jak masz 2 komputery w domu i na jednym udostepniasz katalog "muzyka" po to by posluchac muzyki w drogim pokoju to juz jest udostepnianie. Ja bym tak polskiego systemu nie zachwalal.
Chca Cie wsadzic to Cie wsadza.
Pozdrawiam
dziwne. 164 albumy, 1850 plików i tylko 768 MB? czyli 4,68MB na album i 425kB na plik. to co to było, pliki midi? byle mp3 ma tyle co cały album. ale trzeba przyznać, że to pierwsza sensowna kara jaką widzę od początku nagonki na społeczeństwa wielu krajów. tak tak, nie na ludzi tylko na całe społeczeństwa, bo ściąganie "na lewo" jest zjawiskiem społecznym, a nie jednostkowym.
De facto ukarali za duplikację - czyli kopiowanie. Nie oszukujmy się - jakiekolwiek takie wyroki służą tylko i wyłącznie wytwórniom oraz zastraszaniu obywateli. W obecnych państwach "wolności demokratycznej" suweren ma coraz mniej do powiedzenia w stosunku do korporacji.

Poprawka. Osoba, która udostępnia jednej osobie, duplikuje album np. raz, ale ta druga osoba udostępniając ten zduplikowany album znowu go powiela, wiec straty są większe.
Cóż, mi się wydaje to sprawiedliwe. Ma zapłacić ogólnie 2 euro kary za każdy plik. Lepiej tak jak w stanach gdzie płacą bodajże po 80tyś...
A fakt faktem rozprowadzał materiał chronione prawem autorskim. Takie jest prawo. Jak wam się nie podoba to je zmieńcie. A potem patrzcie jak będziecie chcieli sprzedać aplikację a nikt jej nie weźmie bo woli ją pobrać z torrentów.
Pozdrawiam ludzi z takim myśleniem :/
Odroznij najpierw matole uzytek komercyjny od osobistego! NIKT nie jest za tym zeby przy komercyjnym uzytku nie karac lamiacych prawa. Ludzie chca jedynie zeby nikt nie zagladal do ich komputerow i wlasnosci. Dlaczego sciaganie jest dozwolone a udostepnianie nie? Sciagajac cos nie mamy pojecia co sciagamy jesli tego nie sciagniemy. A wysylamy juz podczas sciagania przy czym transportowanie plikow mozna uznac za usluge swiadczona innym ludziom nieodplatnie. Tylko ludzie ktorzy seeduja tak na prawde wysylaja dane chronione prawami autorskimi.

@Wesoły - Wiesz, są różne modele biznesowe, podam na przykładzie oprogramowania. Microsoft wciska na siłę swój OS nawet w wersji OEM gdzie nie ma ani nośnika ani nie przysługuje pomoc techniczna. Canonical daje swój OS nieodpłatnie i zarabia na wsparciu technicznym i usługach pobocznych. Zarabiać powinno się na pracy, a nie na opier****niu się. Wiesz że utwór "Happy birthday to ***" (nie mogę napisać ostatniego słowa, bo stałbym się kryminalistą) należy do jakiejś korporacji i aby publicznie go odtworzyć trzeba zapłacić tantiemy? :) Gardzę prawami autorskimi na ówczesnych licencjach bo służą korporacjom a nie artystom. Artystom służy choćby Creative Commons. Ciesze się jednak, że Europa nie jest jeszcze tak popier****na jak USA.
Koles dziergal pewnie Britney Spears, Christine Aquillere i U2 z Metallika.
Zastanawia mnie czasem bezczelnosc instytucji ustawodawczych. Powstaje zakaz udostepniania i sciagania z calkowitym pominieciem pewnych istotnych faktow:
1. nie wszyscy sciagaja materialy nielegalne
2. nie wszystkie materialy sa nielegalne
3. dla niektorych artystow taka dystrybucja to jedyna mozliwa sciezka dystrybucji
4. niektorym artystom nie przeszkadza taki model dystrybuowania swoich dokonan
5. czesc sposrod - np muzycznych - "bialych krukow" jest niedostepna droga inna, niz internetowa
Jak zwykle komus przykleily sie do powiek dolary ...
Niedawno byla afera, ze facet odtwarzal gdzies tam, chyba w swnoim gabinecie dentystycznym muzyke na CC, i zgodnie z licencja, podawal przy tym tworce etc[dozwolony uzytek komercyjny przy podaniu autora] ZAiKS do niego sie przyczepil, ze ma placic tak jak by odtwarzal "platna" muzyke bo..artysta moze zmienic zdanie[a nie moze:D - prawo, jak i licencje nie dzialaja wstecz]


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.