ile znasz serwisów społecznościowych powstałych przed 1989 rokiem?

aha.. czyli według KK idealnie byłoby gdybyśmy się cofnęli do klepania zdrowasiek jak nasze babcie i jak nasze babcie słali datki na utrzymanie darmozjadów wspinających się na krzyż bo stamtąd lepiej są widoczni.
zmiany jakie (dzięki nowoczesnym technologiom) następują w kontaktach pomiędzy ludźmi są oczywiste i niektórych mogą szokować, wywoływać sprzeciw czy oburzenie ale czy to co się dzieje jest złe ? a niby skąd to mamy wiedzieć ? to dopiero pokaże przyszłość, nie my powinniśmy oceniać młode/przyszłe pokolenia które z tym wszystkim rosną (to oni będą oceniać nas) a już na pewno nie powinniśmy wierzyć autorytetom które przywłaszczają sobie wyłączność na jedynie słuszną prawdę i jednocześnie obowiązek do wytyczania kierunków rozwoju ludzkości :P
a jak to juz temat zahacza o religię... :P (ci ludzie niedawno jeszcze wierzyli w czarownice)
od czasów irc wiele się zmieniło w dziedzinie komunikacji i krytyka komunikatorów czy portali społecznościowych (a sami telefony sprzedają) niczemu nie służy a na pewno nie udoskonalaniu tego co już osiągnięto.
wiadomo, że ktoś na tym straci (kk). już stracił ale metoda straszenia ma za sobą parę tysięcy lat i już przestaje skutkować bo chyba lepsza wiara w "wirtualnych" znajomych niż w zabobony. oni przynajmniej są żywi.

W wielu krajach obserwujemy zgubny wpływ kościoła na życie ludzkie. Kościół się musi więc bronić wygadując takie bezsensowne rzeczy.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.