
Sama idea wydaje się słuszna,ale nie można oprzeć się wrażeniu że w tym jest poprostu drugie dno,którego prawdopodobnie my przeciętni użytkownicy poznamy zapewne w odpowiednim czasie...
Kiedy patrzę na relacje cen Polska-Niemcy, lub Polska-Czechy, na zestawienia cen na eBay z naszymi siedliskami handlarzy - włos mi się jeży na głowie z przerażenia chciwością naszych rodzimych złodziei.
Sprzedaż po cenie TRZY RAZY wyższej niż cena sklepowa poza Polską nie jest rzadkością, a handel reeksportowaną starzyzną to niemal reguła.
Reeksport bubli i staroci do Polski i handel tym powinny być ścigane i karane długim więzieniem.
Złodziei trzeba gnoić!

W sumie to dobry pomysł. Skoro ktoś zarabia na handlu w internecie to niech płaci podatki. Ja też kupując jakiś towar chciałbym otrzymać paragon, choćby dlatego, że jest wymagany do gwarancji. Jeśli coś kupuję, to liczę, że pochodzi to z legalnego obrotu. Jeśli nie mam paragonu/faktury to nie mam tej pewności i może za jakiś czas zapuka do mnie policjant, bo jestem podejrzany o paserkę...

Połowa towarów w promocjach nie dla idiotów i innych skner pochodzi właśnie z tego źródła o którym piszesz :(
Niedawno szukałem taniego i dobrego tunerka satelitarnego, przejrzałem w sieci oferty z Niemiec, Francji - cóż, oczopląs, zawalenie towarem. Niestety, tam nie nic kupię. Powrót na rodzimy rynek - trzy modele na krzyż, w tym chińskie "Globo" jako "polska spółka", starocie SD, bez wyjścia audio digital, bez hdmi, a na dodatek - w cenie najnowszych modeli z rynku niemieckiego, których rzecz jasna na polskim rynku - brak.
A przecież żyjemy w Unii - bez granic podobno.
Może łupienie podatków zmusi handlarzy do pomiarkowania?

Cardill - nie musisz mieć paragonu, żeby reklamować dany towar. Możesz mieć inny dowód zakupu jak np. wygrana aukcja, monitoring z kamery itp. Te dowody wystarczą sprzedającemu na określenie czy dana osoba kupiła u niego dany towar.
Allegro chyba nie chce / nie może dawać danych użytkowników. Jakby rozdawali dane US to spadałaby ilość aukcji i ich zarobek. Po drugie ustawa o podatku dochodowym też nie jest do końca precyzycjna. Nie jest tam dokładnie powiedziane ile tranzakcji może zawrzeć osoba, aby działalności nie zakładać i móc sprzedawać. To chyba tylko w razie kontroli można się wytłumaczyć w jakiś sposób.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.