rola przypadku jest ogromna i nie wymaga to żadnej wiary. Jak postawie jutro los na loterii to raczej nie wygram ale gdybym grał przez kilka tysięcy lat stawiając powiedzmy 50 losów dziennie to w końcu bym wygrał(oczywiście dalej nie ma 100% pewności). Gdy liczba prób zmierza do nieskończoności prawdopodobieństwo zmierza do 1. Proponuje zapoznać się z podstawam statystyki i rachunku prawdopodobieństwa.

    19-08-2009, 23:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Gajowy

    Twierdzącym, że ziemskie warunki są jedynymi słusznymi do powstania życia, polecam jedno z opowiadań Lema, gdzie taką postawę wykpiwa. Opisał tam rozmowę mieszkańców powierzchni gwiazdy - można to sobie wyguglać, najlepsze zapytanie: "młody Kralosz".

    20-08-2009, 00:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Menzo
    [w odpowiedzi dla: ~tomekl80]

    Ja stawiam na to, że nigdy na prawdę nie zastanawiałeś się nad tym, w co wierzysz. Przemyśl to - sam kiedyś byłem katolikiem i wiem, że to tylko bajeczka wymyślona przez duchownych, abyśmy im płacili. Mniejsza z tym, pozdro :)

    20-08-2009, 03:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kitovsky

    Mam większy problem. Co dzis będę miał na obiad. (?) Czy w ogole będę miał obiad. (?)

    20-08-2009, 09:10

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~adas

    oczywiscie, ze zawsze mozna wszystko uznac za wynik przypadku choc malo prawdopodobnego, tylko prawdopodobienstwo powstania zycia z materi nieozywionej jest takie samo jak powstanie procesora z krzemu na pustyni w wyniku uderzania ziarenek piasku -- po prostu w pewnym momencie trzeba uczciwie powiedziec, ze jest to niemozliwe, zamiast zaslaniac sie prawdopodobienstwem gdzie pierwsza nie zerowa cyfra pojawia sie tysiace miejsc po przecinku

    fakt, moze trudno znalesc formy przejsiowe, ale nauka nie podaje nawet schematu takiego przejscia, twoje mowienie o jakis anomaliach, ktore potem sie rozwinely w zroznicowanie plci wynika raczej z nieznania mechnizmow DNA i tego, ze takie cos jeszcze jeszcze mnie pradwopodobne niz pojawienie sie zycia

    nauka powinna dopuszczac jak najbardziej istnienie Boga do wytlumaczenia swiata, po prostu wszelkie przeslanki o tym swiadcza, a Bog jest odrzucany tak na prawde nie ze wzgledow naukowych ale moralnych

    zobacz ta wiadomosc:
    http://wiado(...)tem.html
    czy tez sadzisz, ze czlowika bedzie mozna np. symulowac w razie jego choroby (przerzucic go do komputera) -- jesli czlowiek to tylko atomy tak jak twierdzisz to zapewne tak, i wtedy tak jak w tej wiadomosc bedziesz musial przyznac, ze takiego komputera nie bedzie mozna juz wylaczyc --- troche smieszne konsekwencje





    20-08-2009, 10:15

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • de0
    m
    Użytkownik DI de0 (1069)
    [w odpowiedzi dla: ~tomekl80]

    @tomekl80: jak już to "egzystencjalne" - no nie wiem, kto tu jest pryszczatym dzieckiem.
    na początku zadałem z czystej ciekawości proste pytanie a następnie w odpowiedzi na dwa inne posty wyraziłem swoje zdanie którego najwyraźniej nie zrozumieliście ani Ty ani @pawełek (tym bardziej nie zabierałbym głosu). a mam prawo (kontytucyjne) myśleć co chcę i mówić co chcę. jeśli uważasz to za niesprawiedliwość i czujesz się atakowany no to stary...strasznie mi Ciebie żal. i owszem, to nie onet, więc darujcie sobie te wypociny rodem z onetowych forów. może coś na temat.

    20-08-2009, 12:14

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • de0
    m
    Użytkownik DI de0 (1069)
    [w odpowiedzi dla: ~kosmo-katolik]

    ja bym chciał zobaczyć jak będzie wyglądał świat chociaż za 100 lat :)
    nie wiem czy czytałes "powrót z gwiazd" stasia lema ale facet zaproponował ciekawą wizję zderzenia powracającego na ziemię astronauty ze światem jaki wykształcił się w czasie kiedy go nie było. raptem kilkadziesiąt lat różnicy a gość nie potrafił nawet wyjść z dworca.
    już dzisiaj dochodzi do sytuacji kiedy babcie nie rozumieją języka którym posługują się ich wnuczki (pomimo tego, iż jest to wciąż ten sam język).
    ewolucja wciąż trwa. i coraz bardziej przyśpiesza. jak tak dalej pójdzie to za 1000 lat nas (ludzi) tu nie będzie :)

    20-08-2009, 12:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • wojciech0000
    m
    Użytkownik DI wojciech0000 (16)
    [w odpowiedzi dla: ~Menzo]

    zgadzam si z toba!!!!

    20-08-2009, 19:52

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • wojciech0000
    m
    Użytkownik DI wojciech0000 (16)
    [w odpowiedzi dla: ~Kitovsky]

    zjedz myszke!!!!

    20-08-2009, 19:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy