Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~fsd

    dziwny kraj. karane pobieranie... na szczęście w Polsce pobieranie nie jest karane - tylko udostępnianie...

    18-08-2009, 08:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~PCX
    [w odpowiedzi dla: ~fsd]

    jak masz 2 komputery w domu i na jednym udostepniasz katalog "muzyka" po to by posluchac muzyki w drogim pokoju to juz jest udostepnianie. Ja bym tak polskiego systemu nie zachwalal.
    Chca Cie wsadzic to Cie wsadza.
    Pozdrawiam

    18-08-2009, 08:27

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kameleon

    dziwne. 164 albumy, 1850 plików i tylko 768 MB? czyli 4,68MB na album i 425kB na plik. to co to było, pliki midi? byle mp3 ma tyle co cały album. ale trzeba przyznać, że to pierwsza sensowna kara jaką widzę od początku nagonki na społeczeństwa wielu krajów. tak tak, nie na ludzi tylko na całe społeczeństwa, bo ściąganie "na lewo" jest zjawiskiem społecznym, a nie jednostkowym.

    18-08-2009, 08:49

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ble

    Od kiedy to ukarali do za pobieranie? czytacie w ogóle artykuł. Udostępnianie nie jest karane nawet w Polsce o ile jest to rodzina i przyjaciele rodziny... Dopiero udostępnianie osobom obcym jest karalne

    18-08-2009, 08:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~cZepiacz

    De facto ukarali za duplikację - czyli kopiowanie. Nie oszukujmy się - jakiekolwiek takie wyroki służą tylko i wyłącznie wytwórniom oraz zastraszaniu obywateli. W obecnych państwach "wolności demokratycznej" suweren ma coraz mniej do powiedzenia w stosunku do korporacji.

    18-08-2009, 09:33

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • markac
    m
    Użytkownik DI markac (456)

    Poprawka. Osoba, która udostępnia jednej osobie, duplikuje album np. raz, ale ta druga osoba udostępniając ten zduplikowany album znowu go powiela, wiec straty są większe.

    18-08-2009, 09:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Wesoły

    Cóż, mi się wydaje to sprawiedliwe. Ma zapłacić ogólnie 2 euro kary za każdy plik. Lepiej tak jak w stanach gdzie płacą bodajże po 80tyś...
    A fakt faktem rozprowadzał materiał chronione prawem autorskim. Takie jest prawo. Jak wam się nie podoba to je zmieńcie. A potem patrzcie jak będziecie chcieli sprzedać aplikację a nikt jej nie weźmie bo woli ją pobrać z torrentów.

    Pozdrawiam ludzi z takim myśleniem :/

    18-08-2009, 09:47

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~podpis
    [w odpowiedzi dla: ~Wesoły]

    Odroznij najpierw matole uzytek komercyjny od osobistego! NIKT nie jest za tym zeby przy komercyjnym uzytku nie karac lamiacych prawa. Ludzie chca jedynie zeby nikt nie zagladal do ich komputerow i wlasnosci. Dlaczego sciaganie jest dozwolone a udostepnianie nie? Sciagajac cos nie mamy pojecia co sciagamy jesli tego nie sciagniemy. A wysylamy juz podczas sciagania przy czym transportowanie plikow mozna uznac za usluge swiadczona innym ludziom nieodplatnie. Tylko ludzie ktorzy seeduja tak na prawde wysylaja dane chronione prawami autorskimi.

    18-08-2009, 11:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • OkropNick
    m
    Użytkownik DI OkropNick (952)

    @Wesoły - Wiesz, są różne modele biznesowe, podam na przykładzie oprogramowania. Microsoft wciska na siłę swój OS nawet w wersji OEM gdzie nie ma ani nośnika ani nie przysługuje pomoc techniczna. Canonical daje swój OS nieodpłatnie i zarabia na wsparciu technicznym i usługach pobocznych. Zarabiać powinno się na pracy, a nie na opier****niu się. Wiesz że utwór "Happy birthday to ***" (nie mogę napisać ostatniego słowa, bo stałbym się kryminalistą) należy do jakiejś korporacji i aby publicznie go odtworzyć trzeba zapłacić tantiemy? :) Gardzę prawami autorskimi na ówczesnych licencjach bo służą korporacjom a nie artystom. Artystom służy choćby Creative Commons. Ciesze się jednak, że Europa nie jest jeszcze tak popier****na jak USA.

    18-08-2009, 12:09

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~olson

    "więc przemysł muzyczny odzyska pieniądze za pobrane albumy"
    dobre dobre ciekawe w ktorym momencie je stracili co ?

    18-08-2009, 12:35

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~przemek

    768 MB : 164 = 4,68 MB na jeden album (0,41 MB na jedną empetrójkę). to co on miał te mp3 w jakości 2 kbs czy jak? a może to było midi?

    18-08-2009, 13:50

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~pkoper

    :) też mnie to zastanowiło. Sporo musiał zapłacić jak za muzykę tej jakości :D

    18-08-2009, 14:04

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~doc. diplo

    Ciekawe co będzie, jak riaa się dowie, że utwory zostały skasowane po cenie rynkowej, a nie sufitowej. 1640 utworów * 150K$=246KK$. Myślę że taka suma by ich zadowoliła ;)

    18-08-2009, 14:05

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Henry

    Koles dziergal pewnie Britney Spears, Christine Aquillere i U2 z Metallika.

    Zastanawia mnie czasem bezczelnosc instytucji ustawodawczych. Powstaje zakaz udostepniania i sciagania z calkowitym pominieciem pewnych istotnych faktow:
    1. nie wszyscy sciagaja materialy nielegalne
    2. nie wszystkie materialy sa nielegalne
    3. dla niektorych artystow taka dystrybucja to jedyna mozliwa sciezka dystrybucji
    4. niektorym artystom nie przeszkadza taki model dystrybuowania swoich dokonan
    5. czesc sposrod - np muzycznych - "bialych krukow" jest niedostepna droga inna, niz internetowa

    Jak zwykle komus przykleily sie do powiek dolary ...

    18-08-2009, 14:20

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Dadexix
    [w odpowiedzi dla: ~Henry]

    Niedawno byla afera, ze facet odtwarzal gdzies tam, chyba w swnoim gabinecie dentystycznym muzyke na CC, i zgodnie z licencja, podawal przy tym tworce etc[dozwolony uzytek komercyjny przy podaniu autora] ZAiKS do niego sie przyczepil, ze ma placic tak jak by odtwarzal "platna" muzyke bo..artysta moze zmienic zdanie[a nie moze:D - prawo, jak i licencje nie dzialaja wstecz]

    18-08-2009, 15:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy