I weź tu wytłumacz, że klient na tym zyska. Wszyscy nabijają nas przede wszystkim i bawią się jak pacynkami.

W Paly mam 2 numery od początku istnienia sieci. Niestety niepotrzebnie przedłużyłem z nimi umowę (w kwietniu). Niestety dlatego, że konsultantki (dziwnym trafem konsultanci nie) zachowują się tak jakby pracowały w BOK Orange. Cokolwiek by się nie działo, zawsze jest pod górkę. Przykład:
(ja) Mam problem ze zrywaniem połączeń na obu numerach, dwa różne aparaty telefoniczne.
(konsultantka) A czy przekładał pan kartę ze swojego telefonu do drugiego?
(ja) A jakie to ma znaczenie, skoro to samo dzieje się w przypadku drugiego telefonu?
(k) proszę przełożyć kartę i sprawdzić czy dzieje się to samo.
[zerwało połączenie więc dzwonię ponownie]
Rozmowę zaczynam podając swój numer (chociaż wiem, że i tak go widzą), mówię szybciutko, że zrywa mi połączenia i w razie czego proszę o oddzwonienie. Konsultantka stwierdza, że nie ma takiej opcji. [połączenie zerwane]
Po kilku kolejnych połączeniach trafiam w końcu na konsultanta. Powtarzam więc po raz kolejny po co dzwonię i proszę o oddzwonienie. Konsultant nie widzi problemu i oddzwania (5 razy)
Inny przypadek. Dzwonię do BOK aby wyjaśnić pewnie nieścisłości. Pouczony doświadczeniem proszę miłą panią żeby jeszcze raz podała mi nazwisko abym mógł je zapisać. No i zaczyna się problem. Pani nazwiska nie poda, dopóki nie powiem o co chodzi i nie zweryfikuje mnie. Samo stwierdzenie, że przecież przedstawiła się na początku i proszę o to by zrobiła to ponownie nie pomaga. Wyczuwam w jej głosie agresję. Na żądanie przełączenia do jej przełożonego odpowiada, że on się takimi sprawami nie zajmuje i żegna się ze mną życząc mi miłego dnia.
Mógłbym jeszcze więcej napisać na temat BOK w Play. Na początku byłem zadowolonym klientem. Zmieniło się to i to niestety po tym jak podpisałem z nimi nowa umowę.

Dodam jeszcze, że gdybym miał teraz przenosić numer z Play do innej sieci, to czuję, że szlag by mnie trafił prędzej niżbym przeniósł numer. problem mieli ze zdjęciem mi simlock'a z telefonu, bo okazało się, że jego IMEI nie został zarejestrowany u nich w bazie, co dla nich oznacza, że został kupiony "na bazarze", a dokument na to, że kupiłem go bezpośrednio u nich (przez internet) nie miał dla nich żadnego znaczenia.
POPEŁNIŁEM BŁĄD - JESTEM W PLAY
Ja przeniosłem numer do Play i nie jestem z tego zadowolony. Dali mi najlepszą ofertę i dlatego się skusiłem. A najgorsze jest to że zaczęło się zanim podpisaliśmy umowę. Wypowiedziałem umowę w sieci ERA i poszedłem do PLAY ale oni sobie nagle przypomnieli że skoro telefon jest na firmę to potrzebne będą dokumenty. I nic w tym dziwnego gdyby nie to że dokumentów potrzebna była cała sterta (więcej niż w innych sieciach) i czekałem na ich wyrobienie. No a Play o tym że będą ich potrzebowali powiedział mi jak już wypowiedziałem poprzednią umowę. Tak więc wyszło na to że mój przenoszony numer był nieaktywny przez 2 tygodnie. No ale trudno zwaliłem to na siebie bo przecież powinienem sam się dowiedzieć jakie dokumenty są potrzebne do podpisania umowy.
No ale problemów z Play to nie koniec. Następny pojawił się po 3 miesiącach kiedy to zorientowałem się że mam zablokowane połączenia wychodzące. Okazuje się że do firmy nie dotarły faktury z Play więc nie zostały zapłacone. Nie ma jak zaksięgować itp. Oczywiście zablokowanie połączeń wychodzących blokuje też połączenia do biura obsługi klienta. Po telefonie do Play poinformowano mnie iż faktury zostały wysłane i to że ich nie dostałem nie zwalnia mnie z uiszczenia opłaty. Ja poinformowałem panią że oni natomiast są zobligowani umową do wystawienia faktury Vat i ja poproszę o udowodnienie faktu wystawienia dokumentu. Ani razu żaden konsultant nie udowodnił mi wystawienia faktury i nie skomentował mojej prośby (udawali że jej nie słyszą). Sytuacja miała miejsce chyba już 3 razy i za każdym razem okazuje się że można dostarczyć faktury. Ja natomiast mam co jakiś czas odłączony telefon. Podczas którejś rozmowy telefonicznej konsultantka wygadała się że listonosze myśleli że to są reklamy za które im nie płacą i je wyrzucali. Kilka krotnie prosiłem aby w związku z tym że jest problem z dostarczeniem wysyłali poleconym wszystkie ale oczywiście wysłanie poleconym tylko na żądanie i musiał bym dzwonić co miesiąc jak nie dotrze pierwsza żeby wysłali duplikat poleconym.
Teraz już wiem że jak skończy się umowa a będzie to w czerwcu 2010 to odchodzę z tej sieci i nigdy do niej nie wrócę. Nie ważne jaką będą mieli ofertę. Wiem jedno jak byłem w sieci ERA (6 lat) to nie miałem nigdy takich problemów. Jak zawinili to potrafili się do tego przyznać, naprawiali błąd (było ich naprawdę mało) i zawsze dawali jakiś upominek w postaci minut w ramach przeprosin.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.